20.11.12

Kołatkowy zawrót głowy!

Nie mogłam się doczekać tego wpisu! Miał być za jakiś czas, ale dziś chodziłam sporo po mieście, szarym i smutnym... Niestety, brakuje mi takich drobiazgów u nas. Niewielki wydatek, dobry wzór i tyle radości! Moi drodzy, przed Wami - Maltańskie kolatki!

Maltańskie kołatki, kolory drzwi i towarzyszące im inne ozdoby pobiły wszystko co dotąd widziałam w dekoracyjnej kategorii :) Wpis dedykuję dwóm fankom detali: Agnieszce i k. This&That.
Biegałam po Malcie z obłędem w oczach wypatrując coraz to ładniejszych okazów. Muszę przyznać, że jedynym ograniczeniem jest chyba tylko wyobraźnia! Połączenia wzorów i barw są cudne.
Bardzo popularnym motywem są wariacje na temat delfinów i ryb. I różnych innych tajemniczych stworów z głebin mórz i oceanów.
Mnóstwo też "portretów" :) W wersjach nowszych i nieco starszych. 
Moje ulubione są jednak wredne i nieco zgryźliwe stworzenia, kilka widać ich na zdjęciach. Nie wiem, czy chciałabym mieć coś tak niemiłego na swoich drzwiach, ale na cudzych ma to jakiś urok ;)
Fajne jest to, że nie tylko kołatki są przemyślane, ale też kolory drzwi. Ładnie się to ze sobą komponuje i nawet jeśli jakaś kołatka często się powtarza, to dzięki całej otoczce dookoła, nic nie jest takie samo.
Zdjęć mogłoby być więcej, ale już starałam się nie fotografować kilka razy tych samych wzorów, żeby nie dać się zwariować :) Ale trochę żałuję, bo widzę teraz, że i tak różnią się one między sobą.
Motywem "na topie" jest lew :) Widziałam ich naprawdę mnóstwo. Co ciekawe, kołatki, które można kupić w sklepach z pamiątkami,są zupełnie inne od tych co używają mieszkańcy. Totalnie inny klimat i wzornictwo. Bardziej nowoczesne i modne. Ja wolę te prawdziwe.

12 komentarzy:

  1. Dziękuję za dedykację :)Niektóre motywy podobne do tych, które wypatrzyłam w Barcelonie. Chyba w ogóle kraje śródziemnomorskie uwielbiają kolorowe drzwi dekorować pięknymi kołatkami. Czyżby miały one zachęcać do stukania?

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zachwycałam się tymi kołatkami. To były takie małe dzieła sztuki. Sama na swoich drzwiach mam złotą kołatkę z głową lwa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aga, dziękuję za dedykację :D Gdybym była z Tobą na Malcie, to chyba by nas wzięli za obłąkane gdybyśmy obie zaczęły fotografować, jak szalone, każdą napotkaną kołatkę ;) I jeszcze to połączenie z kolorami na drzwiach, cudo!!! Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  4. dziś bardzo w moim klimacie, uwielbiam detale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Upolowałaś świetne kołatki! Lubię też oglądać skrzynki pocztowe ;))
    Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne detale! Chyba też bym się nie powstrzymała przed uchwyceniem każdej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja! swietny wogole pomysł na taką serię!

    OdpowiedzUsuń
  8. ah! to trafiłam, też uwielbiam kołatki...najbardziej podobały mi się włoskie i portugalskie

    OdpowiedzUsuń
  9. Niektóre są naprawdę niesamowite, chyba też muszę zacząć zwracać większą uwagę na detale ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna jest Twoja kolekcja kołatek :) Również lubię je uwieczniać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zamroziło mnie z wrażenia, kocham stare drzwi i ich ozdoby!
    ciesze sie ze ktos tez docenia to piekno.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

TOP