22.8.13

Café de Paris - o dyskretnym uroku paryskich kawiarni

Paryskie kawiarnie są tematem na książkę, a może nawet księgę? Tematem ciekawym, barwnym i wciągającym, ponieważ nie ma chyba dwóch identycznych, dzięki czemu każda jest fantastyczna, ma swój niepowtarzalny własny klimat i urok.
Ciekawa jestem ile tych kawiarni właściwie jest. Mniejszych i większych. Czy ktoś je kiedyś policzył i czy w ogóle jest to możliwe? Bo są ich setki albo więcej!
Ciężko znaleźć ulicę, która nie miałaby swojej małej kawiarni czy piekarni, w której można wypić kawę, zjeść coś na słodko. Paryskie słodycze są wspaniałe! Eleganckie, gustowne i z charakterem, podobnie jak zresztą samo miasto.
  Prezentowałam Wam już kilka razy, co można w Paryżu zjeść, także na deser:

 Paryż. Kulinarne przyjemności
 Paryskie przysmaki raz jeszcze
 Smakołyki z paryskich targowisk
 Krótka historia o naleśniku (crepes)
Nadal odczuwam niedosyt tego tematu. Nie da się w kilku zdjęciach opisać tego, co czeka niemal na każdym kroku. To uczta dla wszystkich zmysłów: dla wzroku, który przyciągają fantazyjne kształty wypieków i ich cudne kolory; dla węchu, bo zapach gorącego croissanta z migdałami jest nie do podrobienia; dla dotyku, kiedy trzyma się w dłoni ciepłe, przyjemnie kruche ciastko albo lekkie jak puch makaroniki; w końcu dla zmysłu smaku, który każdorazowo jest oszołomiony tym, czego próbuje.
A do tego kawa. Wypijana w środku lokalu albo na zewnątrz, przy charakterystycznie ustawionych stolikach, skierowanych w kierunku chodnika. Bardzo to lubię. Zamówić aromatyczną kawę, usiąść wygodnie  i obserwować Pięknych Paryżan. Nie ma przesady w opinii, że mieszkańcy tego miasta świetnie się ubierają, ich niewymuszona elegancja w luźnym wydaniu, zachwyca mnie za każdym razem (szczególnie w męskim wydaniu :)).
I tak, nie wiem nawet kiedy, od kawiarni przeszłam do tematu mody ulicznej, ale tak naprawdę, jedno ma z drugim dużo wspólnego, bo tworzy całość, pełen obraz stolicy Francji, jaki mam zachowany w pamięci. Tam wszystko do siebie pasuje i się uzupełnia.
Ulice, ludzie, kawiarnie, a nawet kwiaciarnie, które już pokazywałam. Bez nich Paryż nie byłby tak wyjątkowy. Wiem, że na 5 zwolenników tego miasta jest kolejnych 5 osób uważających, że jest przereklamowane. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy, byłam w Paryżu kilka razy i za każdym razem odkrywam z radością jego kolejne oblicza.

25 komentarzy:

  1. wydaje się, że zdjęcia ( co by nie mówic bardzo ładne ) są zrobione w okolicy Chatelet??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, są z różnych bardzo okolic!

      Usuń
  2. Żałuję, że nie popróbowałam takich pyszności. Fantastycznie smakołyki się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak uroczo, cóż piękne miejsca i smaczne różności, szkoda, że tak daleko.

    OdpowiedzUsuń
  4. oczami wyobraźni 'pożeram' te wszystkie ciacha :) kocham klimatyczne kawiarenki, których tak bardzo brakuje w moim mieście :/

    OdpowiedzUsuń
  5. ślinka cieknie,aż pójdę po coś słodkiego,szkoda,że nie mam pod ręką malinowych makaroników :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Paryż w wersji CAFE...lubię to :)
    Pozdrawiam serdeczne

    OdpowiedzUsuń
  7. zanotuje sobie tak.."nigdy w zyciu nie wybierac sie do PAryza bedac na diecie" :) Perełka Francji prezentuje sie wyjatkowo smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale to wszystko jest smaczne i klimatyczne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszności !
    Zapomniałam Ci powiedziec o moim nowym poście http://podroze-to-co-kocham.blogspot.com/2013/08/wolbrom-miasto-mojej-mamy.html
    Serdecznie zapraszam i proszę o komentarze ;)
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  10. rzeczywiście,wyglądają bardzo klimatycznie :) magia

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przyznać, że należę do osób, których do Paryża zupełnie nie ciągnie. Nigdy w nim nie byłam, ale zniechęcają mnie opinie znajomych, którzy byli i twierdzą, że jest to właśnie miasto przereklamowane (a w dodatku bardzo drogie). Jednocześnie jednak Twój opis i zdjęcia pokazują chyba to ciekawsze i wyjątkowe oblicze miasta - wspaniałe kawiarnie, pięknie wyglądające słodkości... Może więc jednak skuszę się kiedyś na taką podróż... Z przyjemnością wpadłabym do jednej z tych kawiarni na kawę i coś słodkiego... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że zawsze warto samemu się przekonać!

      Usuń
  12. Pięknie ujęłaś i opisałaś paryskie piekarnio-kawiarnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. alez smakowitosci :))) nie ma to jak poznawanie innych krajow "od kuchni" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super! Uwielbiam podróże, kocham takie zdjęcia a ostatnio nawet znalazłam idealny kalendarz wieloplanszowy o podróżach, dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia i opis przysmaków ;) Kocham podróże, również kulinarne :D Mam w planach odwiedzić Paryż w tym roku, ale chyba autem się przejadę, tylko muszę jakieś dobre ubezpieczenia komunikacyjne dorwać, bo kierowca ze mnie marny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paryż to moje marzenie, kiedyś muszę tam pojechać :) Bardzo podobają mi się Twoje relacje z podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Paryż jest miastem, które najbardziej chciałabym odwiedzić. Właśnie ze względu na jego klimat i język. Uwielbiam słuchać Francuzów. A opisy ciasteczek są tak sugestywne, że aż ślinka człowiekowi cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wlasnie te kafejki ze stolikami poustawianym na ulicach, te kwiaciarnie tworza taki niepowtarzalny klimat Paryza. A makaroniki zdobyly tutaj prawdziwa renome i staly sie paryskim specjalem, choc ja osobiscie za nimi nie przepadam. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń

TOP