17.12.11

St. James Park wczesną jesienią

Rok temu pokazywałam Wam londyński St. James Park w okresie późnej jesieni - z końcówki listopada. Teraz ten sam park tuż po zakończeniu wakacji. Takie późne lato czy też wczesna jesień.
 Inne kolory, to na pewno. O wiele bardziej soczyście i zielono.
Zdziwiła mnie trochę cicha obecność ogromnej ilości krokusów.
 Wiewióreczki, jak zawsze w Londynie - bardziej szare niż rude :)

Lubię w parkach w Londynie to, że są "żywe". Oferują coś więcej
niż tylko trawę i ławki. Ludzie czynnie korzystają ze wszystkiego
co się w nich znajduje i mają możliwość obcować z różnorodnymi
ich mieszkańcami :) Ptaków jest dużo i są naprawdę przepiękne.
I kwiaty. Wszechobecne, nadające parkom dodatkowego uroku. 

10 komentarzy:

  1. Ale piekny park!
    A te krokusy to tzw.zimowity.Kwitną jesienią :))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. znam inny St. James Park. Równie piękny.

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym się tam znaleźć... <3
    z moim aparatem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tęskno mi do takich "żywych" parków.. 4ta fotka bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zadbany park, bycie tam musi być wielką przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi sie tam podoba, i w ogole tesknie do wiosny, lata i takiej zieleni wokol :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zupełnie inny park niż większość spotykanych w Polsce ...

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, londyńskie parki mają swój niesamowity klimat, jakiego nie spotkałam ani w Polsce ani nigdzie indziej. Z jednej strony są zadbane, czyste, pięknie zaprojektowane, duzo w nich eleganckich detali, a z drugiej są takie hmmm... dla ludzi. Nie są nadęte, ani jedynie "pocztówkowe". I są bardzo miejskie. I żyją i to jest piękne.

    OdpowiedzUsuń

TOP