3.4.10

Symi - wyspa poławiaczy gąbek

Chciałabym przybliżyć Wam małą, grecką wyspę Symi, na którą można popłynąć spędzając wakacje na Rodos. Jej nazwa pochodzi od Syme, żony Posejdona. Należy do archipelagu Dodekanez, położonego na Morzu Egejskim, a od swojej większej sąsiadki dzieli ją około 40 kilometrów. Ma niewiele ponad 50m2 powierzchni i otacza ją kilka niezamieszkanych, mikroskopijnych wręcz wysepek.
Jest ciekawym miejscem na jednodniowy wypad - poza wypoczynkiem w pięknych zatokach (do niektórych można się dostać tylko i wyłącznie łódką) oferuje także możliwość zwiedzenia m.in. prawosławnego klasztoru, ruin zamku joannitów i ruin starej cytadeli. W oczy rzuca się piękna wieża zegarowa z 1880 roku oraz port w Ano Simi (warto wiedzieć, że dawniej wyspa miała duże znaczenie handlowe). Na turystów czekają urokliwe uliczki, małe kafejki, smaczne jedzenie.
Ponoć do dziś dnia na wyspie nie ma żadnego fast-foodu, jedzenie przygotowywane jest według sprawdzonych receptur bezpośrednio na miejscu. Symi słynie z gąbek i muszli. I ich poławiaczy, którzy nurkują w turkusowej wodzie i wyławiają z dna te naturalne skarby, sprzedawane później jako pamiątki turystyczne. Niewiele osób decyduje się na dłuższy urlop w tym miejscu, więc Symi ożywa o poranku wraz z przybyciem jednodniowych gości, aby wieczorem znów stać się spokojne i ciche. Ma to swój niezaprzeczalny urok. Mieliście okazję odwiedzić Symi albo Rodos?

6 komentarzy:

  1. Byłam na Symi, piękna jest, ciekawe jak wygląda, gdy odpływają turyści. Ja właśnie jestem takim typem greckim:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też preferuję raczej hiszańskie klimaty, ale lubię greckie osły :) Pozdrawiam, Mat

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za tą całodniową wycieczkę.
    Poczułam ten grecki klimat :)
    Piękna wyspa!
    Bardzo ładnie ją opisałaś.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. urok tej wyspy, zostaje w pamięci do końca życia :)))))))
    byłam i oniemiałam :)))) i pamiętam

    OdpowiedzUsuń

TOP