12.2.14

Kazimierz Dolny zimą - czy warto?

Kazimierz Dolny zimą Rynek
Kazimierz Dolny zna chyba każdy i nikomu tego miasteczka nie trzeba przedstawiać. Razem z Nałęczowem i Puławami tworzą popularny wśród mieszkańców Polski rejon letnich wypadów weekendowych. Z Warszawy to niecałe 150km, więc można nawet wyjechać rano, pospacerować, zjeść obiad a wieczorem być już z powrotem w domu.
Rynek w Kazimierzu Dolnym zimą
W ciepłe dni rynek i główne ulice tętnią życiem, zapełniają się turystami, a w soboty oraz niedzielę robi się naprawdę tłoczno. Sklepy i restauracje są otwarte, pojawiają się stragany, budzą z zimowego snu małe okienka z lodami i goframi. Dzieje się i to dużo.
Kazimierz Dolny zimą
Nad Wisłą jest wówczas zielono i pięknie, promenada przy rzece zachęca do spacerów, spotkań ze znajomymi, spędzania czasu na dworze. Gdzie nie spojrzeć widać ludzi, uciekających z większych miast, którzy chcą nasycić się tą atmosferą.
Kazimierz Dolny zimą
Zimą jest zupełnie inaczej. Wiele lat temu, jeszcze jako dziecko, spędziłam tam z tatą część ferii zimowych. Mieszkaliśmy nieco na uboczu, trochę spacerowaliśmy, chodziliśmy do przemiłej herbaciarni na imbryki aromatycznych herbat, jeździliśmy też nieco po okolicy.
Kazimierz Dolny zimą
To takie urywki dziecięcych wspomnień, jak wróciłam po latach o tej samej porze roku, mogłam uważniej rozejrzeć się dookoła. Dodam, że byłam w Kazimierzu w dzień roboczy.
Galerie w Kazimierzu Dolnym zimą
Miasto zrobiło na mnie wrażenie zupełnie uśpionego. Weszłam na Rynek, a tam jedynie mama z dwójką dzieci ciągnących za sobą sanki. Ruszyłam przed siebie, czasem mijałam kogoś wyprowadzającego psa, od czasu do czasu jakąś rodzinę albo pana z zakupami.
Kazimierz Dolny zimą
W wielu witrynach i drzwiach widniały informacje, że sklep czy lokal w sezonie zimowym czynny jest wyłącznie w czasie weekendów. Otwarta była natomiast większość galerii sztuki.
Kazimierz Dolny zima
A także sklepy z rękodziełem i pamiątkami oraz herbaciarnia u Dziwisza czy bardzo popularna piekarnia Sarzyński, gdzie można kupić tradycyjne, drożdżowe koguty. Nie wiem czy mam pecha, ale kilka razy coś już u nich kupowałam, głównie drożdżówki i za każdym razem były niesmaczne, suche jak wiór, a kupiona tym razem bułka z rodzynkami i serem była najgorsza z nich wszystkich, bez nawet śladów sera czy suszonych owoców.
Kazimierz Dolny zima galeria
Z ostatniej wizyty w czasie wakacji pamiętam wielu muzyków i artystów, tworzących przyjemny klimat. Na jakimś blogu widziałam też Kubusia Puchatka spacerującego spokojnie między turystami, chociaż sama nie miałam przyjemności go spotkać ;)
Kościół w Kazimierzu Dolnym zima
  W większości uliczek byłam zupełnie sama, czasami obszczekał mnie jakiś pies :)
Kazimierz Dolny zimą
Tym większe było moje zaskoczenie, gdy nagle w zakapturzonej, owiniętej szczelnie szalikiem postaci rozpoznałam koleżankę ze studiów, której nie widziałam od wielu  miesięcy! Okazało się, że ze znajomą przyjechały po pracy na obiad do Kazimierza. 
Wisła promenada Kazimierz Dolny
Przeszłam się też nad rzekę - w zasięgu wzroku nie było nikogo. Tuż przy deptaku wybudowano ogromne toalety publiczne, spytałam pani czy ktoś ją odwiedza w te ponure dni, odpowiedziała, że jestem dziś dopiero drugą osobą (a było to ok. godziny 16). 
Czy warto więc zimą jechać do Kazimierza Dolnego? Uważam, że zdecydowanie tak! Ja coraz częściej jestem zmęczona zgiełkiem panującym w Warszawie, na ulicy nie słyszę własnych myśli i ciągle gdzieś pędzę. Tu mogłam spacerować w ciszy, bez pośpiechu, gdy było mi zimo poszłam na herbatę, jak dawno temu z Tatą. Weszłam do kilku sklepików, na spokojnie obejrzałam co oferują, porozmawiałam z właścicielką, bo nikogo dziś u niej nie było.
A jeszcze lepiej było na wsi u koleżanki! Biało, śnieżnie, szalenie zimowo. Bez bloków, głośnych tramwajów, sąsiadów szurających meblami. Były parujące napoje w kubkach, domowe ciasta, długie rozmowy i domagający się uwagi Młody Kawaler, który skradł mi serce.

31 komentarzy:

  1. Do Kazimierza wybierałam się już kilkakrotnie, jednak na razie nie dane było mi tam dotrzeć. Po zdjęciach sądzę jednak, że bardziej przypadłaby mi do gustu wersja letnia, mimo, że zimę kocham całym sercem. Jakoś ta zieleń w Kazimierzu bardziej brzmi przekonująco ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie jest i zielono, szczególnie nad Wisłą jak jest ciepło :)

      Usuń
  2. Myslę, ze pięknie tam musi być i na wiosnę. Jakoś do tej pory moje drogi mnie tam nie zaprowadziły, ale prędzej czy pózniej na pewno pojadę do Kazimierza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazimierz znam ze zdjec tylko, nigdy nie bylam w tamtych stronach...Lubie takie puste miasta i ta zima jak z pocztowki.

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy zimą nie byłam, tylko latem i jesienią, wygląda nastrojowo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś tak nostalgicznie mi się zrobiło... Jest klimat!

    OdpowiedzUsuń
  6. Magicze zdjecia,. Oj mamy my także perełeczki w naszym kraju. Kazimierz znam, byłam i pewnie jeszcze będę. Bo cudny. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. do Kazimierza zawsze warto się wybrać.każdą porą roku.byłam tam wiele razy i za kazdym razem bardzo mi sie tam podoba.urocze miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kazimierz zawsze mi jakoś nie po drodze. Wybieram się od kliku dobrych lat. Mam nadzieję, że w tym roku już dotrę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne zdjęcia i fajna mała stopa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale macie fajnie tak blisko z tej Warszawy. Ja przez tą odległość nie mogę tam dojechać. Szkoda, że takie turystyczne miasteczka na zimę są takie zahibernowane. Ale Ty masz zawsze piękne zdjęcia, więc nawet Katowice wyglądałyby u Ciebie jak Saint Tropez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możecie przyjechać do mnie na weekend (Polski Bus ląduje blisko mnie) i w czasie owego weekendu wyskoczyć do Kazimierza. Wszystko się da i to łatwiej niż sądzimy ;) Zapraszam (serio!)

      Usuń
  11. A ja nigdy w Kazimierzu nie byłam i cieszę się, że przedstawiasz to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale pięknie i klimatycznie przede wszystkim. Bardzo miło się czytało i podziwiało widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kazimierz odwiedzamy wielokrotnie w ciągu roku ale nie byłam zimą, jednak inaczej, ale równie nastrojowo.
    Ciekawe jak wygląda Wąwóz Korzeniowy, dotarłaś?

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie bylam w zimie i widze ,ze warto, wyglada inaczej, ale rownie pieknie. Zawsze z checia sie tam wybieram i zawsze moich gosci tam woze z Warszawy...przymierzam sie od dawna do przejscia na drugi brzedg Wisly, do janowca, Miecmierza...moze w tym roku. Dzieki za ten spacer, przywolal we mnie same dobre wspomnienia. Pozdrowienia z Caracas

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie byłam w Kazimierzu zimą! I to aż dziwne skoro mamy dom w Nałęczowie.
    Jednak i tak mój ulubiony Kazimierz pozostanie latem, w środku tygodnia, gdy nie ma zbyt wielu turystów.

    Serdeczności,
    E.

    OdpowiedzUsuń
  16. Odwiedziliśmy to miasteczko kiedy był upał! Bardzo nam się podobało :) spacery... jakoś tak romantycznie tam było wszędzie :) albo taki miałam czas po prostu... tylko na jedzenie dobre nie trafiliśmy... poza tym było bardzo miło :)


    Cieszę się, że jesteś już zdrowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że do Kazimierza zawsze warto, a szczególnie kiedy nie ma masy innych ludzi. Tylko wtedy można wycisnąć z niego, to co najlepsze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kazimierz jest bardzo klimaciarski i zawsze kiedy tam jestem odkrywam w tym miejscu coś nowego. Zimą jeszcze nie byłam, ale w śnieżnej aurze również mu do twarzy.Fantastyczne zdjącia
    pozdrawiam serdecznie i czasami zapraszam do mnie, Ella

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam taki plan, by w tym roku właśnie wybrać się do Kazimierza. Ale najwcześniej będzie to możliwe we wakacje. Także zobaczę miasteczko w zupełnie innej aurze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Kazimierz ma to COS o kazdej porze roku!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne zdjęcia, Kazimierz urzeka o każdej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
  22. U Fryzjera byłaś na dobrym jedzonku? Szczerze zaskoczyło mnie to miejsce ze świetną kuchnią ;))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam okazję zobaczyć Kazimierz zimą, jednak nie w sezonie zimowym, tylko w ubiegłą Wielkanoc. Śniegu było bardzo dużo, temperatura także bardziej zbliżona do grudniowych... Przyznam, że to miasto ma swój urok i jest co robić. Dużo lokali, sklepików, jak pogoda w miarę znośna to spacery. Poza tym nie było tłumów, co jest ogromną zaletą:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne zdjęcia, zimowego Kazimierza w takiej cudowniej formie niewidziałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. No właśnie mnie tam jeszcze nie było. Ale trzeba się wybrać w jakiś ładny, niewakacyjny środek tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kazimierz Dolny jest jednym z najpiękniejszych miasteczek w Polsce. I nie tylko latem jak widać na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham Kazimierz, na tych fotografiach jakbym odkryła go na nowo, fajne uczucie

    OdpowiedzUsuń

TOP