22.12.12

Podsumowanie roku 2012

Koniec roku to u mnie zawsze czas podsumowań. Od kiedy mam blog, mogę zajrzeć co na dany rok planowałam 12 miesięcy wcześniej i dzięki temu wiem, co zrealizowałam, a co nie. 2012 przyniósł mi niespodzianki, zarówno prywatne, zawodowe jak też podróżnicze.W styczniu zaczęłam nową pracę, a w marcu zrealizowałam jedno z zamierzeń tegorocznych, czyli "wybrałam się na wyspę". Padło na Majorkę, ponieważ koleżanka pracowała tam jako rezydentka, co pomogło mi podjąć tę decyzję.

Rezydentką była Ewa z bloga Daleko Niedaleko. Wcześniej udało mi się namówić Agę i Nuno, aby dolecieli do nas z Barcelony, więcmieliśmy okazję spędzić razem czas. Ponieważ leciałam z Poznania, zwiedziłam na szybko Starówkę i zjadłam pyszne śniadanie w niewielkiej knajpce. To tylko kilka godzin, więc będę musiała do Poznania wrócić.
W kwietniu dostałam propozycje dwóch wyjazdów służbowych do wyboru. Była to Teneryfa na 5 dni z Katowic i Tunezja na 4 dni, ale z Warszawy. Wybrałam Tunezję i nie żałuję. Lądowałam w Touzer, widziałam mało popularne miejsca, prawie spałam na pustyni, sama wybrałam się na targ w Hammamet i spotkałam kilka osób z którymi pracowałam w poprzedniej firmie. Czas minął aktywnie i szybciutko.
Bardzo czekałam na majowy wyjazd do Pragi. Był to wypad trochę z okazji Dnia Matki, więc wybrałam się z Mamą. Było cudownie i to kolejny zrealizowany plan na ten sezon z podsumowania roku 2011. Pogoda jak marzenie, miasto przepiękne, zaskakujące, różnorodne. Praga wskoczyła do mojego TOP3 miast Europy i wiem, że wrócę.
W lipcu udało mi się wyrwać ze znajomymi z pracy na kilka dni nad morze. W ukochanym Mikoszewie zregenerowałam siły, które okazały się być bardzo potrzebne w sezonie letnim, który obfitowałw upadki biur podróży i totalny chaos w mojej branży turystycznej. We wrześniu wybrałam się na wycieczkę kolejką wąskotorową pod Warszawą i dotarłam do miasteczka w stylu kowbojskim w Runowie. Nie jest to żadna wielka wyprawa, ale dowód na to, że blisko nas jest wiele ciekawych miejsc, które warto odkryć a o nich nie wiemy.
Początek października przyniósł dużo zmian. Dostałam wypowiedzenie z pracy na dwa dni przed urlopem. Przez to niestety nie udało mi się zrealizować kilku wyjazdów. Miałam kupione bilety do Bergamo na listopad i do Budapesztu na październik oraz wykupiony wyjazd na wycieczkę objazdową po Maroko. Zabolało mnie szczególnie to ostatnie, bo to moje trzecie podejście do tego kraju, znów nieudane.
Na Maltę postanowiłam lecieć planowo, gdyż wszystko już było gotowe i opłacone. Przygodę z wyspą zaczęłam od magicznego Krakowa, który także w planach rok temu wymieniałam. Dobrze, że ten wyjazd miałam akurat wtedy, bo pozwolił mi się trochę zdystansować do wszystkiego.
Będąc na Malcie popłynęłyśmy także na inne wyspy. Poniżej Comino, które kojarzy mi się głównie z obłędnie niebieską wodą w morzu.
A na dole urocze Gozo, wyspa o której jeszcze nie miałam okazji pisać, ale na pewno za jakiś czas pojawi się relacja, bo było fantastycznie.
Po powrocie działo się dużo i intensywnie. Zmiany, zmiany, zmiany... Niedawno wróciłam z zimowego Wrocławia, niestety nadal nie mam pracy i myślę intensywnie nad przyszłością i zbliżającym się 2013 r.
Gdzie chciałabym pojechać? Raczej odpuszczam ciepłe południe Europy, chyba, że uda mi się wyrwać na kilka dni do Lizbony. W planach mam przede wszystkim Irlandię i Bornholm, czyli zupełnie inne klimaty niż dotąd. Z miast chciałabym zobaczyć Wiedeń i Budapeszt. Jeśli się uda, chciałabym wrócić w Pieniny i coś ciekawego w Polsce, szczególnie w czasie np. jarmarkówczy sezonowych festiwali (np. miodu albo jedzenia) - może jakieś znacie? Jakie są Wasze plany na przyszły rok? Chętnie się dowiem, jeśli już wiecie :)

12 komentarzy:

  1. Piękny miałaś rok :) Trzymam kciuki za pracę (pod)różne plany!

    OdpowiedzUsuń
  2. Agus, wielu inspirujacych podrozy i powodzenia z praca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę,że nasze drogi się skrzyżowały w kilku miejscach. Też myślę w tym roku o Irlandii. Może znowu przetrzemy te same szlaki:)Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oby kolejny rok był równie ciekawy i obfity w przygody.Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne podsumowanie! :)

    Wesołych świat i spełnienia wszystkich marzeń w 2013 roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bornholm to także i mój cel na najbliższy rok!
    Wesołych świąt! : ))

    OdpowiedzUsuń
  7. JA w przyszłym roku na pewno powrócę do Egiptu i może do Tunezji? Do Egiptu jadę nurkować, a za Tunezją mi się tęskni. Innych zagranicznych planów nie mam, ale całkiem możliwe, że coś jeszcze będzie. Ogólnie u mnie przyszły rok jest przede wszystkim nastawiony na nurkowanie, więc zamierzam dużo jeździć po Polsce i odkrywać podwodne światy :) Tak więc, trochę inaczej niż do tej pory :)
    Ale plany planami,a co będzie to się okaże :)
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy rok, wiele sie dzialo. Zycze Ci wszystkiego najlepszego na kolejny oraz Wesolych Swiat!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wszystkie życzenia! :) Oby się spełniły!

    OdpowiedzUsuń
  10. witaj!
    masz taka łatwość w podejmowaniu decyzji i podróżach, ze życzę Ci szybkiego znalezienia nowej pracy, i nowego wyzwania.
    Rok 2013 będzie na pewno bardzo ciekawy. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczęśliwego Nowego 2013 Roku i przede wszystkim powodzenia w znalezieniu pracy.
    Sam borykam się z tym problemem, a w przyszły weekend wracam do naszego kraju i też muszę coś poszukać. Chyba odświeżę swoją legitymację pilota wycieczek i zajmę się tym na poważnie, bo dotychczas traktowałem to jako dodatkowe zajęcie na wakacjach :P
    Oby 2013 był dla nas, jak i dla całej turystyki bardziej przyjazny ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP