2015-05-22

Wiosna, ach, to Ty!

      Wiosna w Warszawie. Przez wiele lat jej nie zauważałam - pojawiała się nagle i równie szybko znikała.
      Czas przelatuje nam często między palcami, dni zlewają się w jedną całość. Nie dostrzegamy ich piękna.
    Im jestem starsza, tym bardziej potrzebuję zwolnić lub wręcz zatrzymać się na dłuższą chwilę. Męczy
    mnie pośpiech, zapchane autobusy, ludzie pędzący przed siebie ze słuchawkami w uszach, wpatrzeni
    w ekrany telefonów. Wspominałam Wam kiedyś o powrocie z Gdańska do Warszawy po Majówce. Bus
    wypchany po brzegi, nim zdążył wyruszyć z dworca, większość osób oglądała już filmy lub łapała WI-FI.
     Dzień chylił się ku końcowi, ciepłe słońce zalewało pola rzepaku, malując na nich bajeczne cienie,
   krajobraz za oknem zdawał się płynąć, falować. Coś pięknego. Jedyną osobą, która zwracała na to
     uwagę była młoda dziewczyna zza granicy, przyklejona do szyby, robiąca zdjęcia i mówiąca do pani 
     obok, że to co widzi jest niesamowite. Czy nie jest tak, że cieszy nas tylko to, co jest gdzieś daleko?

2015-05-14

Tallin po raz ostatni

            W poprzednich wpisach z Tallina pokazałam Wam już mnóstwo zdjęć, ale wciąż odczuwam
            niedosyt. To takie przyjemne miasto, miłe dla oka. Dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie.
     Obserwuję od roku ceny biletów, ale LOT już dawno nie miał tak dobrej promocji jak nasza, tj.
  w dwie strony za 119PLN. Kupiłam bilet bardzo spontanicznie, nie wiedząc nawet czy dostanę
       urlop. Czasem warto zaryzykować przy super ofercie, gdyż może się ona nieprędko powtórzyć!!!
    Nie uważam się za specjalistkę ds. tego miasta, bo spędziłam w nim tylko 1.5 dnia (w pozostałe
    dni wybrałam się do Rygi i do Parku Narodowego Lahemaa) i to zupełnie bez pośpiechu. Już od
     pierwszej chwili czułam, że to miasto ma w sobie coś, co każe mi zwolnić i włóczyć się bez celu.

2015-05-10

Wakacyjne inspiracje - Wrocław

        Wiosna w pełni, lato coraz bliżej. Za kilka tygodni zaczynają się wakacje! Od dawna mam zasadę,
        że w wakacje nie jeżdżę za granicę, tylko odwiedzam różne miejsca w Polsce. To czas idealny, bo
          pogoda w rozkwicie, słoneczko świeci, dużo imprez plenerowych i innych wydarzeń towarzyszących.
  Lubię miasta w upalne dni. Taka mała, może trochę dziwna słabość. Rozpalone od ciepła place,
     kojący chłód wąskich uliczek otoczonych wysokimi budynkami, zimna woda tryskająca z hydrantów.
     Duszne i ciężkie powietrze, przesycone zapachami lata - goframi, owocami, kwiatami. Ubrania lepiące
      się do pleców, przyjemne zmęczenie i odpoczynek, gdy mogę usiąść na ławce, sięgnąć po schłodzony 
      napój lub lody o smaku mango. Chodzę po mieście do upadłego a potem zamawiam mrożoną kawę. Bosko.
     Lato we Wrocławiu jest zawsze kolorowe i pełne wrażeń. Jeśli jeszcze tam nie byliście, to musicie
      koniecznie. A jeśli byliście, to do Wrocławia zawsze warto wrócić, bo jest pięknym miastem, które
     się zmienia. Powstaje tam dużo fajnych lokali, zarówno na śniadanie, lunch i kolację, w naprawdę
        dobrym guście, z ładnym wystrojem. Kilka miejsc, które odwiedzałam, znajdziecie u Life Good Morning.

2015-05-08

"Miasto moje, a w nim"... czyli warszawskie sentymenty cz. I

      Warszawa. Urodziłam się w niej i spędziłam całe życie. Nasza relacja przeżywała wzloty i upadki, ale
        im jestem starsza, tym bardziej ją lubię. Staram się znaleźć jej jasne strony. Tej wiosny postanowiłam:

     "Codziennie wstaję 2h wcześniej niż dotychczas i ruszam w miasto, aby odkryć je na nowo i zacząć
        dzień inaczej niż dotychczas, nie mając poczucia, że cały dzień spędzam od rana do wieczora w pracy".

2015-05-04

W Krainie Tulipanów, czyli ogród Keukenhof

    Tulipany. Moje ukochane kwiaty od wielu lat. Konkurować mogą z nimi jedynie słoneczniki, więc
     jeśli usłyszycie, że ktoś planuje mi się oświadczyć, możecie od razu wybić mu z głowy bukiet róż ;)
       Tulipany są delikatne i subtelne. Lubię ich zielone łodygi i długie liście. Mają w sobie tak dużo uroku.
 Marzyłam od dawna, by zobaczyć pola tulipanów w Holandii. Tysiące tych cudownych kwiatów
 w jednym miejscu, to musi robić wrażenie! Tak myślałam. W miniony weekend miałam okazję się
    przekonać, że rzeczywistość potrafi być znacznie wspanialsza od wyobrażeń. Zapraszam na spacer!
 Do ogrodu Keukenhof dotarliśmy tuż przed 8 rano, na chwilę przed otwarciem bramy. Już na 
 wstępie zaznaczę, że był to strzał w dziesiątkę! Zaledwie trzy autokary, kilkadziesiąt osób, więc
   na ponad 32h terenu szybko rozeszliśmy się każdy w inną stronę. Było cicho, pusto, malowniczo.

2015-04-27

Estonia, Park Narodowy Lahemaa

 Lecąc do Tallina wiedziałam, że wybiorę się na miejscu na jakąś dodatkową wycieczkę z
lokalnego biura podróży. Dość długo zastanawiałam się, którą wybrać. W końcu padło na
  całodniowy wypad do Parku Narodowego Lahemaa, w kameralnej grupie z przewodnikiem.
Zbiórka rano, usiedliśmy wygodnie w małym busiku i ... okazało się, że z przodu nie ma
 pasów, więc nie możemy ruszyć. Samochód był po przeglądzie i w warsztacie zapomniano
   o tym drobnym szczególe. 30 minut czekania na nowy bus, w końcu podjechał. Wsiadamy i...
 ... jedne drzwi nie chcą się zamknąć. Po wielu próbach w końcu się udało, ale to nie był jeszcze
     happy end, ponieważ po zamknięciu nie można było ich już otworzyć. Utknęliśmy wszyscy w
      środku. Ktoś powiedział, że takie rzeczy zdarzają się tylko mi... może jakaś prawda w tym jest.
      Nauczyłam się już nie przejmować, nie złościć, grzecznie czekać. Ruszyliśmy z 1.5h opóźnieniem.