8.3.10

Lanzarote - wyspa ognia, wody i wiatru

Oglądałam dzisiaj "Przerwane objęcia" Pedro Almodovara. Lubię jego filmy - za kolory, precyzję, emocje. I historie, które opowiada. Jak zwykle urzekła mnie muzyka (genialny Alberto Iglesias) i pięknie pokazana wyspa Lanzarote. Niezwykle cicha, surowa i wietrzna. Dokładania taka, jaką ją zapamiętałam.
Wyspy Kanaryjskie stale zadziwiają mnie różnorodnością. Każda jest inna i na swój sposób fascynująca. Pracując w biurze podróży zawsze dziwię się klientom, którzy widzieli jedną z nich i nie chcą polecieć na kolejną. Mówią mi "Pani Agnieszko, ja już znam te Kanary". Kiedyś próbowałam tłumaczyć, że wiele jeszcze zostało do odkrycia, ale "klient nasz pan". Jego strata, bo ciągle tak wiele mógł odkryć i zobaczyć, tak wiele zachwytów przeżyć... 
Lanzarote słynie z wulkanów. Na powierzchni 850m2 jest ich ponad 300. Wyspa została uznana przez UNESCO za Światowy Rezerwat Biosfery. Dla mnie to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie dotąd widziałam, chociaż znam wielu ludzi, którym nie przypadła do gustu. Rozumiem, to nie jest wyspa dla każdego.
Jaka właściwie jest Lanzarote? Ciemna, niemalże pozbawiona zieleni i pokryta zastygłą kawą. Rosną na niej kaktusy, nieliczne palmy i trochę kwitnących krzaczków. Wiatr wieje stale, chwilami jest bardzo silny. Ocean szumi, fale rozbijają się z ogromną siłą o ostre skały. Czasami coś łagodzi wszechobecną szarość - na przykład bajecznie zielony kolor jeziorka el Golfo.
Słońce na wyspie świeci podobno ponad 300 dni w roku. A nawet jeśli sprawia wrażenie, że wcale go nie ma to i tak opala, o czym miałam okazję się przekonać. Leżałam na leżaku czytając książkę, nie używając kremu z filtrem, bo dzień był raczej pochmurny. Po 3h miałam tak spalone nogi, że nie byłam w stanie założyć jeansów na drogę powrotną do Polski. 
Tym, co zauroczyło mnie najbardziej, jest chyba architektura wyspy. Niska, spójna, idealnie wkomponowana w otoczenie. Niewiele jest już takich miejsc w Europie. Lanzarote kryje wiele tajemnic, które naprawdę warto odkryć. Jest idealną wyspą na krótki wypad, aby odpocząć i zobaczyć nieco inny świat. 

1 komentarz:

  1. Pięknie opisane,aż chciałoby sie tam pojechać!
    Fotki śliczne,tylko szkoda,że takie maleńke,bo chętnie bym się im przyjrzała :(

    I muszę obejrzeć ten film... :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

TOP