9.7.12

Mazara del Vallo. Bardzo włosko

Sycylia. Wyspa magiczna. Już kiedyś pisałam, że zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i na tę chwilę to mój numer 2 na liście europejskich cudów, zaraz za najukochańszą Portugalią.

Wyspę zwiedzałam służbowo, ale na szczęście hotele położone były w tak różnej okolicy, że udało nam się dotrzeć zarówno do większych miast jak i klimatycznych miasteczek, a nawet wiosek.
Jedną z najładniejszych miejscowości jest dla mnie Mazara del Vallo, położona w prowincji Trapani, na zachodzie Sycylii.
Oglądaliśmy tam przyjemny hotel Hoops, położony niedaleko centrum i Starego Miasta, tuż przy nadmorskiej promenadzie.
Mazara del Vallo jest dość dużą miejscowością, zamieszkaną przez ponad 50 tys. osób. Panuje tam typowo włoska, całkiem nieśpieszna atmosfera. Wąskie uliczki, do których czasami wpadają promienie słońca i bardzo ciekawa architektura.
Mieśmy trochę wolnego czasu, ale mi było zdecydowanie za mało. Pokręciłam się trochę po okolicznych zaułkach i wypiłam gorące cappuccino w maleńkiej kawiarence z dala od tłumu.
Ponieważ była niedziela, odchodząc kilka kroków od centrum znalazłam się w spokojnej okolicy, gdzie mijałam jedynie małe grupki dzieci, pojedynczych motocyklistów i starsze panie.
Kolory z którymi kojarzy mi się Sycylia to głównie różne odcienie beżu i delikatne pastele, a w Mazara del Vallo to też różnobarwne, nasycone barwy ławek i ozdobnych donic.
Sycylia zapadła mi w pamięć i została wpisana na listę miejsc do których muszę wrócić na dłużej. Ale mam wrażenie, że i tak będzie za krótko by zobaczyć i poczuć tyle, ile bym chciała...

15 komentarzy:

  1. też uwielbiam Sycylię:) i mam nadzieję, że szybko tam wrócę..

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham takie wąskie uliczki :) Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne to slonce uśmiechniete, takie radosne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te południowe klimaty... Nic dziwnego, że to Twój nr 2.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tez zapadla w pamiec i tez mam nadzieje na drugi raz...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia wprowadzają w beztroski nastrój. Pan na ostatnim z rybkami zniszczył system. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też uwielbiam. I Sycylię, o Portugalii nie wspominając. Właśnie przed godzinką wróciliśmy i było cudownie... a rodzice zachwyceni i zakochani :)

    OdpowiedzUsuń
  8. #Patrycja: te podróże, które są jeszcze przed nami potrafią cieszyć bardziej niż wspomnienia z miejsc już odwiedzonych. Ale Portugalią obie z Ajką (i pewnie nie tylko my) nie umiemy się zmęczyć czy nasycić :)

    OdpowiedzUsuń

TOP