3.2.11

Plaża Barceloneta i promenada nadmorska w Barcelonie

"Take me back to the place that I know ... on the beach". Śpiewał dawno temu Chris Rea, a dziś nucę i ja. Posiedziałabym chętnie na plaży, poczytała jakąś książkę, pobiegała po piasku. Zdecydowanie mogłaby to być Barceloneta w słoneczny dzień.
To nie tylko plaża, ale właściwie dzielnica Barcelony. Dawniej mieszkali tu głównie rybacy i marynarze, a okolica raczej nie należała do najbezpieczniejszych. Dziś, mimo wielu nowoczesnych budynków, wciąż miejscami zachowała dawny klimat.
Już od rana można spotkać mieszkańców na rowerach, rolkach, deskorolkach. Niektórzy biegają, inni spacerują z psami albo siedzą na ławkach i patrzą w morze. Podoba mi się zabudowa początkowej części promenady, dość stara, kolorowa.
Nadmorski deptak jest szeroki i wyłączony z ruchu samochodowego. W tle: zabudowa Vila Olímpica oraz wielka złota ryba według projektu Ghery'ego.
Sama plaża jest dość szeroka i całkiem długa. Z jasnym, ale szarawym piaskiem. Rosną na niej pojedyncze palmy. W wodzie widać dużo muszelek i kamyczków. 
Woda w moim odczuciu jest teraz zimna, ale i tak widziałam kąpiących się ludzi. Niby do odważnych świat należy, ale ja chyba bym jednak podziękowała....
Najbardziej charakterystycznym punktem jest rzeźba R. Horn "Hołd dla Barcelony". Panowie z poniższego zdjęcia usadowili się w jej cieniu, aby lepić zamek z piasku. Wyszło pięknie.

11 komentarzy:

  1. Też chcę na plażę. Ale podobno świstak przepowiedział, że wiosna przyjdzie szybko :]

    Na to liczę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie chcę tego,co Ty:być tam i zażywać życia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeżba jest super! Nie pokazuj takich zdjęć, gdy u nas za oknem można sobie na odwilży co najwyżej nogę złamać:)
    ps. pozostaje nam inna Barcelona pod koniec lutego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale nas tu kusisz pieknym blekitnym niebem i klimatami hiszpanskimi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ola - mimo, że nie będzie tam morza to na myśl o crema catalana robi mi się przyjemnie ciepło w sercu ;)
    Ewa, Espresso, wildrose - kuszę, kuszę... i coraz mocniej wierzę, że wiosna juz zaraz!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemnie popatrzeć na takie widoki gdy za oknem nieciekawie, ale już niedługo...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ u Ciebie cieplutko :) Ja z tej przygnębiającej pogody również zaczęłam oglądać fotki ze słonecznych plaż..
    miejmy nadzieję, że świstak się nie mylił i już wkrótce będzie wiosna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej bolesne jest,że to cieplutko miało miejsce 14 stycznia b.r. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak mi słońca brakuje... fajnie że są Twoje fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie słonecznie na Twoich fotkach! aż by się tam chciało być! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastic shot to Barceloneta!!! Salut!!!

    Francesc, http://balapertotarreu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

TOP