25.3.13

Plaża, palmy i wiosna. El Arenal.

Plaża. Jedno z najwspanialszych miejsc jakie wymyśliła Matka Natura :) Uwielbiam plaże, wodę, fale. Ocean i morze. Tak różne, a zarazem tak podobne. I fakt, że każda plaża jest inna i nie ma dwóch identycznych.

Różnią się szerokością, długością, kolorem piasku, ilością żwiru, obecnością bądź brakiem kamieni, łagodnością zejścia do wody oraz jej odcieniem. Bo przecież kolorów wody są setki, jeśli nie tysiące!
Lecąc na Majorkę na przełomie marca i kwietnia nie liczyłam na plażowanie, ponieważ nie spodziewałam się aż tak dobrej pogody. A jednak okazało się, że było bardzo ciepło, słonecznie i przepięknie.
Plaża w El Arenal pozytywnie mnie zaskoczyła. Okazała się jasna, długa i obsadzona palmami w okolicach niewielkiego portu. Nie jest zbyt szeroka, ale wiosną nie było na szczęście jeszcze wielu turystów.
 Mogłyśmy podziwiać zamki w piasku i wystawiać twarze do słońca.
Woda jak dla mnie była zbyt zimna, aby móc pływać, ale śmiałków nie zabrakło. Wiele osób moczyło się w spokojnej, turkusowej tafli Morza Śródziemnego. Ja jedynie obserwowałam i czasami robiłam zdjęcia :)
Wzdłuż plaży ciągnie się promenada, idealna do spacerów. Pełno przy niej knajpek i barów, które dopiero budziły się do życia przed sezonem.
W okolicy są też sklepy, gdzie można kupić pamiątki, pocztówki, lody i pomarańcze. Oraz jedno z największych rozczarowań kulinarnych na Majorce, czyli zawijane ciasta ensaimadas, dla mnie totalnie bez smaku.

18 komentarzy:

  1. Oby taka pogoda była za niedługo !
    Mam nadzieję że to się zmieni ;)
    NIE CHCĘ ZIMY !

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym się znaleźć na tej plaży! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dotąd, najładniejsza plaża jaką widziałem to na Sal-Wyspy Zielonego Przylądka.Po prostu jak z obrazków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany, zabierz mnie na plaze proooosze. U nas sniezy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Plaża mówisz?? No ja chętnie, tak na chwilkę, do pochodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a gdzie sie podzial wpis z Wiednia i kilka innych m.in. z Madery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ robię dość intensywne porządki w najstarszych wpisach na blogu, mogą tymczasowo znikać, ale będą się pojawiać z powrotem - część poprawiona i lekko odświeżona, a część została zmieniona tak bardzo, że pojawi się już jako nowy wpis.

      A co do wpisu z Wiednia - ten akurat jest tam, gdzie jego jedyne słuszne miejsce czyli w koszu na śmieci.

      Usuń
  7. Ależ tam pełno słońca i ciepła i niebieskości! O i nawet zieleń jest!...:) Ja chcę tak za oknem!

    OdpowiedzUsuń
  8. chcesz mnie zabić tymi kolorami, ciepełkiem ? będziesz mnie miała na sumieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się teraz taka plaża i długo wyczekiwany odpoczynek. Przenoszę się tam myślami..

    OdpowiedzUsuń
  10. Ej no, tu zima trzyma cały czas, a wy tu takie fotki...zamorduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. leżenie na plaży, nie, ale rejs i te budowle z piasku - jestem na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie tam! Widziałam to miejsce na własne oczy :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bylam w zeszlym tygodniu na sasiadujacej z Majorka wyspie Minorka, tez nie liczylam na plazowanie, a jednak mocno sie zdziwilam i wrocilam jako raczek ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP