1.5.12

Koty z Korfu

W Polsce piękna pogoda. W Warszawie lato na całego, a ja proszę w myślach "Niech to się nie kończy!". Mimo, że weekend majowy mnie ominął, cieszę się każdą chwilą. Budzą się też wspomnienia...

Dzisiaj powrót na Korfu. Do tego wpisu zainspirowała mnie... moja dzisiejsza, popołudniowa, słoneczne drzemka :) Mała siesta w mieście. Ładnie wpisują się w temat zwierzaki z wyspy Korfu. Było ich więcej, ale te dzisiejsze spotkałam w klasztorze Theotokos, który góruje nad zatoką Paleokastritsa, o której już pisałam. Sam kościółek jest ładny, ale mnie bardziej zainteresowało to, co go otacza. Zieleń. Kwiaty.
Dużo uroczych zakątków. Uwielbiam takie stojące sobie grzecznie donice z różnymi roślinami. I te cudne, południowe, różowe krzaki.
Teren dookoła kościoła jest zadbany i schludny. Dużo tam cienia, co przy greckich upałach daje szansę na miłą chwilę wytchnienia.
Dość szybko zorientowałam się, że dookoła nas jest mnóstwo kotów. Większość spała, leniuchując bezkarnie w ciepłych promieniach słońca.
 Rozpoczęłam poszukiwania, bo pochowały się sprytnie po kątach.
 Żaden nie zwracał uwagi na ludzi, na głosy, kroki, aparaty, śmiech...
 Tego poniżej polubiłam najbardziej :) Lubię bardzo rude kocurki.
Wśród kociego towarzystwa znalazł się też pies. W bezpiecznej co prawda odległości, ale jednak. I, co nie zaskakuje... smacznie spał. W takie upały jak teraz, brakuje mi jedynie południowego klimatu... :)

13 komentarzy:

  1. Pięknie i upalnie !

    Nawet zwierzaki mają zasłużoną sjestę :))))
    Chciałabym taki krzew w donicy .....

    OdpowiedzUsuń
  2. Poczułam powiew lata :) dziękuję:) a i podoba mi się nowy wygląd bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe bugenwille i mnóstwo słońca;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aga - cieszę się! :)

    Bugenwille! tego słowa mi zabrakło jak pisałam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja to mam szczęście;D Do tej pory gdzie bym nie była, zawsze było mnóstwo kotów. A może to chodzi o to, że ja te koty uwielbiam? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! zwierzaczkom też się coś miłego od życia należy :)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam koty, a w upalny dzien to tylko sjesta pomoze wytrwac na nogach do nocy. Wczoraj wlasnie byl taki goracy pierwszomajowy dzien niestety bez sjesty...

    OdpowiedzUsuń
  8. greckie koty to temat sam w sobie:)
    fajne zdjęcie w nagłówku!

    życie & podróże
    nasze gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  9. no nie...koty są boskie, choć pies im nie ustępuje... ja jutro też o kocie, ale moim prywatnym. A z Twojej grupki najbardziej podoba mi się czarno-biały zwierz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam koty i uwielbiam ten wpis ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale sie rozleniwiłam patrzęc na te fotki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rudy wygrywa:) Pięknie ,kolorowo :)

    OdpowiedzUsuń

TOP