15.8.12

Majorka - sok z pomarańczy najlepszy na upały!

Kiedy w rozmowach ze znajomymi pojawia się temat Majorki, wiele osób mówi, że było mocno rozczarowanych. Że głośna, że brzydka, że bez klimatu. Imprezy, Niemcy, hałas i nowoczesne miejscowości turystyczne. Pytam wtedy czy w ogóle wyruszyli na poszukiwanie ciekawych miejsc? Czy opuścili El Arenal czy Playa de Palma i zobaczyli coś o czym nie ma w przewodnikach?

Nie muszę chyba mówić, że większość odpowiedzi wskazuje, że poza standardowymi wycieczkami fakultatywnymi znajomi nie mieli okazji zobaczyć nic więcej. My na szczęście mieliśmy, dlatego dla mnie Majorka jest wyspą bardzo różnorodną, taką dla każdego.
Lecąc na wyspę naszą późną zimą :) czyli w marcu, zastanawiałam się czego właściwie powinnam się spodziewać - pomarańczy w śniegu czy pomarańczy w słońcu? Na szczęście pogoda dopisała.
Zwiedzaliśmy zarówno te bardziej znane miasta i miasteczka, jak np. Valldemossa o której już pisałam, ale też małe, niezbyt znane zakątki jak widoczna na zdjęciach niewielka wioska Fornalutx.
Słynąca z drzewek pomarańczowych klasy pierwszej :) Rośnie ich dookoła bardzo dużo, można kupić pomarańczowe przetwory oraz wypić najlepszy świeży sok pomarańczowy jaki piliśmy na Majorce. Sama miejscowość jest pełna uroku i miłych zaułków. Z klimatem :)

12 komentarzy:

  1. to tak jak z teneryfą, można z Niemcami wylądować w blokowiskach na południu, a można czas spędzić na totalnie odmiennej pólnocy

    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. A pomyśleć, że Fornalutx było ostatnim punktem na trasie i prawie ze zmęczenia się byśmy tam nie zatrzymali :) Ja Majorkę polecam wszystkim znajomym, ale zaznaczam przed i po sezonie i z wypożyczeniem auta na zwiedzanie całej wyspy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne zdjęcia.. u mnie Majorka nigdy nie była ważna jeśli chodzi o 'punkty do odwiedzenia'.. ale po Twoich wpisach coraz bardziej się przekonuję.. no i sok pomarańczowy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ola - Teneryfa jest cudowna, a opinie ma niestety tez kiepskie... szkoda, że tak się ocenia po pozorach

    Aga - nooo, mało brakowało :) Pamietam że było jakoś ultra gorąco...

    Monika - ja też nie miałam Majorki na liście MUST SEE i zadecydowały tylko 2 rzeczy: to że Ewa z Daleko Niedaleko miała tam zimą pracować i że znalazłam tani bilet. Ale to była bardzo dobra decyzja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, Majorka najlepiej przed sezonem. Latem też można odkryć urokliwe zakątki, wiadomo, ale niestety upał potrafi dać się we znaki - mi się czasem odechciewa teraz w ogóle wychodzić z domu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, najpiękniejsze miejsca to te, gdzie najmniej ludzi. Leniwi turyści bywają w wyznaczonych miejscach i nie znają niczego poza ty. Potem najlepiej narzekać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie byłam na Majorce, ale po twojej relacji nabrałam ochoty na odwiedziny w tym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jasne, a najbardziej narzekaja ci, co to z hotelu nosa nie wysciubia. znam ja takich, oj znam... szlag mnie trafia z miejsca po dwoch pierwszych zdaniach typu typu: jak brudno, pokoje ciasne, jedzenie do kitu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie bylam, bo znechecili mni znajomi, ze nic tam nie ma ciekawego, a nie lubie spedzac wakacji na lezaku na plazy czy przy basenie... ale patrzac na Twoje fotki, chyba mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak jak mówiłam, można narzekać bo najłatwiej, ale poszukać czegoś ciekawego już ciężej :) Mi się bardzo podobało i odczuwam duży niedosyt!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyjemne,klimatyczne miasteczko,trochę włoskie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fornalutx wygląda pięknie, lubię takie miejsca, cisza i spokój...

    OdpowiedzUsuń

TOP