26.6.11

Urok paryskiego Montmartre

Pisałam już kiedyś o Montmartre, uważam jednak, że nie ma słów, które byłyby w stanie oddać klimat, urok i atmosferę tej paryskiej dzielnicy.
Chociaż mocno pachnie komercją, to dla mnie to wzgórze jest wyjątkowe, pełne ciekawych ludzi. Zresztą, w Paryżu mnóstwo przykuwających uwagę, oryginalnych osobowości. Trochę jak z pocztówek czy starych filmów.
Montmartre to miejsca zatłoczone jak również te, gdzie nie ma nikogo, jedynie przemykają gdzieś za plecami koty z błyszczącymi oczami. I gołębie.
Montmartre to kontrasty kolorystyczne i architektoniczne. To kolorowe okiennice, stylowe latarnie i ukryte pomiędzy domami uprawy winorośli.
Montmartre to sklepy z szeroko rozumianą sztuką, od obrazów, przez ceramikę, aż do ręcznie robionej biżuterii. Wybór ogromny i na pewno każdy znajdzie coś idealnego dla siebie.
Montmartre to zakochani bez pamięci. Objęci, szczęśliwi, wpatrzeni w siebie. To jak Dzielnica Miłości w Mieście Miłości. Do zakochania jeden, mały krok.
Montmartre to naleśnikarnie, kawiarnie, restauracje. Tańsze, droższe, te dla turystów oraz te dla miejscowych. I sklepy z pamiątkami i pocztówkami. 
Ps. Oglądaliście Paris, je t'aime? W cz. I "Montmartre". Poznajecie uliczkę? :)
Montmartre to artyści. Chociaż dzisiaj liczni z nich to zwyczajne turystyczne maskotki, to jestem pewna, że zostało wielu tych z prawdziwego zdarzenia.
Wśród morza tandetnych prac, można dostrzec prawdziwe perełki. Często miałam wrażenie, że to, na co patrzę wyprodukowano w Chinach, w ramach masowej produkcji. 
Ale mogę się mylić. Jedno jest pewne - bez sztalug, farb, pędzli i kaszkietów Montmartre nie byłoby tak urocze. Nadal jednak marzę o złotej rybce, który przeniesie mnie w dawne, pachnące absyntem czasy...

4 komentarze:

  1. Piękny Paryż, byłam dawno temu ale te chwile pozostały w mojej pamięci na zawsze....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy tu nie bylam i najprawdopodobniej nie bede, ale uwielbiam to miejsce! -Impresjonisci... Pieknie o nim piszesz ! Wiekszosc dzisiejszych zdjec pasowalaby do mojego ostatniego posta o DRZWIACH . Z niecierpliwoscia czekam na cd ! Milej niedzieli ! Ag

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedys bylam zakochana w Paryzu, coz mlodszego "kochanka" zastapil starszy i bardziej doswiadczony - Rzym, ale wciaz darze wielkim sentymentem Paryz i chetnie tam wroce nie raz!
    Przyjemnie ogladac to miasto Twoimi oczami, Wiesz co i jak pokazac!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne miejsce, kurka, tak mi przypominasz ten Paryż, byłam tam ze 13 lat temu i wiele wspomnień się zatarło, przydałoby się je trochę odświeżyć. Tylko już sama nie wiem kiedy :)))

    OdpowiedzUsuń

TOP