24.1.11

Barcelona. Śniadanie w porcie

Port w Barcelonie dzieli się na stary (Port Vell), nowy i przeładunkowy. Dużo tam sklepów, restauracji, a także duże kino IMAX i oceanarium. To spokojne i idealne miejsce na nieśpieszne śniadanie.
Promenada przy porcie jest jednak atrakcją samą w sobie. Porośnięta palmami, szeroka, pełna ławeczek zapraszających by usiąść. 
W leniwe, ciepłe poranki można tu spotkać wielu mieszkańców miasta. Czytają gazety, spacerują, bawią się z psami albo uprawiają jogging.
Albo jeżdżą na rowerze. W ogóle w Barcelonie rowerów jest bardzo dużo. I własnych i z wypożyczalni, które spotka się na niemal każdym kroku.
Z samego rana poszłyśmy na otwarcie targu La Boqueria i kupiłyśmy różne produkty z których później zmontowałyśmy szybkie śniadanie.
Bardzo proste, w którego skład weszła chrupiąca, świeżutka bagietka, pachnąca szynka i ostry ser. Do tego szybka kawa na wynos. Połączenie idealne.
Poniżej widok na promenadę przy porcie, pełną palm i zacisznych miejsc.
Po śniadaniu rozstałyśmy się na jakiś czas, mając nieco inną wizję dnia. Ja pojechałam sama, gdzieś daleko. Ale to już osobna historia na kolejny wpis!

14 komentarzy:

  1. Fajna ta szynka:) może nie będzie dziś tak źle, wiele zależy w sumie od kucharza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma to jak śniadanko na świeżym powietrzu. A do tego te widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdzie ja Ola taką szynkę, ser i bułkę kupię? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło powspominać takie ciepłe wyprawy kiedy za oknem mróz :)Już bardzo tęsknię za wiosną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej no, co to za suspens? Najpierw poszła sama, ale nie wiemy gdzie, a potem o Barcelonie wystarczy? Ja się domagam słonecznej kontynuacji, szczególnie, że śnieg za oknem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mógłbym siedzieć tak jak na zdjęciu nr1 przez kilka godzin. Te porty są niesamowite.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa w sumie masz rację to nie fair zagranie ;) Przesunę więc przerwę w Barcelonie o jeden wpis i napiszę gdzie byłam :)

    wkraj - tak, jest piękny ten port i nawet nie śmierdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ahh, te wspaniałe promenady, które we wczesnym słoneczku tak miło rozgrzewają twarz i zachęcają do leniwego dnia! brakuje mi tego w naszych polskich klimatach!

    OdpowiedzUsuń
  9. GORGEOUS shots of this beautiful port and details of such a friendly, beautiful city!!!!!
    Oh, I see...you love ham, Aika!!!!

    ciao ciao elvira

    OdpowiedzUsuń
  10. O matko jaki pyszny wpis i te zdjecia... przypomnialas mi, ze pora sniadaniowa, trzeba wiec swoje wyciagac niestety nie takie cuda jak u Ciebie na zdjeciu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I tak Shakira nagrywała teledysk do "Loca":-)

    OdpowiedzUsuń
  12. elvira pajarola - yes I love ham, not only ham ;)

    Carlos - Hmm tak? Ja z tego teledysku kojarzę tylko Barcelonete, muszę go jeszcze raz zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
  13. Do Ciebie zawsze przychodzę się ogrzać w słońcu, posiedzieć pod palmami, miło tu :)
    Śniadanie w porcie, super!
    Lubię takie śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brakuje mi tutaj takich miejsc z tyloma palmami.
    Takiego śniadanka też Ci zazdroszczę :)
    Kurcze,ale tam jest pięknie!...chyba nigdy nie przestanę się zachwycać.

    OdpowiedzUsuń

TOP