22.7.10

Madera - wyspa niezwykła

O Maderze marzyłam na długo przed tym, zanim wylądowała na niej ekipa kiepskiego serialu TVN. Wyobrażałam sobie wysokie góry, gigantyczne klify, małe i kamieniste plaże. W moich myślach Madera była idealnie zielona, skromna i prosta. I taka właśnie jest! To nie jest kierunek dla leniuchów i plażowiczów. Srogo się rozczarują! Wyspa ma tylko kilka plaż, które są czarne i bardzo kamieniste. Są też dwie sztucznie usypane, piaszczyste, które często znikają wraz ze sztormem lub przypływem. Nie ma tam jeszcze aquaparków, wielkich parków rozrywki, wesołych miasteczek ani innych nowoczesnych, komercyjnych atrakcji będących cichym pragnieniem części turystów. Są za to niesamowite levady (górskie trasy trekkingowe stworzone wzdłuż kanałów nawadniających), przepiękne ogrody pełne bujnej roślinności, niezliczone gatunki kwiatów, góry, lasy i ocean uderzający z hukiem o strome wybrzeże. To właśnie na Maderze znajduje się najwyższy klif Europy - Cabo Girão. Małe miasteczka sprawiają wrażenie zagubionych we współczesnym świecie. Madera to też pyszne wino, fantastyczne jedzenie i piękne rękodzieło, a do tego wieczna wiosna z temp. ok. 24*C. Czas spędzony na wyspie był cudowny i z przyjemnością Wam o nim opowiem. 

4 komentarze:

  1. A ja osobiście nie przepadam za aquaparkami,wesołymi miasteczkami,więc tego napewno by mi nie brakowało :)
    Lubię zwiedzanie z aparatem i oczywiście plażowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Koleżanka była i jest równie zachwycona, widziałam zdjęcia, piękne kwiaty przede wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciąg dalszy miał swoje miejsce już dawno temu i Madera jest już zamknietym tematem. Wszystkie wpisy na jej temat tutaj http://cale-zycie-w-podrozy.blogspot.com/search/label/Madera pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

TOP