9.11.11

Greckie wyspy Paxos i Antipaxos cz. I

Dziś część pierwsza relacji z rejsu na wysepki Paxos i Antipaxos. Jak już wspominałam, na Korfu, poza morzem niewiele mi się niestety podobało, ale tę wycieczkę uważam za wyjątkowo udaną.
Roda - miejscowość w której spędzałyśmy urlop, znajduje się na północy wyspy, więc musiałyśmy opuścić ją przed 6 rano, aby na czas dotrzeć do portu w południowej jej części.  Lubię wschody słońca nad wodą, łodzie rybaków o poranku i mewy. Pięknie i spokojnie.
O tej porze i w tej okolicy woda była granatowa, niemalże czarna. Fale rozbijały się o łódkę, wiał wiatr a Korfu pomału zostawało gdzieś w tyle.
Paxos i Antipaxos położone są 7 mil na południe od Korfu, a rejs trwa ok. 3-4 godziny w jedną stronę, więc zaczynająca się o 6 wycieczka kończy się grubo po 21 jeśli wybrało się hotel na północy. Ale zdecydowanie warto!
O poranku, kiedy człowiek jeszcze jest zaspany, można podziwiać widoki - zmieniający się krajobraz Korfu (po górzystej północy, prawie płaskie południe było dla mnie dużą niespodzianką). Widać też Grecję kontynentalną. Nie sądziłam, że w Morzu Jońskim są delfiny - a jednak, widzieliśmy jednego jak skakał sobie w wodzie niedaleko od nas! 
Pierwszym etapem wycieczki są słynne groty na wyspie Paxos. Samo wybrzeże jest ładne, różnorodne. Skały w wielu odcieniach zachwycają. Do grot wpływaliśmy statkiem, co też było sporą atrakcją i kojarzy mi się z jedną z ulubionych wycieczek na Algarve - Ponta da Piedade, przy czym w Portugalii formacje skalne były jeszcze bardziej różnorodne.
Niesamowite jest, że na każdym etapie rejsu woda jest inna. Rano ciemna, wzburzona, budząca lęk. Później niebieska, z lekkim grafitowym połyskiem. Im bliżej wysepek tym robi się jaśniejsza i bardziej błękitna, ale też trochę spokojniejsza. Kiedy dopłynęliśmy do Antipaxos, kolor wody stał się wręcz oszałamiająco turkusowy. Poniżej zdjęcie bez żadnej obróbki czy poprawek.
Takiego koloru jak w tym miejscu nie widziałam chyba od czasu wakacji w Turcji Egejskiej. Pocztówkowo perfekcyjny odcień. A do tego pełne słońce i totalne lenistwo. Czego więc chcieć od życia więcej? :-)
C.D.N.

11 komentarzy:

  1. "Wspomnienie jest rajem,z którego nic nas nie może wypędzić."
    Jaka ciekawa wycieczka.
    Ja może nie wytrzymałabym aż 3 godzin rejsu.
    Woda fantastyczna!Taką lubie najbardziej.
    Fajnie,że wróciłaś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :)
    A woda na Antipaxos będzie w kolejnej częsci i możesz mi wierzyć, że mnie samą oszałamia to co widzę na zdjęciach, więc musisz koniecznie wpaść z wizytą i nacieszyć oczy kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie:) ja byłam tylko na Paros i Antiparos, ale to Cyklady, kolor morza przepiękny, byle do lata!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co oni mają z tymi Anti?;) Antipaxos, Antiparos ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie lenistwo wakacyjne jest piekne! Super że już jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna woda.
    Lubię czytać takie relacje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne wspomnienia, prawie się opaliłem oglądając Twoje zdjęcia. Niezwykłe kolory, po prostu raj na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak już pisałam wcześniej mi się na Korfu podobało. Byliśmy w lipcu pogoda wspaniała, morze przecudne i ogólnie nie mam się do czego przyczepić. Na tej wycieczce jednak nie byłam, dlatego bardzo się cieszę, że ją opisałaś.
    Aha i cieszę się, że wróciłaś.
    Pozdrawiam
    E

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, prosze o opinie czy mozna wybrac sie na taki rejs na Paxos z 2 letnim dzieckiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że bez problemu, chyba, że dziecko ma objawy choroby lokomocyjnej

      Usuń
    2. a są jakieś atrakcje dla tak małych dzieci? bo też o tym myślę :)

      Usuń

TOP