30.7.13

Co kupiłam w Budapeszcie czyli wizyta w Wielkiej Hali Targowej

Madame Edith w swoim dzisiejszym wpisie napisała dokładnie o tym, od czego ja miałam zacząć swój wpis. Z wyjazdów przywożę głównie pamiątki kulinarne, charakterystyczne dla danego miejsca smaki. Sery i makarony z Włoch, zioła i przyprawy, z Korfu była to nalewka i dżem z kumkwatu, z Turcji chałwa z pistacjami a z Rodos miód z orzechami, z Teneryfy sos mojo verde. Wiele osób wie, co Ajka lubi najbardziej, dlatego z Prowansji dostałam świeże zioła prowansalskie (niezapomniane!), miód z małej pasieki i wino, z Toskanii pecorino i zioła do pizzy. Ku mojej wielkiej radości od Madame Edith dostałam herbatę z jedynej w Europie plantacji herbaty, która znajduje się na Azorach! Dziękuję! Z Portugalii przywożę co roku dżemy z fig i z dyni oraz ukochaną herbatę cynamonowo-jabłkową, na Gozo kupiłam lokalne wędzone sery z różnymi ziołami a na Sycylii suszone pomidory i ostrą mieszankę ziół do makaronu. Takie pamiątki pozwalają przywołać wspomnienie wyjazdu na długo po powrocie do domu np. w środku zapyziałej zimy.

26.7.13

Polecany film - "Cinema Paradiso"

"Cinema Paradiso" jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych filmów. Muszę przyznać, że pierwszy raz obejrzałam go całkiem niedawno, bo jakieś 4 lata temu, pomimo, że wcześniej już wiele razy o nim myślałam. Dziś sięgnęłam po niego po raz kolejny i wciąż nie mogę wyjść ze zdumienia, że ten film ma niewiele lat mniej niż ja!

23.7.13

Poznań, miasto doznań

Powyższe hasło reklamowe Poznania sprawia, że oblewam się rumieńcem i śmieję w głos. Oszczędzę Wam szczegółów pewnej pikantnej historii mojego znajomego, która sprawiła, że te słowa nabrały nowego znaczenia. Musicie mi uwierzyć na słowo - działo się.

18.7.13

Konkurs z Portugalią w tle!

Przed weekendem pokazałam Wam Lizbonę, za którą tęsknię każdego dnia. To jedno z tych miejsc, do których się jedzie nie licząc na nic wielkiego, a niespodziewanie zostawia się w nich jakąś cząstkę swojej duszy. Niedawno też pisałam o Irlandii, do której moje serce wyrywało się od lat, prosząc wytrwale, abym je zabrała na Zieloną Wyspę. Wspominałam o tym niezwykłym uczuciu - napięcia, oczekiwania i szczęścia, gdy w końcu udało mi się polecieć do Dublina, zwiedzić różne zakątki wyspy i zweryfikować swoje wyobrażenia. Każdy ma taki  miejsca, które zostawiły w nim ślad już na zawsze, które nigdy nie zostaną zapomniane a ich wspomnienie nie będzie zamazane. Dla każdego to może być inny zakątek ziemi i zachwycić mogło coś zupełnie innego. Myślę też, że każdy ma w swojej głowie miejsca o których myśli pomimo, że jeszcze tam nie był, ale wie, że w końcu marzenia staną się rzeczywistością.

16.7.13

Praia da Rocha w blasku słońca

Mam wrażenie, że o Praia da Rocha napisałam już wszystko, co można było napisać. Temat powracał wielokrotnie, ale zostało jeszcze kilka zdjęć.

12.7.13

Bom Dia, Lisboa!

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, że zawsze kiedy wybiorę już zdjęcia do jakiegoś wpisu o Lizbonie, to potem siedzę 5 godzin patrząc na pustą stronę, nie wiedząc zupełnie co mam napisać. Łatwiej mi pokazywać Lizbonę bez słów, chociaż zazwyczaj pisać uwielbiam. Lizbona jest miastem, które jest dla mnie tak ważne, że wręcz osobiste. Może to jest główny powód?

9.7.13

Najładniejsze miejsca Irlandii - Moherowe Klify

Są takie miejsca, które po prostu chciałabym zobaczyć, bo jestem ich ciekawa, czekam cierpliwie aż nadejdzie ich kolej w moim podróżniczym grafiku, ale myśl o nich nie spędza mi snu z powiek i nie budzi dziwnej, nieokreślonej tęsknoty. Są też miejsca, które w głowie i sercu mam od zawsze, pomimo, że jeszcze tam nie dotarłam. Wizualizuję sobie chwilę, gdy uda mi się w końcu je odwiedzić, myślę nad tym, jak spędzę czas, co zobaczę, co zjem i wypiję, co wtedy będę czuła.

6.7.13

Sycylia - Park Archeologiczny w Selinunte

Kiedy dwa lata temu leciałam na Sycylię, z wielką radością przyjęłam wiadomość, że samolot zamiast o 19, wyleci z Warszawy o 9. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, iż za karę przyjdzie mi wrócić do domu 10h wcześniej i zostanie ucięty mi cały dzień w cudownym Cefalu. Wylądowaliśmy w Palermo około południa i szybko przewieziono nas do miasteczka Selinunte. Kiedy zobaczyłam miejsce, gdzie mam spędzić 1.5 dnia, zamarłam. Wieś, 2 hotele, w oddali kilka domków, w promieniu kilku kilometrów nie widać nic ciekawego. Ani to ładne, ani klimatyczne. Nie tak wyobrażałam sobie Sycylię!

4.7.13

Polecany film - "Elizabethtown"

Dzisiaj film, który nie cieszy się zbyt dobrą opinią na forach, ma niskie oceny i zupełnie nie rozumiem, dlaczego? Świetne kino obyczajowe z dobrym humorem i historią miłosną delikatnie malującą się w tle. Widziałam go już kilka razy i  jeszcze nie raz obejrzę. To dla jeden z filmów, które trzymam zamknięte w szufladzie z napisem "Na melancholię i niepogodę".

2.7.13

Wrocław latem czyli hot town, summer in the city!

Poprzedni weekend, nawet nieco przedłużony spędziłam we Wrocławiu. Zazwyczaj jeżdżę tam przed Bożym Narodzeniem lub przed Wielkanocą, więc o ile wersja szaro-zimowa jest mi bliska, o tyle ta jaśniejsza i bardziej kolorowa jak dotąd nie była mi znana. 
TOP