28.1.13

Oaza Chebika. Niczym chwila wytchnienia.

W oazie Chebika po raz pierwszy byłam wiele lat temu, jeszcze za czasów plastikowego aparatu na 36 zdjęć z kliszy. Dlatego bardzo  się ucieszyłam widząc ją w programie kwietniowego zwiedzania.
Pogoda na południu Tunezji wczesną wiosną pozytywnie mnie zaskoczyła. Ok,nie liczyłam na chłód i deszcz, ale było tak gorąco, że myślałam iż się uduszę. Gorąco, sucho. Pot lał się strumieniami, a miły pan za grosze wyciskał sok ze świeżych pomarańczy. I dostrzegłam palmy!
Poniżej moja ulubiona współtowarzyszka, która na codzienne zwiedzanie zakładała te oto buty. Chyba także na pustynię :) Nie wątpię, że było jej szalenie wygodnie chodzić po skałkach....
  Chebika jest przyjemna dla oka. Dookoła surowe widoki i łyse góry.
A w oazie bujna zieleń i cudownie chłodzące strumienie z zimną wodą.
 Palmy, trawa, podmokłe tereny i niewielkie wodospady. Chwila 
wytchnienia od żaru lejącego się z nieba o każdej porze roku.
Prawie górski strumień prawie na pustyni :)

9 komentarzy:

  1. Jak miło zobaczyć takie klimaty, gdy za oknem śnieg...

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektórzy potrafią nawet na pustyni trzymać fason.Szkoda,że mnie to nie grozi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że ktoś tu ma podobne do mnie zainteresowania :)

    Fotografia kulinarna i podróżnicza <3 tak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jak ja bym się czuła zmieniając wyspową sztormową i wilgotną pogodę na gorąc i suche powietrze, hihi. Nie miałabym nic przeciwko kilku dniom na słoncu. :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. buty mnie rozwalily!:))) Bardzo ciekawe miejsce, chialabym je kiedys zobaczyc. Pozdrawiam serdecznie. Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna ta oaza... :) Tęsknię za palmami, proszę o więcej takowych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniałaś mi jak bardzo tęsknie za Tunezją ...

    OdpowiedzUsuń

TOP