19.10.10

Paryż. Dzielnica La Défense

Paryż dzielnica La Défense
Ostatnio siedzi mi w głowie Paryż. Gdzie nie zajrzę (na blogi czy do gazet) - wszędzie jest! Jakby zapraszał mnie do siebie. Wszędzie jednak widzę główne jego symbole: wzgórze Montmartre, Wieżę Eiffla, Pola Elizejskie. To ja dla odmiany pokażę La Défense.
Paryż dzielnica La Défense
To nowoczesna dzielnica, pełna biurowców. Kwitnie tu handel i interesy.
Paryż dzielnica La Défense
 Wpadłyśmy z wizytą trochę z ciekawości, trochę w celach zakupowych.
Czy dzielnica biznesowa może być ładna? Ciekawa? Myślę, że tak.
Paryż dzielnica La Défense
 Zależy tylko jak się na nią spojrzy!

10 komentarzy:

  1. ahhh Paryż, byłam raz na szybkiej wycieczce. dosłownie biegiem wzdłuż Sekwany, zahaczając o to co najpopularniejsze (wraz z panem mężem jesteśmy mistrzami szybkich wycieczek 1-2 dniowe), ale mam nadzieje że do Paryża wrócę na dłużnej.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny widok na pierwszym zdjęciu, żałuję, że nigdy nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie również zachwyca pierwsze zdjęcie :)
    Paryża na razie nie mam w swoich marzeniach podróżniczych, ale może kiedyś przyjdzie na niego czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też byłam na takiej szybkiej wycieczce w Paryżu.
    Zobaczyłam te najpopularniejsze(również w biegu),ale chciałabym tam wrócić i na spokojnie zwiedzić Paryż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam tam daaaawno dawno temu, ale pamiętam, że największe wrażenie zrobiły na mnie budynki w najprzeróżniejszych kolorach i kształtach, z okrągłymi oknami, w ciapki i w paski, pomieszanie z poplątaniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Paryz zachwyca, sorry za porownanie ale ja go porownuje do wspanialego mlodego kochanka, pelnego ekspresji i mlodzienczych fantazji, przeciwstawiam to miasto mojemu ukochanemu Rzymowi, ktory jak dobry stary kochanek po prostu finezyjnie dogadza i słodko koi :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wildrose Twoje porównanie powala ;) W takim razie nie mogę się doczekać poznania tego wiekowego kochanka ;)

    Ewa, ja nie pamiętam domu w paski i ciapki;)

    Dziewczyny, dziewczyny Paryż trzeba zobaczyć! Nawet 3 dni na upartego będą OK ale to absolutne minimum :) Ah, te śniadania nad Sekwaną! Niezapomniane!

    OdpowiedzUsuń
  8. Do mnie La Defense zupełnie nie przemawia... Ładnie wygląda tylko z najwyższego poziomu wieży, gdy wygląda niemalże jak Manhattan :) Nie spieszno mi więc w jej rewiry, ale kiedyś, na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  9. asik - ja też w zachwyt nie popadam, ale jak dobrze się poprzyglądać to nie jest jakoś dramatycznie ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP