6.11.12

"Lizbona. Bardzo osobiste przeżycie"

Taki tytuł nosi jeden z promocyjnych prospektów wydanych przez Turismo de Portugal i w 100% odzwierciedla moje uczucia względem tej stolicy nad Atlantykiem. Lizbona jest dla mnie miastem, które stale wzbudza silne emocje i umiem o niej pisać albo bardzo emocjonalnie albo wcale... Ostatnio Monika z Iter Sensus poprosiła mnie o napisanie o Lizbonie. Tematyka i forma dowolna. Pomyślałam o wspomnieniach. Czymś bardzo osobistym a zarazem nieco odkrywającym przyczyny moich słabości :) Usiadłam i zaczęłam pisać a myśli same przelewały się naklawiaturę... Zapraszam Was do lektury tego gościnnego wpisu. Poniżej tylko mały fragment, po więcej zapraszam na blog Moniki.

10 komentarzy:

  1. w wolnej chwili z przyjemnością przeczytam całość:)
    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje za linka i oczywiscie jeszcze raz za napisanie bardzo osobistego posta i podzielenia sie intymnym ''kawalkiem'' Lizbony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale się ucieszyłam z samego rana (pierwszy raz dziś na Twojego bloga weszłam rano na jakiejś lekcji aby sprawdzić wyniki). Nie mogę się doczekać książki. Jestem mega, okropnie i strasznie szczęśliwa, że będę miała zaszczyt czytać książkę, która była na Malcie (na której ja nigdy nie byłam-jeszcze). Książkę przekażę na pewno dale na funpage mojego bloga, więc jak ktoś jest jeszcze chętny to może się dopisać i czekać aż przeczytam. Co do Lanzarote, to wybieram się końcem kwietnia albo na początku maja, choć rozważam też możliwość wyjazdy na Fuertę i tam wycieczki na Lanzarote. Pewnie wszystko będzie zależało od dobrej oferty w biurze podróży... Dzięki jeszcze raz ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę wysłałam wczoraj... :)

      Usuń
    2. A do do wyjazdu - zdecydowanie polecam pobyt na Lanzarote z wycieczką na Fuerteventurę a nie odwrotnie ale wybór należy do Ciebie!

      Usuń
  4. A Lizbona wciąż na mnie czeka, a ja na nią...Jedno z moich bardziej aktualnych marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę nowoczesna i na facebookowym czasie: OMG, I <3 Lizbona!
    To cudowne miejsce, odwiedziłam je wprawdzie tylko raz, ale na pewno tam wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  6. W najbliższych dniach planuję na dobre zanurzyć się w Twoich tekstach o Lizbonie. Za 3 tygodnie moja pierwsza wizyta w stolicy Portugali!!! :) Mam nadzieję zauroczy mnie choć w połowie, jak zauroczyło Ciebie. Coś czuję, że tak właśnie będzie!

    OdpowiedzUsuń

TOP