17.9.12

Wizyta w mieście Korfu cz. III

Ostatnia porcja zdjęć z miasta Korfu, ponieważ niecierpliwie czekam na pokazanie Wam zdjęć z minionego, podwarszawskiego weekendu :)

W tak zwanym międzyczasie wywiązała się rozmowa, po której nawet dostałam 2 maile z pytaniami, czemu uważam, że Korfu wyspa i miasto są brzydkie :) Powtórzę po raz kolejny - nie uważam, że są brzydkie! Uważam za to, że brakuje im oryginalności a to bardzo duża różnica.
Na wyspie zauroczyły mnie koty o których już pisałam a także dużo przyjemnych detali, jak napisy na murach, susząca się pościel i obrusy, kolorowe doniczki z kwiatami czy ozdobne klamki i barwne okiennice.
W pełni rozumiem i szanuję, że ktoś może mieć inne zdanie i nawet kochać to miejsce. Każdy z nas inaczej odbiera świat, to co widzi, słyszy, czuje, czego smakuje czy dotyka. I to jest fajne, że jesteśmy różni i podoba nam się coś innego. Dzięki temu jest dużo ciekawiej.
Ja twardo stoję przy swoim zdaniu :) Przy miejscach które miałam już okazję oglądać, Korfu wypadło blado, ale mimo wszystko, nie żałuję, że wybrałam ten kierunek na zeszłoroczny wyjazd, bo to zawsze coś nowego.
Odpoczęłam, opaliłam się, pozwiedzałam i upewniłam w przekonaniu, że moja miłość do Portugalii jest silna, dozgonna i całkiem niezachwiana ;)
Zostawiam Was z ostatnimi fotkami ze stolicy wyspy i podkreślam, że moje odczucia są zupełnie subiektywne. Mam nadzieję, że wybierzecie się kiedyś na Korfu które ma wielu zwolenników aby wyrobić sobie zdanie. I że wrócicie zadowoleni, z wielkim workiem wspomnień :)

10 komentarzy:

  1. rozumiem Ciebie, Korfu to dla mnie również wyspa gr, która mi się najmniej podobała, ale nie żałuję swojego wyjazdu tam

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja też się kiedyś tam wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu po to między innymi tutaj jesteś :) wyrażasz swoje subiektywne odczucia! I bardzo dobrze :) Sama na Korfu nie byłam, ale jakoś nie ciągnie mnie tam...


    P.S. Czyli z tym odstawieniem słodyczy to jest sprawa w naszej głowie. Tylko i wyłącznie. I strasznie dużo zależy od nastawienia :) Odstawiłam (prócz weekendu) i żyję :) i jest mi bardzo dobrze!

    Dziękuję Ci za życzenia urodzinowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ajka, gorąco polecam jedna z moich ulubionych książek na świecie, 'Moja rodzina i inne zwierzęta' Geralda Durrella. Przepiękny obraz Korfu, no i obiecuję, że zaśmiejesz się do łez!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyspa wygląda urokliwie tylko czy tam są jakieś groźne zwierzęta typu pajęczaki czy węże? Bo mnie to zwykle zniechęca przed wyjazdem w dane miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jane - nie spotkałam, ale to nie znaczy oczywiście że na 100% nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedyne czego było mnóstwo to komary. Tylu na raz nie widziałam NIGDY i tak pogryziona nie wróciłam z żadnego wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń

TOP