25.6.10

Barcelona - podróż z książką w kieszeni

 "Siedzieliśmy w złocistym półmroku na ławce altanki w parku Ciutadella. 
Przesączający się przez metalową strukturę sklepienia blask rozdrobniony w złoty 
 pył rzeźbił światła i cienie ogrodu wokół nas, zatopionego w dziwnej, jaśniejącej 
 pomroce. Zapaliłem papierosa i przyglądałem się kółkom błękitnego dymu, które 
wznosiły się znad moich palców." Ruiz Carlos Zafon "Gra Anioła"
.
"Cień wiatru" Carlosa Ruiza Zafona czytałam z otwartą buzią, bijącym sercem i wypiekami na twarzy. Chciałam znać zakończenie i to natychmiast, a zarazem było mi przykro, że w końcu dotrę do ostatniej strony. Magia - tego szukam w książkach, filmach, w życiu. Dużą jej dawkę dał mi Zafon w swoich bestsellerach. Barcelona w jego powieściach jest namacalna. Lekko zamglona, intrygująca i zachwycająca. Nie czyta się jej leżąc w łóżku, tylko wędruje się kilka kroków za bohaterami po wąskich uliczkach miasta. Znalazłam trasę "Śladami Gry Anioła". W kilku z tych miejsc byłam, ale marzy mi się taka mała podróż po Barcelonie, krok po kroku, z książką w ręku. Najlepiej o świcie, gdy miasto jeszcze senne, powoli budzi się do życia. Byłoby fantastycznie. Zrobię to kiedyś!

22.6.10

Lanzarote - wyspa jednego człowieka

César Manrique. To nazwisko zna każdy mieszkaniec Lanzarote i bardzo szybko poznaje każdy przybywający na tę kanaryjską wyspę turysta. Urodził się w 1919 roku w miejscowości Arrecife. Kim był? Malarzem, rzeźbiarzem, architektem, ekologiem i wielkim miłośnikiem otaczającego go piękna.
TOP