30.7.12

Warszawa - weekend w mieście

W miniony weekend niestety pracowałam, więc nie mogłam sobie pozwolić na nawet mały wypad za miasto a pogoda była cudna. Postanowiłam maksymalnie wykorzystać niewiele wolnego czasu i wybrałać się spacer po Warszawie.

Pracuję niedaleko Starego Miasta, dlatego bywam tam dość często. W niedzielę wybrałam się przed pracą, kiedy nie było jeszcze wielu turystów a większość uliczek świeciła pustkami. Ja, słońce i cienie.
Spacerowałam i starałam się zajrzeć w każdą możliwą dziurę. Pojawiają się nowe miejsca, dużo się zmienia i za każdym razem napotykam na jakieś drobiazgi które chętnie fotografuję.
Lubię przyglądać się witrynom sklepików i czasem zanurzyć w ich kolorowym, bajkowym świecie. Na foto z lewej - sklep z aniołami.
Mania fotografowania stóp nie opuszcza mnie nawet na moment :)
W Warszawie od kilku sezonów powstają latem miejsca, gdzie w upalne dni można się nieco ochłodzić zimną wodą. I zobaczyć tęczę.
Krótka przerwa. Szybka kawa i cudownie jagodowy chłodnik w Dziurce od Klucza. I poszukiwania nowego koloru włosów.
Starczyło też czasu na wizytę w parku i oglądanie nieba w tafli jeziorka. I czytanie PANI. I zjedzenie jednych z najlepszych lodów w Warszawie. I wspaniały koncert Melody Gardot w Kongresowej.Tak,  pomimo pracy, to był naprawdę bardzo udany weekend.

6 komentarzy:

  1. no i podobno w Warszawie nie padało. a nas na Zalewie dorwała okropna burza:)

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. W Warszawie padało w wybranych miejscach, w centrum nie ;) Było gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Weekendy w mieście są bardzo fajne. Lubię. Zwłaszcza takie niespieszne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękny weekend miałaś!
    Tak sie cieszę, ze ominął mnie ponury koniec zimy. Żałuje jednak, ze nie widze polskiej, a zwłaszcza cieszyńskiej-magnoliowej wiosny. No ale w nagrodę (mam nadzieje) w czerwcu powita mnie słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham odkrywać w Warszawie odludne zielone zakątki, które kojarzą mi się z rodzinnym domem :)Stawy, jeziorka, łąki - wspaniale wtedy wypoczywam!

    OdpowiedzUsuń

TOP