5.6.12

Kolory warszawskiego weekendu

W ostatni weekend działo się dużo. Poranne zakupy w IKEI, jako wstęp do odświeżania wyglądu kuchni, potem BioBazar i grillowanie sardynek a w sobotnie popołudnie pojawienie się w mieście mojego mini brata. Pogoda zapowiadała się ładna, więc postanowiliśmy ruszyć w miasto.

Całkiem zabawnym uczuciem jest zostać w wieku 22 lat siostrą po raz kolejny. Dzisiaj 5-cio letni już Janek jest cichym idolem całej rodziny. Mieszka dość daleko ode mnie, ale na szczęście, przy każdym spotkaniu okazuje się, że jeszcze nie zdążył zapomnieć mnie i reszty rodzeństwa.
Jest pocieszny, wygadany i spostrzegawczy. Ma własne zdanie na każdy temat i nie idzie łatwo na ustępstwa, co akurat jest naszą chyba wspólną cechą. Poza tym jest dość pedantyczny i bardzo dokładny. Kiedy zobaczyłam w jaki sposób rozmieścił magnesy na lodówce, idealnie symetyrycznie - od razu pomyślałam "oho, moja krew".
Nasze weekendowe, warszawskie spotkanie było dość krótkie, a plan napięty. Stare Miasto, rodzinna wyprawa na pizzę, gdzie za zjedzenie bez marudzenia Jan otrzymał czerwony balonik, który oklapł w ciągu kilkudziesięciu minut. Pogoda niestety nie dopisała. Kolory miasta nieco przygasły mimo wychylającego się czasem zza chmur słońca. Wiał silny wiatr, który zrywał Jankową czapkę z głowy, co powodowało u niego lekką irytację i stany lękowe. Czasami kropiło, a trochę też padało.
W niedzielę wnuki w 4-osobowym komplecie, w towarzystwie taty stawiły się w drzwiach mieszkania dziadków. Taka niezapowiedziana niespodzianka z okazji zbliżającej się 50-tej rocznicy ich ślubu. Z tortem od Sowy pod pachą. Miło mieć czasem wolny weekend. Generalnie jest to dość obce mi zjawisko, dlatego kiedy już się jakiś trafi to staram się wykorzystać go co do najmniejszej nawet minuty. Tym razem się udało.

13 komentarzy:

  1. Piękne odbicie kamienicy w kałuży. I do tego gołębie w tym wszystkim. Naprawdę fotka z klimatem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjecie z odbiciem to szczyt pieknosci !

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdziez to jest Sowa w warszawie? I mi sie tez bardzo podoba zdjecie kaluzy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za pochwałę gołąbków ;)
    Aga - kilka jest Sów w Warszawie, najbliższa 2 bloki ode mnie ;) Teraz otwierają się też widziałam na Chmielnej

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mow, ze tez masz 27 lat! ;)
    Moja siostra jest tylko o 10 lat mlodsza, ale tez jest moja smarkata :)) I spedzamy razem wakacje, hurra! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i nie powiedzialam najwazniejszego: bardzo mi sie te fotki podobaja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasia, dziękuję za komplement fotkowy ;)
    Ja mam siostrę młodszą jedynie 6 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. I tak sie kwalifikuje na smarkata, bo mlodsza ;)
    Moja jeszcze nie wie, co ja fajnego w lato czeka, ale dowie sie jak tylko wroci ze szkoly ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie Cię odkryłam i czeka mnie miła lekturka ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne zdjęcia, tylko szkoda, że tak mało! :)

    @Kasia - też bym chciała, żeby moje starsze rodzeństwo (brat i 2 siostry) coś dla mnie wymyśliło na wakacje! :) Widzę, że siostra ma z Tobą dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  11. @Kasia: twoje rodzenstwo na pewno nie jest takie jedzowate jak ja ;) Zostawilam moja siorke sama i sobie wyemigrowalam, to chociaz wakacje razem spedzimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo udany spacer, bogaty w ciekawe tematy fotograficzne.

    OdpowiedzUsuń

TOP