20.6.13

Portugalia - promenada spacerowa między Estoril a Cascais

Uwielbiam ten lekki wiatr, niosący zapach oceanu, tak świeży i rześki. Od kiedy pierwszy raz zobaczyłam Ocean Atlantycki, zakochałam się w nim bez pamięci i teraz z utęsknieniem czekam na spotkania z jego melancholijnym szumem.
Prawie zawsze kiedy jestem w Lizbonie, udaję się o poranku na dworzec kolejowy Cais do Sodré, skąd odjeżdżają pociągi do Cascais. Pierwszy raz dotarłam do tego miasteczka w grudniu 2004 roku, zupełnym przypadkiem. 2004 roku?! Ciągle nie mogę wyjść ze zdumienia jak ten czas szybko leci, minęło prawie 9 lat!
Kiedyś wysiadłam wcześniej, w Estoril, ponieważ chciałam zobaczyć słynne kasyno w którym zamożni i eleganccy zostawiają pieniądze o jakich nawet mi się nie śniło. Od tego czasu wysiadam tam zawsze i promenadą idę do Cascais.
Zdjęcia pochodzą z różnych pór roku,co chyba widać :) Pełne słońca i tłumów plażowiczów lato i wczesna wiosna, za wczesna by się upalać, ale idealna, aby spacerować, jeździć na rolkach czy rowerze albo pobiegać wzdłuż wybrzeża.
  Promenada jest szeroka, starczy miejsca dla każdego :) Dla ludzi, psów, rowerów ;)
 Powyżej: kwiecień, lekko zachmurzone przedpołudnie w środku tygodnia.
I popołudnie weekendowe na początku września, gdy słońce praży mocno a zimna woda kusi by zamoczyć nóżkę.. :) Często klienci rezygnują z wyjazdów nad ocean, ponieważ mówią, że jest zimny. Ok, jest, ale Bałtyk też jest i co z tego? Czy jest coś lepszego niż chłodne fale gdy temperatura powietrza rośnie z każdą minutą? Mając do wyboru ocean a ciepły jak zupa Adriatyk wybrałabym ten pierwszy.
Wiele razy już mówiłam, jak bardzo bym chciała mieszkać nad morzem i jak bardzo zazdroszczę możliwości kąpieli, spacerów czy uprawiania sportów. Zawsze gdy widzę zdjęcia z nadmorskich miast np. Rio de Janeiro, mam wrażenie, że dla mieszkańców ruch jest tak oczywisty jak to, że trzeba wstać i zjeść obiad. 
Spacer z Estoril do Cascais trwa od 20 minut szybkim spacerem do 45 minut. Z przystankami na lody, coś zimnego do picia czy pogapienie się w wodę albo na przechodzących obok ludzi. A kiedy już się dotrze, to możliwości spędzenia czasu jest mnóstwo. Cascais jest urocze, ale o tym napiszę już następnym razem.

18 komentarzy:

  1. Przy tych upałach za oknem z wielka chęcią popływał bym w Atlantyku

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nir bylam ani e Cascais ani w Estoril, ale na pewno kiedys sie tam wybiore. Ocean lubie, Morze Srodziemne tez lubie, ba nawet Baltyk lubie!

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, jakbym popłwyala, choć w zwykłym morzu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach ten ocean, tez bym poszla na taki spacer i to takim brzegiem ...
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie widoki. Że też u nas nie ma takich miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, kto by nie poszedł :)
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I pomyśleć że niektórzy mają oceny i spacery po nim na wyciągnięcie ręki, na codzień -szczęściarze. Gotowa bym była lecieć te cztery godziny na taki spacer ! Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja teraz po zrealizowaniu marzenia o wyjeździe do Katalonii, marzę właśnie o Portugalii. Też bym szła...Pozdrawiam~.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, nic mi nie mow o Atlantyku i o jego "morskiej bryzie" ;) moja bryza dochodzila do 50 km/h (i nigdy nie schodzila ponizej 30) i troche mna zakrecila ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech, po raz kolejny żałuję, że na moje pierwsze spotkanie z Lizboną miałam tylko weekend. Oczywiście miejsca które dziś opisujesz nie zmieściły się w bardzo napiętym programie. Ale wrócę, wiem o tym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że Ci się Lizbona podobała :)

      Usuń
  11. Ja również od pierwszego kontaktu z oceanem byłam nim zauroczona. Teraz, kiedy mieszkam niedaleko wybrzeża, staram się jak najczęściej korzystać z tego przywileju:) I nawet jeśli woda jest za zimna na kąpiel, zawsze pozostaje spacer brzegiem oceanu- a to chyba nigdy mi się nie znudzi!

    Pozdrawiam Cię serdecznie:)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bym poszedł, bo duchota straszna. Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy ktoś nareszcie, ku radości ludzkości całej:) wymyśli urządzenie do teleportacji ?:)
    W takich chwilach płakać się chce:( że tak daleko, że nie dziś, nie teraz ...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Za oknem już zimno i szaro, aż miło popatrzeć na piękne plaże i ocean;)

    OdpowiedzUsuń

TOP