16.9.12

Wizyta w mieście Korfu cz. II

Miasto Korfu odsłona druga. To, że w ogóle udało nam się do niego dotrzeć, mogę uznać za duży sukces biorąc pod uwagę jak na wyspie funkcjonuje komunikacja poza ścisłym sezonem. Jeden-dwa autobusy w ciągu dnia, z czego pierwszy nie przyjeżdża wcale a drugi odjeżdża 15 minut przed czasem, mijając zasmucone nas idące na przystanek...

Łatwo nie było, ale któryś z kolei w końcu przyjechał według rozkładu :) Na Korfu bilety sprzedaje pan, który chodzi po całym autobusie. Na początku tego nie wiedziałyśmy i próbowałyśmy kupić u kierowcy, który tylko machał rękami i przemawiał do nas płynnym greckim...
Przejazdy są niezbyt drogie, tyle tylko, że zbyt wiele z nich uciekło mi sprzed nosa żebym mogła im ufać :) Podróż minęła nam szybko, gdyż odległości na wyspie nie są duże a z Rody to jakieś 40 kilometrów.
Sama stolica, jak zresztą całe Korfu jest przede wszystkim mało grecka względem ogólnych skojarzeń i stereotypów (Grecja zwykle kojarzy się z bielą, niebieskimi okiennicami, kotami i różowymi kwiatami). Kto się tego spodziewa, będzie rozczarowany, gdyż Korfu jest mocno włoskie w swojej urodzie, kuchni i ogólnym klimacie, atmosferze i całokształcie.
Zjeść pizzę jest często łatwiej niż musakę czy inne greckie danie. Wystrój miejsc, kolory, dekoracje też przywodzą na myśl południe Włoch czy nawet Rzym i jego wąskie uliczki czy rodzinne lokale.
Stolica nie podobała mi się za bardzo, może z tego względu, że nie ma w mojej opinii własnego charakteru. Trochę włosko, lekko grecko, ciut jak w Chorwacji. Poza Starym Miastem, które jest niewielkie nie ma zbyt wielu atrakcji. Poza tym jest strasznie, ale to strasznie zaniedbana.
Kiedy wspominam naszą krótką wizytę, pamiętam głównie brud, stare sypiące się budynki i góry gruzu. Planowałyśmy spędzić tam kilka godzin, może nawet cały dzień, ale uciekłyśmy po niespełna 2h. O ile wyspa nie należy do najciekawszych miejsc które widziałam, o tyle samo miasto podobało mi się zdecydowanie najmniej i mimo kilku dość przyjemnych zdjęć, nie umiem wspominać go pozytywnie. A może to był jakiś zły dzień?

10 komentarzy:

  1. właśnie przeczytałam 2 relacje z Korfu i spodziewałam się samych zachwytów! Ja również planowałam wypad na Korfu,ale niestety nie doszedł do skutku :( a teraz sama nie wiem czy mam załować czy wręcz przeciwnie :D naprawdę było tak źle? co najbardziej rozczarowało? miasto,wyspa,ludzie, chłodna woda ;)? Pytam z ciekawości, bo nadal chciałabym tam polecieć, wszystko sobie zaplanowałam, jakie rejony wyspy zwiedzić. Mi zalezało bardzo na Paleokastritsa, widziałam piękne zdjęcia... Będzie jakaś jeszcze część o Korfu?
    Pozdrawiam

    http://cheapdreamtrip.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Więcej o tym co mnie rozczarowało pisałam zaraz po powrocie w ogólnym podsumowaniu wyjazdu: http://cale-zycie-w-podrozy.blogspot.com/2011/10/218-korfu-kilka-sow-po-powrocie.html

    Zaznaczam, że byłam pod koniec sezonu co może rzutować na ogólną ocenę. Tak jak pisałam, w mojej opinii wyspa jest brudna i zaniedbana, bez pomysłu i bez klimatu. Paleokastritsa jest ładna, ale takich zatok wszędzie mnóstwo i równie dobrze mogłaby być w każdym nadmorskim kraju/wyspie. Absolutnie nie twierdzę, że moja opinia jest jedyna, prawdziwa i rzetelna, bo jest mocno subiektywna, każdy lubi coś innego. Dla mnie Korfu jest wyspą bez wyrazu. Nie mogę powiedzieć, że jest brzydko, po prostu brakuje "tego czegoś" co by przykuło uwagę oryginalnością. Sporo już w Europie miejsc widziałam, dużo relacji z innych wysp greckich czytałam (chociażby u Oli wielkiej fanki tego kierunku http://daleka-droga.blogspot.com/ ) i to co oferuje Korfu to wg mnie nic porywającego, ale rozumiem, że wielu osobom może się podobać i zachęcam do sprawdzenia samodzielnego może Tobie akurat przypadnie do gustu?

    Więcej moich wpisów z Korfu, także relacja z Paleokastritsy tutaj: http://cale-zycie-w-podrozy.blogspot.com/search/label/Korfu

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za odpowiedź i linka zabieram się do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. na zdjęciach wydaje się bardzo pozytywne... zwłaszcza te stoliczki czy okiennice :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jest tak źle na Korfu, zaleta jest bliskość Albanii i możliwość wyrwania się tam nawet na 1 dzień

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na zdjęcia, aż dziwnie pomyśleć, że masz negatywną opinię na temat tego miejsca.. Na zdjęciach wydaje się ładne.. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie, zdjęcia pokazują raczej urok, niż koszmar ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewa, nigdzie nie użyłam słowa KOSZMAR, nie przesadzajmy. Tak jak napisałam, w moim odczuciu nie jest brzydko, tylko nijak a to różnica.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ajka, żarcik taki to był dla podkreślenia tego, że zdjęcia fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Korfu też jest trochę lizbońskie :)

    OdpowiedzUsuń

TOP