4.11.12

"Samsara" - film, który zapiera dech


O filmie "Samsara" nie słyszałam nic. Powiedziała mi mama, która przypadkiem widziała zwiastun w kinie studyjnym, kilka miesięcy temu. Nie piszę często o filmach ani książkach, ale tym razem po prostu muszę, ponieważ przypuszczam, że i Wam "Samsara" jest obca. A to bardzo źle! Kiedy zobaczyłam zwiastun (tutaj), następnego dnia pobiegłam do kina. Co mogę powiedzieć? Ciężko jest ubrać w słowa to, co zobaczyłam.
1.5h filmu jest efektem 5 lat pracy i podróży po 25 krajach świata. W filmie nie pada ani jedno słowo, a opowiedziana w nim historia zapiera dech. Każde ujęcie, każdy kadr są przemyślane w najmniejszym nawet szczególe. Wątki przechodzą jeden w drugi tak płynnie, że mimo, iż nagle przenosimy się na inny kraniec ziemi, widz ma poczucie ładu i logicznej konsekwencji. Obrazy zachwycają. Od dynamicznych, pełnych energii po spokojne, niemalże nieruchome zdjęcia i portrety. Z każdej sceny biją emocje, żadna nie pozostawia nas obojętnym wobec tego, co widzimy. Na filmweb.pl ktoś trafnie nazwał film "Pocztówką z Planety Ziemia". Twórca, Ron Fricke, pokazuje nam świat kontrastów i świat różnic. Świat, którego naturalne piękno mącą... ludzie. Zobaczycie więc miejsca, o których nawet Wam się nie śniło. Spotkacie ludzi, którzy Was wzruszą i zachwycą. Zobaczycie jak blisko siebie mieszkają bieda i bogactwo. Jak bardzo się różnimy i jak wiele nas łączy. Zobaczycie prostotę i konsumpcjonizm. Wojnę i ciszę.
Nie rozumiem czemu o takich filmach się nie mówi, dlaczego je omijamy, nie wiedząc o ich istnieniu. Nie wiem czemu uczniów prowadzi się na ekranizacje lektur, a nie pokazuje tak niesamowitych filmów, które dają do myślenia, rozpalają wyobraźnię, przybliżają świat. "Avatar" pokazywał piękne krainy, które nie istnieją. "Samsara" pokazuje o wiele piękniejsze, a co najważniejsze - prawdziwe, istniejące, do których każdy może dotrzeć. Smutno mi ze świadomością, że puszczają ten film w salce na 50 osób, najmniejszej w kinie, bo jest za "mało komercyjny", aby przyszło więcej.
Start filmu. Nie minęło 5 minut, jak na sali zapanowała cisza. Taka, że mimo muzyki, słychać by było trzepot skrzydeł motyla. Bałam się oddychać, żeby nikomu nie przeszkadzać. Nawet brzuchy bały się burczeć a nikt nie odważył się zjeść przyniesionego prowiantu. Po raz pierwszy w życiu widziałam, jak ludzie po dość długim seansie wychodzi z sali z pełnym pudłem nachosów czy popcornu pod pachą, nadal nic nie mówiąc. Jak zaczarowani. Wady filmu widzę dwie - brak informacji, co jest pokazywane. Rozpoznałam m.in. Petrę w Jordanii, Nemrut w Turcji, Namibię, Parki w USA, Japonię, Dubaj, Błekitny Meczet, Mekkę, Filipiny, a kilku miejsc nie jestem pewna. Drugą wadą filmu i chyba zresztą największą, jest to, że się skończył... Jeśli będziecie mieli okazję obejrzeć "Samsara" lub wcześniejszy film tego twórcy - "Baraka" (z 1992 r.), zróbcie to koniecznie, bo naprawdę warto!

15 komentarzy:

  1. dobrze że wspomniałaś, nie słyszałam... u nas jedno kino z jedną salką, ale taką na kilkaset osób, więc inaczej się nie da :)

    OdpowiedzUsuń

  2. To prawda , film jest piękny i naprawdę wart obejrzenia .


    JK

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieki za przypomnienie Agnieszko, Samsara i Baraka sa na naszej "must see"-liscie :) I dzieki za ta cudna recenzje, bardzo mi sie podobala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam o tym filmie i nawet miałam zamiar się wybrać.. Ale niestety nie ma go u mnie w kinach ;(((

    OdpowiedzUsuń
  5. pewnie niedługo będzie można kupić, "Baraka" jest na Allegro po ok 10zł + wysyłka

    OdpowiedzUsuń
  6. Zwiastun filmu wygląda tak, jakby to był zlepek fotografii - takich reporterskich lub artystycznych; zapierających dech w piersiach, a nie film.

    Jeśli chodzi o to, "ile to kosztowało", to szacowane 4 mln $ ;) (za imdb: http://www.imdb.com/title/tt0770802/ ) czyli ponad 59 razy mniej niż "Avatar".

    OdpowiedzUsuń
  7. Beranek - dlatego właśnie uważam że lepiej robić takie filmy za 59 razy mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wybieram się w najbliższym czasie do Warszawy, więc nie sądzę, żeby udało mi się go obejrzeć w kinie. W sieci też na pewno nie znajdę :( Wiem, że spodobał by mi się - nie było filmu, poleconego mi przez Ciebie, który nie trafił w mój gust!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, część I - "Baraka" jest w całości dostępna za darmo na Youtube lub na Allegro, za jakieś 10zł + wysyłka. Mam nadzieję, że "Samsara" też niedługo będzie do dostania.

      Usuń
  9. A ja nic, a nic o nim nie słyszałam. Ciekawe czy gdzieś u mnie da radę go obejrzeć. Dziękuję za info:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłaś mnie absolutnie :) Szkoda, że ja nie będę miała szansy zobaczyć go na wielkim ekranie :(

    OdpowiedzUsuń

TOP