14.9.13

Najpiękniejsze miejsca Toskanii


Pod niebem, a nie pod słońcem... bo niebo jest zawsze, a ze słońcem to akurat różnie bywa :) Dziś relacja z podróży mojej mamy do pięknej Toskanii, która jest bardzo wysoko na liście moich podróżniczych Marzeń. Rok temu publikowałam na blogu Jej zdjęcia i wrażenia z Prowansji, teraz wybrała się na wycieczkę do Włoch.
Moja mama kiedyś nie bardzo lubiła podróżować. Zmieniło się to, kiedy w 2004 r. wybrałyśmy się do cudownego Oludeniz w Turcji Egejskiej. Od tego czasu jeździ chętnie i sprawia Jej to dużą przyjemność. Często wyjeżdżamy razem, co wiele osób dziwi, ale ja nie mam z tym problemu. Lubimy podobnie spędzać czas, ciekawią nas podobne miejsca i pomimo, że mamy dość odmienne charaktery, w podróży jest nam zawsze dobrze. Od czasu do czasu wyjeżdża też zwiedzać z naszą wspólną znajomą.
Większość Czytelników mojego bloga lubi podróżować samodzielnie, na własną rękę. Ja zresztą też preferuję taką formę urlopowania, ale praca w biurze podróży nauczyła mnie, że ludzie są baaaardzo różni, mają różne potrzeby i zainteresowania. Nie wiem czy to specyfika branży, że w trakcie planowania wakacji, Klienci chętnie się zwierzają z doświadczeń wyjazdowych, życiowej sytuacji itd. Dlatego myślę, że biura zawsze będą potrzebne, ponieważ jest grupa docelowa, która będzie z nich korzystać. Czują się oni pewniej i bezpieczniej, kiedy ktoś ich prowadzi, jest cały czas z nimi, mogą liczyć na jego pomoc, poradę, na to, ze opowie co teraz zwiedzają, a potem przytoczy trochę historyjek i legend z danego regionu, zaprowadzi do restauracji, poradzi, co zamówić.
Gdyby nie takie wycieczki, wiele osób nie miałoby odwagi wyruszyć samemu w świat i według mnie, należy to w pełni uszanować. Nie jest to ani lepsza, ani gorsza forma spędzania czasu, jest po prostu inna. Obserwuję ostatnio dość przykre zjawisko p.t. "Ja mam takie zdanie, Ty masz inne, to znaczy, że jesteś idiotą". Strasznie dużo w ludziach agresji i braku tolerancji dla innych poglądów czy zachowań. Ja zawsze liczę się z czyimś zdaniem i je szanuję, jeśli ten ktoś swoim działaniem nie wyrządza krzywdy innym. Prawda jest taka, że każdy z nas ma inny gust.
Wracając do wycieczki. Moja Mama wraz ze znajomą wybrały ofertę last minute biura Itaka z którym wiele razy podróżowałyśmy wspólnie i zawsze byłyśmy zadowolone. Impreza nazywa się "Toskania z dedykacją" i pozwala odwiedzić najbardziej urokliwe miejscowości tego regionu Włoch. Trochę przyrody, trochę zabytków. Kościoły, małe miasteczka, Alpy, a także wybrzeże.
Moje dziewczyny wybrały się wiosną, więc cena była bardzo korzystna, turystów na miejscu niezbyt wielu, bo sezon dopiero się zaczynał. W tym czasie jest jednak ryzyko kiepskiej pogody. Chwilami się chmurzyło, czasem popadało, ale wiele razy też słońce wyjrzało zza chmur. Trasa wiodła od Fiesole, przez słynny kurort Montecatini, klasyk jakim jest Florencja, San Gimignano, a także małe, niezbyt znane, urokliwe mieściny.
W czasie wolnym można było kupić pamiątki, więc załapałam się na torbę pyszności. Przyjechało do mnie lokalne wino, zioła, ser pecorino, makaron a także miły, słodki dodatek. Można było skorzystać z dodatkowej wycieczki nad Jezioro Trazymeńskie.
Wybrałam dla Was i poskładałam w kolaże najładniejsze wg mnie zdjęcia z ponad 300, które zostały zrobione. Szukałam tych z dużą ilością słońca i kolorów, chyba się udało.
Trochę zieleni i kwiatów, klimatycznych uliczek jakie lubię najbardziej, uroczych detali. Warto zwrócić uwagę na niewielką ilość ludzi na zdjęciach. Widziałam zdjęcia znajomej, która odwiedziła Toskanię latem i nie przypominam sobie ani jednego tak "pustego" zdjęcia.
Mam nadzieję, że w ciągu 2-3 lat uda mi się w końcu do Toskanii dotrzeć. Zawsze coś staje mi na przeszkodzie, ale musi się udać pewnego dnia. A Wy już tam byliście? Jeśli tak, to podzielcie się wrażeniami. Zwiedzaliście samochodem czy lokalną komunikacją? Co według Was warto zobaczyć, a co spokojnie można odpuścić? Czekam na dobre rady :)

38 komentarzy:

  1. Montecatini Terme - byłam tam dawno dawno temu, pewnie dużo się od tego czasu zmieniło. Ale było uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie Twoje zdjęcia, ale od razu widać, że Twoje kolaże!

    OdpowiedzUsuń
  3. Toskania to i moje marzenie, które mam nadzieję kiedyś zrealizować:) A co do podroży z mamą, to wlaśnie się ze swoją wybieram do Paryża. Same organizujemy, mama będzie leciec pierwszy raz samolotem i stresuję się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna ta Toskania, może w końcu uda mi się tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Twoją obserwacją o agresji... niestety...
    Jeśli zaś chodzi o biura podróży, to wiesz... ja bym chętnie z nimi podróżowała, jednak mam wrażenie, że czasem jako Polacy jesteśmy po prostu gorzej traktowani. Podobno (tego nie wiem) płacimy więcej niż na przykład Niemcy, a dostajemy gorsze pokoje... poza tym piloci często nie pokazują najciekawszych restauracji czy sklepików, tylko takie gdzie najlepsze upominki dostają... i to jest przykre.
    Byłam kilka razy na wycieczce z biurem, owszem, jest to wygoda i właśnie takie prowadzenie za rękę :) co bywa miłe... o nic się człowiek nie martwi... ale straciłam zaufanie... i tyle... w tym roku byliśmy sami ;)
    A chcieliśmy z biurem :)

    Nie miej mi za złe, wiem, że to Twój fach... staram się nie uogólniać, ale piszę o tym co przeżyłam i o tym co znam z opowieści :)

    Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała Mi, spoko, ja sama nie jeżdżę z biurem, więc wiem doskonale jak jest i o co Ci chodzi! Z wieloma rzeczami się zgadzam, u nas nie dość, że gorzej to jeszcze i drożej.

      Usuń
    2. Uff... ulżyło mi troszkę, bo myślałam, że może się pogniewasz, a nie chciałam tego :) z drugiej jednak strony jak człowiek lubi być szczery to się musi spodziewać różnych reakcji... tym bardziej cieszę się z Twojej :)

      Usuń
  6. Marzę o wspólnej wycieczce z moją mamą, a jeszcze do Toskanii, to już wogóle cud, miód, malina. :) Pewnie, że biura podróży są potrzebne, jak człek jest młodszy to lubi sam wszystko zorganizować, ale z czasem i wiekiem czasami fajnie jest pojechać na gotowe. Moja znajoma z mężem i dzieciakami też woli wycieczki z biur podróży, właśnie z tego powodu. :) Każdy robi tak jak mu bardziej odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  7. W pełni się z Tobą zgadzam!

    Moja mama zaczęła jeździć za granicę właśnie z biurem. Uważam że to dobry start dla kogoś kto nie zna języków ani nie ma obycia , że tak to nazwę :)

    A potem już fajniej jest samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję mamy! Toskanię uwielbiam, jej stare domy i rozległe pofałdowane tereny. Pizę i Florencję, Sienę i Bolonię i wiele fantastycznych małych czasem nie odkrytych miasteczek. Wielokrotnie w środku nocy /o północy sprzątają/ siedziałam na schodach duomo i piłam - jadłam granitę, tam myją płynem z lawendy..Zapłaciliśmy dwa mandaty po 100 euro ale i tak chcę tam wracać, póki co delektuje się wspomnieniami i zdjęciami. Do Polski przyjeżdża Ola autorka książek o Toskanii. Cóż mija prawie 30 lat jak byłam tam pierwszy raz a potem kolejne zupełnie inne wizyty. I powiem jeszcze to, że teraz chętnie pojechałabym z biurem, bez emocji i oczekiwań zawsze można umówić się z pilotem i odłączyć się od siusiającej grupy a potem do niej dołączyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak! Dużo osób się odłącza na jakiś czas, moja Mama też zwiała jednego dnia na kawkę!

      Usuń
  9. Pieknie, Toskania to marzenie mojej mamy :)
    A co do tolerancji, swiat schodzi na psy, to moja opinia ;)
    Sama nie potrafilabym chyba wyjechac z biurem podrozy, bo planowanie to co najmniej polowa frajdy, ale jak ktos chce, lubi, boi sie inaczej, to przeciez jego biznes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, oczywiście masz rację. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna :)

      Usuń
  10. Zdjęcia faktycznie świetne, kolorowe i pogodne :) Mi najbardziej podobał się ten rower ;)

    Co do biur podróży, to niestety jeśli tak się podróżuje, to turysta może zobaczyć tylko miejsca takie z przewodnika, nie ma szans na zapoznanie się z innym aspektami. Jednak biura podróży to dobra opcja dla tych, którzy boją się jechać na własną rękę, albo niezbyt pewnie czują się w językach obcych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ale takie osoby mają wybór - zobaczyć to co w przewodniku czy nie zobaczyć nic, więc lepsze mniejsze zło i ruszenie się z domu! :)

      Usuń
  11. Ladnie pokazana Toskania, zresztą cała jest piękna i jest co oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Akurat zaczepilas o temat, ktory mi bardzo pasuje...bylam w Toskanii w lecie i nie z biurem podrozy, bylo swietnie, dzisiaj pewnie dodam nastepny post z tej podrozy...ale wybieram sie pod koniec pazdziernika po raz pierwszy do Maroka i po raz pierwszy z wlasnie za pomoca biura...nie czulam sie na silach zoorganizowanie samej czegos w tak dla mnie egzotycznym kraju...jade z kolezanka ..ciekawa jestem czy bede zadowolona...
    Post zainspirowany zdjeciami Twojej mamy bardzo klimatyczny, taka jest Toskania! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. ten rower jest przecudowny!
    a tak jeszcze zapytam - dużo podróżujesz, czyli pracujesz w branży turystycznej? bo tyle podrózy u Ciebie, że można pozazdrościć :))
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pracuję w branży turystycznej, ale podróżuję głównie prywatnie. Więcej na ten temat pisałam tutaj http://cale-zycie-w-podrozy.blogspot.com/2013/05/o-mojej-pracy-i-tym-ile-ma-wspolnego-z.html

      Usuń
  14. Fajnie, że możesz podróżować z mamą. Bardzo bym chciała. W Toskanii nigdy nie byłam, ale na zdjęciach wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tegoroczne wakacje w sierpniu spędziliśmy w Toskanii, więc wrażenia jeszcze swieże
    I tak zdecydowanie warto! Oczywiście piękne sztandarowe miejsca i miasta: Siena, Lukka , no i Florencja nawet Piza ..., ale też maleńkie miasteczka, do których zabładzilismy przypadkiem .Wiesz niczego bym nie odpuszczała z góry, bo ktoś powiedział że nie warto - warto choćby dlatego żeby wyrobić sobie własne zdanie na jakiś temat.Natomiast tak - zdecydowanie trzeba cos wybrać nie da zobaczyć się wszystkiego ( chociaż przyznaję ja też tak mam,że chciałabym zobaczyć jak najwięcej, niestety a może stety czasem daje o sobie znać po prostu zmęczenie i wtedy siadamy gdzieś w cieniu pod drzewem i zaczynamy patrzeć uważniej ... i może wtedy widzimy nawet więcej niż kiedy tak pędzimy ... wogóle i na wakacjach i życiu warto się czasem zatrzymać, zasłuchać, zagapić i zapmnieć...) Co tu dużo pisać... ech Toskania jest niezwykła; te uliczki, knajpeczki, zielone okiennice, strzeliste cyprysy, pola słoneczników , lawenda ... Z uwag praktycznych my jezdziliśmy swoim samochodem (oprócz Florencji tutaj pociągiem w pobliże centrum)i mimo że to była pełnia sezonu nie było problemów z zaparkowaniem gdzieś w pobliżu celu. Najogólniej warto mieć jakiś plan,ale nie warto się go trzymać zbyt sztywno, no i że czasem mniej znaczy więcej.Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  16. Kurczę! Bardzo fajny blog. Ciekawe wpisy, super zdjęcia. Ogromne gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Także kocham Toskanię, mój ulubiony region w Italii... nie dotarłam jeszcze nad Como, ale już wkrótce, już wkrótce :) ciekawie tutaj i barwnie, tak jak lubię, serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piekne, Twoja mama potrafi przekazac piekno. Bardzo mi sie podobaja te zdjecia. Pozdrowienia dla mamy.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie wiem jak można nie lubić podróżować, choć znam takie osoby ;), a Toskania tak piękna, że nie da się przywieźć kiepskich zdjęć, choćby się chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio dostałam bardzo podobny kolorowy makaron od teściów, którzy niedawno wrócili z Francji... :D Aż żal mi go zjeść... :D

    Moja mama lubi podróżować, ale tata jest domatorem. Mama narzeka, że przez niego też musi każdy urlop spędzać w domu. Chyba też ją gdzieś kiedyś zabiorę... ;)

    Pozdrawiam,
    Sol

    PS. Fotki piękne jak zawsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Suuuper zdjęcia :)

    www.mogewszystko.in

    OdpowiedzUsuń
  22. Toskania to jeden z najpiękniejszych regionów we Włoszech, jak i na świecie. Marzę o tym, aby się tam w końcu wybrać. Mam nadzieję, że nastąpi to szybko. Genialne zdjęcia, gratuluję i zazdroszczę wyprawy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniałe zdjęcia, naprawdę aż żal ściska, że jak na razie się tam nie wybieram, a jak tak dalej pójdzie z pracą, to pewnie nie wybiorę się nigdy :( smuuutno

    OdpowiedzUsuń
  24. Przepiękne zdjęcia, tak strasznie zazdroszczę ! Zwłaszcza gdy za oknem deszcz ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. A może chcielibyście podzielić się wrażeniami z podróży z naszymi Czytelnikami i -- przy okazji -- wygrać atrakcyjne nagrody w konkursie?:)
    Jeśli tak, zapraszam do udziału http://www.plan4fun.pl/konkursy/2013/9

    OdpowiedzUsuń
  26. świetny ten rower :) byłam w Włoszech ale w Toskanii jeszcze nie niestety, mam nadzieję że się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo ciekawe wpisy, fajnie się je czyta ale i fotki niczego sobie ;-) zapraszam na stronkę http://www.pansamolocik.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Toskania to jedno z najpiekniejszych miejsc, które udało nam sie odwiedzić. Pojechalismy tam samochodem, trasa przez austriacki tyrol, niezapomniane widoki. Warto spokojnie i bez pośpiechu zwiedzic takie miasteczka jak Montalcino, Siene czy Pienze ,a także termy w Bagno Vignoni. Zapraszamy także do nas, jest tutaj nasza relacja z Toskanii . travelek24.blogspot.com Pozdrawiamy i bedziemy zagladali. M i M

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj:)
    Byłam rok temu w Toskanii i oczarowałam się :)
    Przepiękne zabytkowe miasta i miasteczka, gościnni ludzie, pyszne jedzenie.!
    Ogromne wrażenie zrobiło na mnie miasteczko na skale- Riomaggiore ;)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

TOP