31.08.2016

12 miesięcy zmian. Co mi dały?

Dzisiejszy dzień, 31 sierpnia jest dla mnie bardzo symboliczny. Dokładnie rok temu, ostatniego dnia wakacji, leżałam na łóżku patrząc w sufit. W głowie miałam tysiące myśli, a gdy zadzwoniła do mnie koleżanka, wybuchnęłam płaczem. Był to poniedziałek, a poprzedzajcy go weekend spędziłam nad morzem, ze znajomymi znajomych. Nigdy wcześniej nie czułam się tak samotna wśród ludzi jak wtedy. Byli sympatyczni, ale miałam wrażenie, że tam nie pasuję, nie umiem znaleźć sobie miejsca, nie udało mi się w życiu zbudować nic stałego przez ciągłe podróże, pośpiech i wiecznie napięty grafik.  (pisałam o tym we wpisie Wyrzuć telefon i aparat, a odpowiedzi przyjdą same). Zaczęłam myśleć o moim życiu, zbliżającej się 30-stce i poczułam, że jeśli natychmiast czegoś nie zmienię, to oszaleję.

21.08.2016

Targ w Marsaxlokk i kulinarne wspomnienia

Są takie dni, gdy tęsknię za Maltą. Trudno wyrzucić z pamięci spędzone tam miesiące, zresztą nawet nie będę próbwoała. Tym, czego bardzo mi brakuje, są niedzielne spacery z Marsascala do Marsaxlokk, połączone z zakupami na cotygodniowym targu. Wiele osób to dziwi, bo miejsce i wydarzenie uchodzi za bardzo komercyjne, ale w jakiś sposób skradło moje serce. Może to wynika z faktu, że byłam tam wiele razy z ważnymi dla mnie ludźmi i wspólny czas był wyjątkowy? Nie wiem.

11.08.2016

Ogród w Wilanowie letnią porą

Wilanów był dla mnie zawsze nieco nieokrytym lądem. Mieszkam dość daleko, po przeciwnej stronie Warszawy i byłam tam może raz lub dwa. Zupełnie nieoczekiwanie los rzucił mnie w te okolice na wakacje - pracuję w biurze położonym 15 minut rowerem od Muzeum Pałacu Jana III Sobieskiego.

03.08.2016

Czy istnieje życie po Malcie?

Czytałam ostatnio przed snem magazyn Lente. Jeden, zupełnie niepozorny artykuł ozdobiony burymi zdjęciami, ujął mnie szczególnie. Tak bliski mojemu sercu, że miałam wrażenie, iż czytam o sobie. Autorka opowiadała w nim o czasie, który spędziła kiedyś w Neapolu. A może raczej o tym, jak zaczęła odbierać swoje rodzinne miasto wtedy, gdy z niego wróciła.

21.07.2016

Rodzaje kaw w Portugalii - jak zamówić odpowiednią?

Portugalska kawa galao
O tym, że Portugalia to wymarzne miejsce dla miłośników dobrego jedzenia już Wam mówiłam nie raz. We wpisach o kuchni portugalskiej przedstawiłam większość najpopularniejszych potraw i deserów. To kraj słynący z  ryb, owoców morza, wysokiej jakości mięsa, sycących dań jednogarnkowych, ciężkich i pachnących ciast oraz ciastek, wielu rodzajów wina i ... kawy. W tym zakątku nad Atlantykiem każdy kawosz poczuje się jak w raju! A jeśli jeszcze lubi smak gorzkiej kawy przełamać czymś słodkim... to czas pakować walizki i w drogę! Dziś mały przewodnik po rodzajach kaw, jakie spotkacie w menu.

15.07.2016

Ankieta Całe Życie w Podróży - co dalej?

Bardzo dziękuję Wam za udział w ankiecie. Wszystkie odpowiedzi są dla mnie bardzo cenne i na pewno wezmę je pod uwagę. Liczyłam na 30-50 ankiet (wersja optymistyczna), dostałam 108 w zaledwie 3 dni. Chciałabym podzielić się z Wami wynikami. Miałam świadomość, że pojawią się zarówno miłe, jak też niemiłe rzeczy, ale odpowiedzi wielokrotnie mnie zaskoczyły i wzruszyły. Informacje dotyczące metryczki oraz tego, kim jesteście zachowam dla siebie, ale dziękuję za to, że podzieliliście się ze mną swoimi zainteresowaniami. Jesteście gotowi?

13.07.2016

Jarmark Jagielloński w Sandomierzu - relacja

Sandomierz Jarmark Jagielloński relacja
To położone na siedmiu wzgórzach, pełne uroku miasto chciałam odwiedzić od dawna. W końcu udało się w minioną niedzielę. Termin wybrałam nieprzypadkowo - w weekend odbywał się tam Jarmark Jagielloński. Chciałam go porównać z tym, który widziałam kiedyś w Lublinie a poza tym, zawsze jest fajniej jak coś się dzieje. Zapraszam na relację!

07.07.2016

Ogród różany w Parku Skaryszewskim

Warszawa jest fantastyczna i zaskakuje mnie coraz bardziej. To miasto zmienia się w takim tempie, że trudno za nim nadążyć. Mieszkam tu ponad 30 lat, a ciągle mam wrażenie, że za mało ją znam, szczególnie po praskiej stronie Wisły. W minioną niedzielę, po raz chyba drugi w życiu wybrałam się do Parku Skaryszewskiego. Zachwycałam się londyńskim Regent's Park i jego różanym ogrodem, a nie miałam pojęcia, że równie piękny mam dosłownie na wyciągnięcie ręki! Cudze chwalicie...