22.8.12

Najładniejsze miejsca Prowansji w obiektywie mojej mamy

Zbierałam się już od dawna do tego wpisu, ale ciągle coś mi psuło plany. Ale w końcu jest - fotorelacja mojej mamy z wycieczki na południe Francji - do Prowansji w której była w lipcu tego roku.

Miałyśmy jechać razem, to był nasz wspólny pomysł i kierunek. Niestety, wyjazd do Prowansji z czasie kiedy kwitnie lawenda łączy się nieubłaganie z czasem sezonu turystycznego, który to uniemożliwia mi dostanie urlopu pracując w braży. A czekanie aż ją zmienię nie miało sensu bo od kilku lat mi nie wychodzi.. :)
Mama wybrała się więc na wycieczkę W Kolorze Lawendy i Ochry organizowanej przez biuro podróży ITAKA. Obydwie średnio lubimy wyjazdy zorganizowane, ale nie było innej alternatywy. Ten touroperator ma zresztą bardzo ciekawe trasy, więc wysłałam ją spokojna, że wyjazd ten będzie na pewno udany a mama bezpieczna i wróci zadowolona.
Wycieczek w ten francuski region jest na rynku dużo. Nie ukrywam, że za tą konkretną imprezą przemówił fakt, że przez cały tydzień grupa była zakwaterowana w jednym hotelu i codziennie wyruszali z niego na zwiedzanie okolicy bez konieczności przeprowadzek.
Jest to wygodne i wcale nie wpłynęło ujemnie na sam program: LYON - GORDES - ROUSSILLON - VILLARS - RUSTREL -BONNIEUX - LOURMARIN - SILVACANE - AIX-EN-PROVENCE - COUSTELLET - LAGARDE-D’APT - Saint-CHRISTOL - SAULT - AWINION. Ze względu na pogodę kolejność nie została zachowana, ale punkty zrealizowali wszystkie.
Co jakiś czas dostawałam pełne zachwytu smsy a po przyjeździe i przejrzeniu zdjęć mocno pozazdrościłam i odczułam głęboki żal, że nie miałam możliwości mamie towarzyszyć. Ale Prowansja została wpisana (z wykrzyknikiem!) na listę miejsc do odwiedzenia.
Co do zdjęć, to pragnę publicznie mamę pochwalić. Z ostatniego wyjazdu do Turcji przywiozła folder fotek, które mówiąc zupełnie szczerze, nie przedstawiały nic i widać było, że nie miała żadnego pomysłu co i jak właściwie chciałaby sfotografować. Po powrocie wzięłyśmy się za małe acz intensywne szkolenie w tym zakresie :)
Nie uważam się za mistrza fotografii i cały czas się uczę. Wiem, że technicznie wiele jeszcze mi brakuje, ale przynajmniej staram się wiedzieć co i jak chcę pokazać. Wiem, czego szukam i jakiego oczekuję efektu końcowego. Starałam się Jej to jakoś przekazać.
W międzyczasie mama sama zaczęła przeglądać różne blogi które mam w ulubionych i szukać inspiracji. Przyznaję, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona efektem zdjęć z tego wyjazdu, uważam, że wykonała kawał dobrej roboty i bardzo się podciągnęła w tej sztuce :)
Mam nadzieję, że Wam również Jej zdjęcia przypadną do gustu.
Motywem przewodnim są małe miasteczka, klimatyczne zakątki, podwórka i to, co mama lubi najbardziej czyli wszelkie rośliny :)
 I oczywiście kolory. Lawendy i Ochry z których Prowansja słynie.

13 komentarzy:

  1. Mamo Ajki, brawo :) Zdjęcia ciekawe, zachęcają do odwiedzin Prowansji jeszcze bardziej. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. można śmiało pochwlaić Mamę Ajki! zdjęcia jak z kolorowego przewodnika!

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, zdjęcia piękne:))) mnie też się marzy Prowansja.. w zasadzie w ogóle nie znam Francji.. ale ciągnie mnie do kilku miejsc (o dziwo nie do Paryża) i właśnie Prowansja jest jednym z nich.. drugie miejsce to Bretania:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie pokazana Prowansja!Aż chce się tam jechać.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. zdjęcia mamy baaardzo klimatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę powiedzieć, że fotograficznie to wychowałaś drugą Ajkę :) Szczególnie miejskie ujęcia wyglądają, jak w twoim stylu.

    Nad tym, która z Pań lepsza nie będę się nawet zastanawiał, by żadnej z was nie skrzywdzić :P

    OdpowiedzUsuń
  7. piekne zdjecia! chyba Twoja mama ma talent! Prowansja jest rowniez na liscie moich marzen, namiastke tylko, widzialam przejazdem...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mamie należą się wyrazy uznania za pojętność, a Tobie za pedagogiczny instynkt :) Piękne ujęcia, dużo szczegółów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę piękne zdjęcia pokazujące uroki Prowansji. Lawendowe pola znajdują się na liście moich fotograficznych marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Samo miejsce już powoduje szybsze bicie serca. Też z miłą chęcią bym się wybrał na taką wycieczkę mimo tego że również nie przepadam za wyjazdami z biurem podróży.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej! Możesz napisać coś o kosztach tej podróży? Chciałabym pojechać tam latem z narzeczonym i będziemy wdzięczni za wszelkie info odnoście transportu itp :)
    Pozdrawiam
    Gosia rock4u@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

TOP