31.8.12

Sycylia - miasteczko Erice położone w chmurach

Erice. Urocze miasteczko w północno-zachodniej części Sycylii, w prowincji Trapani. Położone jest ono... prawie w chmurach, na szczycie góry mierzącej 750m n.p.m. Już sama podróż jest atrakcją, jechaliśmy niesamowitą wręcz drogą, która patrząc z góry robi wrażenie białej serpentyny na jasnozielonym tle.
Może się zakręcić w głowie! Ale warto, bo Erice robi wrażenie. Wybrukowane, niemalże surowe uliczki raz pną się w górę, raz spadają w dół. Jest ciasno i przyjemnie chłodno, bo wieje silny wiatr a temperatura jest niższa niż na dole. W upalny dzień to wymarzona chwila wytchnienia w czasie zwiedzania wyspy. 
Podobno znajduje się tu wiele kościołów, ja widziałam tylko dwa, ale mieliśmy szczęście, gdyż tego dnia odbywała się w miasteczku bardzo barwna procesja w której brali udział  mieszkańcy. Opóźniło to nasz wyjazd w dalszą drogę, ale nie  żałuję, bo mogliśmy zobaczyć coś lokalnego, prawdziwego.
Erice kojarzy mi się z... pamiątkami. Chociaż nie jest to typowa miejscowość turystyczna i przypuszczam, że niewiele osób wybiera ją jako miejsce docelowe, ale z pewnością dużo turystów przyjeżdża w czasie objazdówek i wycieczek fakultatywnych.
To właśnie dla nich miejscowi handlarze przygotowali swoją bogatą ofertę. Pamiątki są wszędzie, ale tylu co w Erice nie widziałam nigdzie na Sycylii. Do wyboru, do koloru, co kto lubi.
 Szczególnie dużo rzucało się w oczy dywanów i dywaników.
Oraz ozdób przedstawiających Słońce, czyli symbol wyspy.  Jeśli dotrzecie na Sycylię, nie zapomnijcie odwiedzić Erice. 
Gwarancja spokojnego i przyjemnego popołudnia, pięknej panoramy Trapani i morza z jednego z punktów widokowych a jednocześnie okazja do spróbowania lokalnych trunków  i charakterystycznych słodkości robionych z migdałów.

13 komentarzy:

  1. Sycylia to kapitalne miejsce.. tylko chciałabym właśnie wybrać się tam w taką wiejską podróż, że tak powiem... bo byłam dwukrotnie.. ale za każdym razem oglądałam te największe miasta: Palermo, Katania, Messyna, Syrakuzy.. a chciałabym poczuć taką prawdziwą Sycylię. A Twoje zdjęcia tym bardziej zachęcają:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe miejsce. Nie byłam na Sycylii ale będę pamiętała o tym miasteczku, gdyby zdarzyło się kiedyś tam wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się zakochałam w Sycylii i wrócę tam na pewno. Niesamowity klimat, zupełnie inny niż na większości wysp które dotąd widziałam. A po wizycie w gospodarstwie agroturystycznym http://cale-zycie-w-podrozy.blogspot.com/2011/05/186-agro-sycylia.html mam większą chęć właśnie na taką tradycyjną, zagubioną w czasie, sycylijską wieś... Oby nam sie spełniło! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. takie lokalne święta mają niesamowity klimat, a te pamiątki w kształcie słońce - bardzo optymistyczne, to terakota?

    OdpowiedzUsuń
  5. ale słonecznie tam! no i zazdroszczę możliwości obserwacji tej procesji

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Jo - w dotyku i w wyglądzie coś jak takie zwykłe, proste doniczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dwa pierwsze zdjęcia po prostu cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapiszę sobie blog cudne zdjęcia są.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja znam te slonca z ..Hiszpanii, chyba kiedys kupilam nawet takie jedno z wredna geba.
    uwielbiam urok takich malych miasteczek, ale tylko przez chwile...

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze miejsce. Muszę koniecznie kiedyś odwiedzić Sycylię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasia - dzięki!

    AGATKA - witaj!

    monika jall - jakby nie patrzeć, słońce jest symbolem południa EUropy... ;)

    Margo - koniecznie..!

    OdpowiedzUsuń

TOP