2.8.12

Praska Malá Strana. Raz jeszcze.

Po małym weekendowym przerywniku wracamy dziś do Pragi. To jeden z tych tematów który nie znudzi mi się szybko.  Jak już pisałam po powrocie z wyjazdu, Malá Strana i okolice zamku na Hradczanach kojarzą mi się z klimatem Lizbony.
Jasne, ciepłe kolory budynków, ładna zabudowa i schody, górki, pagórki :) Góra-dół-góra-dół. I wąskie uliczki skąpane w słońcu.
Leniwa atmosfera popołudnia. Opalać można się nawet w mieście.
Tradycyjna zabawa w fotografowanie stóp :) Im więcej słońca i kolorów tym lepsze efekty. Z Pragi przywiozłam chyba z 15.
Praga jest bardzo pastelowa. Delikatna. Ma niezwykły urok.
Mnóstwo w tej częsci miasta ciekawych sklepów z bardzo oryginalnym asortymentem. Dużo rękodzieła, pamiątek, ale coważne, nie tych chińskich :) I sklepów z lalkami i czarownicami :)

9 komentarzy:

  1. Praga posiada swój niepowtarzalny klimat. Warto tam wracać. Ładnie pokazałaś na swych zdjęciach ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Praga, jest na liście pt. "zobaczyć ponownie". Tylko teraz będzie już dojrzalszym okiem ;)
    Twoje zdjęcia zachęcają do wizyty.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak blisko, a tak daleko dla mnie, chyba jednak w końcu się skuszę:)

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie Mała Strana i okolice Zamku i to ich "góra-dół" są trochę lizbońskie, masz rację!
    A na zdjęciu z torebką z Manufaktury masz w tej torebce właśnie tę MYSZ????

    OdpowiedzUsuń
  5. Te waskie uliczki i malutkie sklepiki sa rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, świetna lalka na ostatnim zdjęciu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłem w prawdzę ostatnie 4 dni mojego urlopu. Wynająłem hotel na Małej Stranie (Praha 3) i nie spodziewałem się - zanim nie dodatrłem, że spędze najbardziej romantyczny długi weekend w swoim życiu (:

    Zdecydowanie polecam Pragę - na już!

    OdpowiedzUsuń

TOP