5.12.12

Warszawa w zimowej odsłonie

Na początku pomyślałam, że może opublikuję coś ciepłego, słonecznego, na poprawę humoru. Bo humor ostatnio u mnie raczej kiepski i jakoś nie widzę szans poprawy w najbliższych tygodniach.  Zimą jest zimno. Nie jest to szczególnie odkrywcze, ale taka jest prawda, ale zimowe miasto też miewa swój urok.

Cieszy mnie, że Święta Bożego Narodzenia są właśnie o tej porze roku. Bo o odpowiedni nastrój jakoś łatwiej a i rodzinnego ciepła się mocniej pragnie. Świat w tym czasie wygląda chociaż trochę milej.
Wybrałam się wczoraj na małą wycieczkę po Warszawie. W sobotę oficjalnie zaprezentowano tegoroczne świąteczne ozdoby na Trakcie Królewskim i Starym Mieście. Działa już też Jarmark  Bożonarodzeniowy.
Podoba mi się tegoroczna dekoracja. Jest delikatna, nie jest tandetna. Przemyślana, z dobrze dobranymi kolorami i detalami. Pozytywna, bardzo.
Jarmark był podobno w 2012, ale jakoś wtedy nie dotarłam. Szkoda, bo nie mam porównania. To co zastałam na miejscu wzbudziło we mnie dobre emocje. Wszystko do siebie pasuje i tworzy sympatyczną całość. Szczególnie do gustu przypadły mi widoczne poniżej papierowe (?) lampiony.
Ok. 14 nie było jeszcze wielu ludzi, więc mogłam spokojnie pooglądać co oferują poszczególnie budki. Jest żywość węgierska (pyszne, pikantne kabanosy), wileństka (rewelacyjne sery), polska (tradycyjne kiełbasy), holenderskie słodkości i świeże owoce maczane w mlecznej czekoladzie.
Można kupić ceramikę, zabawki, dzwoneczki, wiatraczki, ciepłe skarpety, czapki, kosmetyki benedyktyńskie (świetne kremy do rąk!).
Na miejscu można napić się grzanego wina, piwa lub eko soku z jabłek. Zjeść smażone pierogi czy grillowane oscypki. Albo ciepłe kulebiaki. A na deser filiżanka czekolady na gorąco prosto ze stoiska Wedla.
Kiedy delektowałam się cieplutkim eko sokiem, nagle rozległ się dziwny dźwięk. Wszystkie gołębie z rynku zerwały się do lotu i wylądowały u stóp pana, którego znają już wszyscy pracownicy budek. Podobno codziennie przychodzi aby nakarmić te ptaki i jest wyraźnie z siebie zadowolony ;)
Choinka na Placu Zamkowym też mi się podoba. Jest dość skromna. Ładne całkiem to moje miasto tuż przed Świętami, muszę to przyznać! Więcej zdjęć zimowej Warszawy znajdziecie na moim Facebooku klik.

30 komentarzy:

  1. nie zgadzam się co do zimy w mieście, zwłaszcza małe, zasypane śniegiem i nie przeciążone ilością dekoracji są urokliwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo - być może, nie będę się kłócić, ja zimą oglądam zwykle tylko Warszawę i nie widzę w tym nic urokliwego ;) Ledwo spadnie śnieg, zaraz zasypany toną piasku i soli zmienia się w błoto. Dekoracje Świąteczne są dla mnie jedyną dobrą stroną zimy w mieście, bo z zasady akceptuję ją wyłącznie w górach.

      Usuń
    2. w takim razie obiecuję w tym miesiącu zrobić post z mojego miasteczka,nie dziś,nie jutro, ale do świąt będzie ;)

      Usuń
  2. Ech, fajnie poczuć u Ciebie atmosferę świąt w Warszawie bo mnie to w tym roku zupełnie ominie :) Uśmiechy przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, ze ta tradycja zawedrowala w koncu do Polski. A Twoj post i swiateczna Warszawa bardzo mi sie podobaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah i jeszcze cos, nie zgadzam sie, ze zima jest brzydka! Jest przepiekna, jesli tylko lezy snieg ;)

      Usuń
    2. Kasia, zimę w Alpach tez bym lubiła :) Jak napisałam powyżej, zimę uznaję wyłącznie poza miastem.

      Usuń
  4. Jacek nie będzie chciał, więc jarmark sama się wybiorę obejrzeć:)
    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam świąteczne dekoracje! Szkoda że Warszawa zaczęła się stroić jak już z niej wyjechałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla każdego coś miłego :) To teraz coś z cieplejszych klimatów poproszę, bo za zimą nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham zimę. A W warszawie to już w ogóle, więc zupełnie nie wiem, dlaczego Ty jej nie lubisz. (No chyba, że piękna zima w Warszawie była tylko w "Listach do M."?) Błagam zrób jeszcze fotki wieczorem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, niestety nie zrobię wieczornych, bo nie mam statywu ani do lustrzanki ani do kompaktu a z ręki wychodzi jakiś koszmar...
      W miarę OK ta zima nasza wygląda jak jest śnieg (w "Listach do M." był ;)) ale teraz nie ma nic a nic...

      Usuń
  8. Przedświąteczna Warszawa faktycznie ładniejsza niż ta bezświąteczna.
    Czyli czujesz już święta?
    Ja nie czuję jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od kilku lat Świąt nie czuję tak jak kiedyś...

      Usuń
  9. Mimo, że zima to udało Ci się poprawić humory :)
    Bardzo ładne obrazy, sama jestem dość mało świąteczna, ale ozdoby lubię. Zima wygląda wtedy naprawdę dużo lepiej :) Zimowa biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za to bardzo lubię zimę (ale tylko wtedy kiedy słońce pięknie oświeca pokryty śniegiem świat!).
    Widzę, że Warszawa już czuje klimat świąt. U mnie dopiero zaczynają dekorować miasto... : )

    OdpowiedzUsuń
  11. I cóż. W zimnie i chłodzie też trzeba znaleźć urok, choć to ciężkie przedsięwzięcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zimą jest nawet bardzo zimno.. a ja tak bardzo nie lubię zimy :( Najchętniej przeleżałabym zimę pod kocykiem z herbatką i książką :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też... teraz, kiedy nie pracuję, ciężko mi w ogóle wyjść z łóżka i cokolwiek robić...

      Usuń
    2. Ja niestety muszę się uczyć i pisać pracę magisterską.. A jakoś średnio mi idzie przy tej aurze...

      Usuń
    3. Praca magisterska generalnie źle idzie przy każdej aurze ;)

      Usuń
    4. Ja swoją pisałam październik-listopad i byłam zadowolona. Koszmarem byłoby pisanie wiosną lub latem, gdy na zewnatrz pięknie a trzeba siedzieć z nosem w książkach i komputerze!

      Usuń
  13. To w Warszawie nie ma jeszcze śniegu? :) U mnie pod Warszawą już jest, wczoraj padał cały dzień i wieczorem przy tylu dekoracjach miasto wyglądało cudownie! :) Z roku na rok uwielbiam zimę jeszcze bardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne świateczne dekoracje.Latarnie wygladają jak baletnice :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Za 5 dni przyjeżdżam do Wrocławia, gdzie już czeka na mnie mój ukochany jarmark. Tym razem będę też (nieprofesjonalnym) przewodnikiem, a więc rola poważna. We Wrocławiu zawsze można kupić też mnóstwo niemieckich i czeskich przysmaków. Ale ten warszawski też wygląda nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jadę do Wrocławia :)

      Usuń
    2. Piekny blog,piekne opisy i fotografie....
      Twoja Warszawa jest piekna!!
      Pozdrawiam cieplo,
      e.

      Usuń
  16. Rewelacyjne te świąteczne dekoracje, zwłaszcza olbrzymie paczki z wielgachnymi kokardami! :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

TOP