17.8.12

Wakacje w Polsce czy za granicą?

Kryzys. To słowo pojawia się ostatnio w mediach najczęściej. W kryzysie są banki, klienci banków, biura podróży, klienci biur podróży i wiele innych instytucji. Mam przyjemność (chociaż coraz mniejszą) pracować w  turystyce już blisko 5 lat. Obserwacja rynku pozwala wyciągnąć dość smutne 
wnioski zarówno na temat kondycji samej branży turystycznej jak też zmian w zachowaniu turystów na przestrzeni lat. Jedno jest pewne, takiego sezonu jeszcze nie było. Plajty się zdarzały, ale zwykle z początkiem jesieni. Pierwszy raz w historii 9 touroperatorów ogłosiło upadek w środku lata.
Trwają zaciekłe, medialne dyskusje:  kto jest temu winien, kto i za czyje pieniądze powinien sprowadzać turystów do Polski, kto pozwala sprzedawać wyjazdy zagraniczne całkowicie poniżej kosztów (bo jak nazwać inaczej tydzień w Egipcie w 5* hotelu z All Inclusive za niespełna 1000zł?), czy warto kupować wycieczki zorganizowane? I czy ktoś panuje nad tym wszystkim? Klienci są spanikowani, boją się o wykupione już wyjazdy i kupują coraz mniej nowych rezygnując tym samym z wczasów poza granicami kraju. Co w efekcie prawdopodobnie doprowadzi do kolejnych niewypłacalności biur jeszcze w tym roku. Telewizja krzyczy„kupujcie bilety na własną rękę i ruszajcie bezpiecznie w świat!” a nasza służbowa skrzynka e-mailowa zapełnia się mailami od działów promocji polskich miast, zapraszających Polaków do siebie. Polska widzi w tym kryzysie szansę. Niedawno Kołobrzeg przesłał do nas „Przepis na udane wakacje”. Nad Bałtykiem oczywiście. Jak nie zgubić dziecka na plaży, jak uniknąć poparzeń słonecznych, jak zachowywać się względem innych plażowiczów, jak zadbać o porządek na plaży. Przy okazji władze miasta zachwalają wspaniały wybór hoteli w Kołobrzegu jak również alternatywnych baz  noclegowych oraz bogatą bazę rozrywkową, gastronomiczną i zabiegową. Pojawiły się również wskazówki co robić, gdy pogoda nie dopisze i nie można korzystać z posiadającej certyfikat "Błękitnej flagi" plaży. Widzę, że wakacje w Polsce stają się powoli realną alternatywą dla zagranicznych wojaży a zwolenników tej formy wypoczynku przybywa. A co wy sądzicie na ten temat? Wakacje w Polsce czy za granicą? Zorganizowane przez biuro czy samodzielnie? I przede wszystkim, czy Bałtyk może konkurować z egipskimi plażami? Czekam na opinie

18 komentarzy:

  1. Hm.. to zależy jak na to spojrzeć. Sama w tamtym roku byłam u nas, nad Bałtykiem i dopiero na miejscu sobie uświadomiłam, jak bardzo stęskniłam się za polskim morzem.. gdzie ostatnio byłam w 2004.. ale żeby co rok jeździć i martwić się o pogodę? nie, dzięki. Ale Polska to oczywiście nie tylko morze.. mamy piękne miasta, Mazury, góry. I lubię wypady gdzieś po naszym kraju, ale nie ukrywam, że jeśli myślę o wakacjach kiedy jest więcej czasu wolnego to zastanawiam się nad wakacjami zagranicznymi.. i to niekoniecznie muszą być palmy i piękna błękitna woda.. bo we wrześniu lecę np. do Anglii.. troszkę pozwiedzać. I hm.. wydaje mi się, że dla Polaków rozsmakowanych w Sharm el-Sheikhach.. polskie morze nie jest alternatywą.. tylko czy człowieka, który ląduje w kurorcie i nawet nie potrafi pokazać palcem na mapie gdzie jest.. natomiast świetnie poznał wszystkie trunki oferowane przez hotel z usługą AI można nazwać prawdziwym turystą?

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest bardzo szeroki temat do dyskusji która trwa od zawsze - kto jest odwiedzaczem, kto turystą, kto wczasowiczem a kto podróżnikiem :) Wg mnie niestety główną wadą Polski jest niestabilna pogoda i tego nie uda nam się przeskoczyć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko zależy od tego, jak kto wypoczywa. Mnie osobiście leżenie na plaży przez 2 tygodnie nie bawi więc pogoda nie jest pierwszym czynnikiem decydującym o wyborze miejsca urlopu. Raczej kieruję się ciekawością danego miejsca, architekturą, kulturą, smakiem... tak więc w Polsce czy za granicą, nie ma większego znaczenia. Natomiast przyznaję, że nie korzystam z biur podróży i póki co przy tym zostanę.

    OdpowiedzUsuń
  4. wróciłam tydzień temu z pracy, znad morza. Pracowałam jako animatorka i widziałam co się dzieje. Hotele pełne bez względu na cenę, pogoda fatalna, ludzie łapiący choćby odrobinę słońca... Teraz jestem na Rodos i też widzę. Przeliczyłam, że koszty w Polsce w hotelu około *** lub **** z jakimiś atrakcjami na miejscu typu dobre wyposażenie dla dorosłych i zabawy lub animacje dla dzieci na dwa tygodnie to kwota bardzo podobna jak za granicą Bułgaria, Czarnogóra czy Chorwacja. Tyle, że tam też są animacje, pogoda jest pewna i przede wszystkim coś nowego. Jedynym rozwiązaniem dla mnie jest zarezerwowanie wakacji za granicą z jakiegoś pewnego biura (Itaka, Tui, AlfaStar itd.) Tak przynajmniej ja w tym roku bym zrobiła na miejscu zastanawiających się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście ,że może .
    Nasze morze jest zimne, ale za to piękne . Ten szum fal i zachody słońca..... Kołobrzeg pamiętam jeszcze z dzieciństwa ,wtedy były głównie hotele FWP. Teraz to zupełnie inny poziom, hotele kuszą i wyglądem i ofertą a więc myślę ,że warto wrócić do naszych miast nadmorskich .

    JK

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm, jak dla mnie polskie morze jest fajne - piękne przede wszystkim (oby pozostały te nieliczne 'dzikie miejsca', które jeszcze mamy), ale nieprzewidywalna pogoda to wielki minus... byłam w tym roku (mnie też dopadł kryzys...) na kilka dni i było super. ale jeśli tylko mogę to jadę na południe zdecydowanie - cieplej a i morze cieplejsze ;) ale najlepiej pojechać na trochę tu i tam :) z wyjazdów zorganizowanych nie korzystam już od dawna, ale bynajmniej nie z powodu kryzysu tylko upodobań. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczasy w Polsce to pogoda niewiadoma,to po pierwsze.
    Po drugie ceny też nie zachęcają.Osobiście wolę jechać tam,gdzie pogoda jest pewna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rysia - ja też na plaży nie leżę, ale skłamałabym mówiąc, że pogoda jest mi zupełnie obojętna :)

    Monaleasa - czekam na wrażenia z Rodos!

    JK - a co to jest FWP? :)

    magiana - to fakt, że miejsca dzikie jeszcze nadal są :)

    Espresso - czyli reasumując większość komentarzy, jednak pogoda jest dla nas ważna..

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie Polska jest na weekend, nie ryzykowałabym jednak całego, wyczekiwanego urlopu na deszcz za kołnierzem:(

    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  10. My zdecydowanie za granicą , podróże organizujemy sobie całkowicie sami - jeździmy pod namiot i na kwaterę prywatną. Uważamy że w Polsce jest drożej po mimo wszystko. Warto wcześniej planować podróże, korzystać z różnych promocyjnych biletów kolejowych np w Niemczech i ruszać w drogę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ajka, pytanie stare jak biura podróży ( starsze niż czasy, gdy ja w nich pracowałam ;) i ile gustów tyle odpowiedzi, a że prawo u nas jest jakie jest, a gwarancje biur niewystarczające, to sama wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham nasz kraj, nasze morze, nasze góry ... Kiedyś wakacje spędzałam tylko nad polskim morzem, ale kapryśna pogoda wygnała mnie w świat i teraz nad morzę jadę na parę dni, tak tylko, żeby poczuć ten klimat, jaki tam panuje, ale główne wczasy spędzam tylko za granicą :( Niestety tam mam pewną pogodę, u nas nie. A cena ? Jeżdżę w cenach takich, jak w Polsce się wydaje. Czasami nawet taniej. Zawsze jeździłam z BP. A wczasy wykupywałam u tego samego agenta co roku. W tym roku dostałam przykrą wiadomość, że zamykają, bo boją się tego co się dzieje ... Tak więc szukam nowego agenta :( Lubię wczasy organizowane, i nadal zamierzam na takie jeździć, chociaż trzeba teraz baczniej przyglądać się wszystkiemu i wiem, że kiedyś mogę nie pojechać i stracić pieniądze :(
    Sama jeżdżę tylko po Europie, gdzie jadę samochodem i zatrzymuję się gdzie chcę.

    OdpowiedzUsuń
  13. napewno polacy z polski powinni jezdzic do vilna czy lwowa a nie na majorke gdzie jezykiem wiekszoscijest jezyk niemiecki ,a turysci mowiocy po polsku z 20 euro w kiszonkowym czesto na calo rodzine so calkowicie ignorowani jedynie zwracajo uwage anglikow ktörzy kazdy juz przynajmiej na czele z el.II zna najmniej 4 slowa po polsku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako dziecko co roku wypoczywałam nad Bałtykiem, ale teraz zupełnie mnie tam nie ciągnie... Raz, że nie jestem typem plażowicza, a dwa, że chyba po prostu nie mam tam takiego "swojego" miejsca, bo może gdybym je miała, to chętniej jeździłabym nad polskie morze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ile osób tyle opinii i to jest najfajniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Polska jest piękna i interesująca ale normalne jest , że człowiek chce także zobaczyć i chociaż troszeczkę poznać inne kraje:)
    Samodzielnie czy przez biuro podróży? To zależy od baaaardzo wielu czynników. Faktem jest , że po niektórych krajach bezpieczniej chyba podróżować grupowo:)
    hurghada35.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy temat i faktycznie na czasie. ja dotad jeździłam z biurami, w tym roku pojechaliśmy sami do Chorwacji, nie majac noclegu, szukaliśmy na miejscu. Obyło się bez problemów więc chyba taką formę wyjazdu powtórzymy też za rok :)

    OdpowiedzUsuń

TOP