10.7.12

Mikoszewo na weekend

Nie samą pracą człowiek żyje i nawet pracownikom jakże wymagającej branży turystycznej należy się w środku letniego sezonu chwila wypoczynku i relaksu. Dlatego z kolegą z pokoju i koleżanką zza ściany postanowiliśmy uciec na kilka dni nad nasze morze aby powdychać trochę jodu.

Mikoszewo nigdy mi się nie znudzi. To tysiące wspomnień i pięknych chwil, które zostaną w moim sercu i zawsze będę do nich wracać. Małe dzieci z którymi biegałam po ośrodku to dziś nastolatki. My, ówczesne nastolatki to już dorośli ludzie, na różnych etapach życia. Czas leci, a świat się zmienia. Jedno zostało - w Mikoszewie mogę zapomnieć o miejskiej, głośnej codzienności. Po prostu wyciszyć się.
Niewiele już zostało takich plaż. Jeszcze trochę dzikich, nieco zarośniętych, odrobinę brudnych. Białych, szerokich, wietrznych. Nie jest idealna, można się przyczepić patyków, niezbyt czystej wody po sztormie. Dla mnie to bez znaczenia. Bolą mnie jedynie śmieci, które ludzie bezmyślnie rozrzucają jakby zapominali, że to wyłącznie od nas samych zależy w jakim otoczeniu musimy spędzać czas.
Cieszę się, ponieważ wciąż nie dotarło tam zbyt wiele ludzie. Przy głównych wyjściach co prawda jest nieco tłoczno, ale wystarczy przejść kilkaset metrów by cieszyć się błogą ciszą i samotnością.
Mieliśmy dla siebie jakieś 72h. To niewiele, ale może to i lepiej, bo łatwiej skupić się na mijających chwilach i cieszyć z drobiazgów. Bez planowania, analizowania, stresu i bezsensownego pośpiechu który towarzyszy nam każdego dnia. Takie zwykłe lenistwo :)
Piasek, słońce, piłka, karty i wymyślanie własnych gier ;) Spacery, , żarty. Szansa by na chwilę ucieć od myśli o pracy i móc się zresetować aby wrócić w poniedziałek z nowym zapasem sił.
W sobotę wybraliśmy się na spacer wzdłuż wybrzeża. W niespełna godzinę doszliśmy do sąsiedniej miejscowości Jantar, gdzie ludzi jest nieco więcej, są jakies bary a na plaży stoją kutry rybackie.
Po małej przerwie na plażowanie ruszyliśmy w dalszą drogę i po kolejnej godzinie byliśmy już w Stegnie. Na zdjęciu po lewej widać Mikoszewo w zatłoczonej części. Po prawej - Stegna, gdzie turyści leżą w strasznym ścisku, jeden przy drugim. Szybko uciekliśmy z tego miejsca, bo taki klimat zupełnie nie przypadł nam do gustu.
Po zrobieniu zakupów wróciliśmy na naszą spokojną, zieloną wieś. Do drewnianego domku, w którym złapała nas wielka, czarna burza.
Gdzieś pomiędzy deszczem a tęczą udało się rozpalić grilla i zjeść dużo niezdrowych rzeczy. Mówi się trudno, żyje się raz. W lodówce chłodziło się wino, a słońce szło spać. Druga, a zarazem ostatnia noc przed nami. Cóż, szkoda, że wszystko, co dobre szybko się kończy..

14 komentarzy:

  1. Oooh moje rejony ;) Zazdroszcze tego spontanicznego wypadu!

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne klimaty:)
    ps. używam tego samego kremu przeciwsłonecznego:)))

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola - to nie reklama, żeby nie było ;) Wróciliście już?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki ładny kapelusik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście bardzo tam pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja dopiero tydzień nad morzem. Jeszcze tylko 5 ;) Jest cuudownie, zachody słońca nieziemskie, wschód może zobaczę jutro jak wstanę a praca nad morzem baardzo przyjemna. Oby czas jak najwolniej płynął

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi się dzieciństwo przypomniało, nie zliczę ile razy byłam w Mikoszewie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko fajnie, piękne zdjęcia, ładne widoki, pogoda super, tylko żeby ta woda w Bałtyku nie była tak zimna. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Monaleasa - zazdrość ma wielka!

    Gaba - taaaaak? To mogłyśmy się mijać nawet o tym nie wiedząc ;)

    Paweł - oj tak. Nie dość że zimna to w Miko jeszcze brudna :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj możliwe, możliwe. Chętnie bym się znów wybrała, chociaż na weekend, pospacerować sobie wieczorem po plaży... Marzenie!
    Przy okazji, zapraszam do mnie, jest nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż sobie przypomniałam te rodzinne wakacje nad polskim morzem, kiedy niepewność, czy pogoda dopisze i smak świeżo upieczonych jagodzianek to motywy przewodnie urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż odpoczęłam oglądając zdjęcia. Genialnie.

    OdpowiedzUsuń

TOP