27.5.13

Stare Miasto w Pradze - klimatyczne i kolorowe

Kiedy wspominam Pragę zawsze sobie myślę "Jak tam jest pięknie!". Dawno żadne miasto tak blisko od Polski nie zrobiło na mnie tak wielkiego wrażenia. A że trafiłam na cudowną pogodę to zachwycałam się podwójnie.
W Pradze byłam dokładnie rok temu z moją mamą z okazji Dnia Matki.  Upał jak w środku lata a do tego soczysta, wiosenna, świeża zieleń. Po prostu idealnie. Byłyśmy tylko 3 dni, chętnie zostałabym trochę dłużej...
Starówka jest zabytkowa i bardzo klimatyczna, a przy tym bardzo jasna, słoneczna, dobrze oświetlona, szczególnie popołudniami. Dla mnie ma to znaczenie, bo uwielbiam ciepłe smugi światła oblewające budynki.
Na Rynku staromiejskim odbywają się różne imprezy plenerowe, koncerty. Ktoś gra na gitarze, ktoś śpiewa. Niektórzy siedzą i sobie odpoczywają :)
Poniżej widać kawiarniane ogródki oraz znany wszystkim staromiejski ratusz.
Znajduje się na nim średniowieczny, ruchomy zegar astronomiczny "Orloj".
Jest zdecydowanie największą turystyczną atrakcją rynku. Już na kwadrans przed każdą pełną godziną zbierają się pod nim tłumy w pełnym napięcia oczekiwaniu :)
O każdej równej godzinie między 9.00 - 21.00 pojawiają się w dwóch okienkach figurki 12 apostołów a także ożywiają postacie Kościotrupa, Turka, Skąpca oraz Pyszałka.Ten kolorowy korowód nie trwa długo, ale nawet robi wrażenie, szczególnie na dzieciach.
Ja tradycyjnie lubię się włóczyć po uliczkach odchodzących od rynku, trochę zakręconych i przyjemnie zacienionych. Można znaleźć miłe i niedrogie knajpki, zjeść coś pysznego albo wypić kufel czeskiego piwa w upalny dzień. Bosko!
Sporo też sklepów z rękodziełem i nieśmiertelnymi, chińskimi pamiątkami ;)
Lubię kolory praskiej Starówki - dużo tu słonecznej żółci i pomarańczu, trochę beżu i delikatnych pasteli, nieco niebieskiego ze szczyptą różu. A już za 2.5 tygodnia lecę do kolejnej europejskiej stolicy - do Budapesztu!
Cieszę się bardzo, gdyż mam to miasto w głowie od bardzo dawna. Czy ktoś z Was był? Czy możecie polecić jakieś szczególne miejsca, knajpki, potrawy? Gdzie warto zjeść lub wypić, gdzie się wybrać? To będzie krótki pobyt, ale mam nadzieję zobaczyć możliwie jak najwięcej.

23 komentarze:

  1. Praga piękna jak zawsze!!! A i Twoja relacja bardzo ciekawa :) Świetne zdjęcia i ich zestawienia :) byłam w Pradze ale pogoda w styczniu nie była taka łaskawa ;) Pozdrawiam Agniesiu i czekam na kolejne relacje z Twoich fascynujących podróży :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Miasto wyjątkowego uroku i niesamowitego klimatu :) A do tego jak widać swietnie prezentujące się na fotografiach :) Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj dawno, dawno temu nie bylam w Pradze, moj maz po erasmusowej wycieczce bardzo znielubial to miasto- ja zupelnie nie moge tego zrozumiec...
    kiedys pojade, ale chyba bez niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabierz go, na pewno zmieni zdanie! :)

      Usuń
    2. on wlasnie byl i to stosunkowo niedawno, no coz na pewno uplynelo od tego czasu mniej wody niz jakja bylam- bo ja mialam wtedy jakies... mmmm 15-16 lat ;)

      Usuń
    3. Aaaa to chyba już niereformowalny przypadek ;)

      Usuń
  4. Głupio się przyznać, ale ja w Pradze znam tylko...stadion żużlowy. Po Twoim wpisie obiecuję sobie, że przy najbliższej okazji wrócę do Czech i zagłębię się w uroki stolicy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna stara starówka :)
    Lubię osobiście pragę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę tam w sierpniu i już nie mogę się doczekać! Jestem przekonana, że wrócę zachwycona, no chyba że tak mi się spodoba, że nie wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. http://wypadnaweekend.blogspot.com/ znalazłam przed chwilą przypadkiem więc podsyłam, Budapeszt w 3 dni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chyba przestaję zupełnie zaglądać na Twojego bloga! Już trzeci raz, kiedy mam zaplanowany jakiś post, dajesz dokładnie z tego samego miejsca 2-3 dni wcześniej! ;) A nie chcę, żeby było że odgapiam, więc będę musiała zmienić plany ;D Co do Pragi, to mój post jest dużo mniej kolorowy, bo pogoda zupełnie nie dopisała. Parasol stał się tam moim przyjacielem, a szarość głównym kolorem. Ale pewnie jeszcze nie widziałaś Pragi w szarym wydaniu, więc zaglądaj tam do mnie raz na jakiś czas to zobaczysz ;) Za to ja nie widziałam kolorowej, więc z przyjemnością oglądnęłam Twoje ciepłe, pogodne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to żaden problem jak napiszesz od razu po mnie :) Ja byłam w Pradze kilka razy zimą, zupełnie inne miasto niż w słońcu i zieleni.. :)

      Usuń
  9. Praga jest takim miejscem do którego jak raz się pojedzie to chce się ciągle wracać. Ja nigdy nie mam jej dosyć. Tam można po prostu być.

    OdpowiedzUsuń
  10. praska starowka przypomina mi niejedna polska ! ale i tak jest tam pieknie i warto odwiedzic

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham Pragę! Byłam już ze 4 razy i ciągle mi mało - to chyba moja najukochańsza stolica europejska.

    W Budapeszcie byłam w czasie weekendu majowego i jeżeli chodzi o typowe węgierskie jedzenie to raczej nic nie polecę (jadłam co nieco ale nic powalającego). Z rzeczy kulinarnych mogę polecić:
    -ul. Raday (dużo tam klimatycznych kafejek/bistro, które nie zwalają cenami z nóg)
    - naleśnikarnię przy stacji autobusowo-tramwajowo-metrowej Batthyany ter (Wujek Google mówi, że nazywa się: Nagyi Palacsintázója) - ma formę takiego naleśnikowego fastfoodu, ale klimat świetny, naleśniki tanie, a wybór ogromny
    - Kwadrat ograniczany przez: Rakoczi ut., Karoly krt., Erzsebet krt., Andrassy ut. - świetny klimat, dużo różnych pubów, bistro, barów, restauracji, do których przychodzi wielu miejscowych.
    - Przegenialne włoskie bistro niedaleko Opery (Nie umiem znaleźć teraz jak się nazywało, ale na 100% znajdowało się na Hajos ut., idąc od stacji metra po prawej stronie). W środku mikroskopijnie ale makarony i pizze świetne. Szczególnie polecam wziąć na wynos i pojechać (metrem) zjeść do parku Varosliget. Wsiada się w żótą linię metra przy operze, wysiada na stacji Széchenyi fürdő w środku parku i zaraz obok wyjścia z metra są bardzo cywilizowane ławeczki ze stolikami.

    W kwestii atrakcji, na pewno polecam:
    - Parlament
    - Galerię Narodową
    - Zoo
    - przepłynięcie tramwajem wodnym Dunaju
    - wzgórze Gellerta
    - Hala targowa Vásárcsarnok

    Czego nie polecam:
    - Muzeum sztuki użytkowej - ekspozycja jest tak mała, że właściwie nie ma czego oglądać.

    Jeżeli chodzi o zorientowanie się w mieście (szczególnie pod względem kulinarnym) to polecam stronę: welovebudapest.com/en oraz wbudapeszcie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za wyczerpujące informacje :) Będę spać blisko Rakoczi, więc extra. Muzea raczej omijam z zasady, wolę życie ulicy, poza nielicznymi wyjątkami jak National Gallery w Londynie :)

      Usuń
  12. Też byłem tylko 3 dni i też był upał. Praga to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miast na świecie.
    Budapeszt nie jest ładny, ale... bardziej go lubię, bo jest taki jakiś poczciwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej się cieszę, że niedługo go zobaczę! :)

      Usuń
  13. Kiedyś koleżanka, która zwiedziła naprawdę dużo miejsc, powiedziała mi ,że gdyby miała do wyboru tylko 1 miejsce w które mogłaby wyjechać w ostatnią swoją podróż - byłaby to Praga . Popatrzyłam na nią trochę zdziwiona tym wyborem , ale rok temu zobaczywszy Pragę w promieniach wiosennego słońca już zrozumiałam dlaczego tak powiedziała .

    JK

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie! Praga to jest tak piękne miasto, nie potrafię tego wyrazić słowami, ale to jest moje ulubione miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Praga nie została tak zniszczona podczas II wojny światowej jak np. Warszawa która stawiała większy opór nazistom. Czesi na tym lepiej wyszli, przez co dziś możemy Praga prezentuje się zachwycająco, niepowtarzalna architektura i klimat miasta. Mam sentyment do Czechów bo są blisko a to na prawdę piękny kraj i otaczająca go przyroda.

    OdpowiedzUsuń

TOP