28.4.14

6 sposobów, by żyło się lepiej!

Do tego wpisu zainspirowało mnie kilka rzeczy. Zasłyszana historia, przeczytana książka, obejrzany film, rozmowa z kumplem późnym popołudniem. Myślę, że także wiele własnych myśli z ostatnich miesięcy. Co możemy zrobić, by żyło się lepiej? Poniżej kilka zasad, którymi staram się kierować każdego dnia.

 1. UŚMIECHAJ SIĘ DO SIEBIE I LUDZI

Niewiele rzeczy razi mnie na co dzień  tak bardzo, jak ponure twarze w metrze, w sklepie, urzędzie. Znudzone spojrzenia, zero błysku w oku. Czasem sama łapię się na tym, że mam gorszy dzień, jestem zmęczona, ponarzekałabym sobie, obraziła się na wszystkich. Uważnie przyglądam się wtedy twarzom dookoła. I od razu wiem, jak NIE CHCĘ wyglądać. Nic tak nie zdobi człowieka, jak uśmiech na twarzy. Chciałabym, aby uśmiechanie się do siebie było społeczną normą, żeby ktoś uśmiechnięty od ucha do ucha nie był brany za idiotę. Czasami dobrze jest spojrzeć w lustro i uśmiechnąć się do swojego najlepszego przyjaciela - siebie.


2. CIESZ SIĘ KAŻDYM DNIEM


To, że budzisz się rano, jest cudem. To jak wykorzystasz dzień - zależy od Ciebie. Można go "zaliczyć", może stać się jednym z wielu identycznych a może być wyjątkowy. Jak to  zrobić? Cieszyć się każdą chwilą. Porannym prysznicem, wypijaną w ciszy kawą, miłym człowiekiem spotkanym w na ulicy, obserwowaniem jak zmienia się przyroda dookoła nas, bo każdego dnia jest inna. Słuchać ptaków, wsłuchiwać się w siebie. Przygotowywać ładne potrawy, doceniać ich smak, zapach i wygląd. Włączać muzykę dodającą energii, chodzić na spacery, codziennie znaleźć kilkanaście minut tylko dla siebie. Nie odkładać życia na później, bo później wcale nie musi nadejść. Naprawdę szkoda każdej zmarnowanej chwili.

3. DAWAJ Z SIEBIE WIĘCEJ - WARTO! 


Nie mówię o tym, że pani, która wróci z pracy, zrobi zakupy, ugotuje obiad, odrobi z dziećmi lekcje, puści 3 pralki, zrobi kolację, poda piwo mężowi, wyprowadzi psa, skończy projekt na jutrzejsze zebranie, powinna jeszcze wskoczyć w sukienkę i zatańczyć na stole. Mam na myśli sytuacje codzienne, głównie zawodowe. Uwielbiam panią z jednej piekarni, która wydaje chleb śpiewając i życząc klientom pięknego dnia. Cieszą mnie opowieści o Wesołym Kierowcy, który wita przez głośnik wchodzących do autobusu pasażerów, opowiada, co jest za oknem, grzecznie zachęca młodych do ustępowania miejsca starszym ludziom i sprawia, że obcy zaczynają ze sobą  serdecznie rozmawiać, żartować. Byłam wzruszona, gdy zostałam okradziona w Brukseli i osoby, które znają mnie tylko z bloga niosły pomoc i dobre słowo. Płakałam, gdy przeczytałam o psim patrolu, który wezwany do odebrania szczeniaczków od niepełnosprawnego pana, który nie mógł się nimi zająć zobaczył dramat tego człowieka. Przyjechali po psy, a zmienili diametralnie jego życie, zdobywając środki na remont niedostosowanego mieszkania i kupując mu wózek inwalidzki, na który nie było go stać. Poza zakresem obowiązków. Wspominam policjantkę, która mając dużo  pracy drukowała mi mapę dojazdu do konsulatu, staruszkę, która wysiadła ze mną w nieznanej dzielnicy Lizbony, bo odprowadzić mnie pod drzwi budynku, którego szukałam, po czym powoli wróciła na przystanek i czekała na kolejny autobus. Lubię moją panią na poczcie, która okazuje 100% uwagi każdemu z petentów, nigdy nie jest zniecierpliwiona i spokojnie wszystko tłumaczy. To takie małe rzeczy, ale zwykła życzliwość i miły gest potrafią rozpromienić cały dzień. 

4. ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM 


Dzielę ludzi na dwie grupy - dobrych i złych. Nikt nie jest idealny, większość moich znajomych ma wady, które czasami doprowadzają mnie do szału, ale kto ich nie ma? Nie ma znaczenia płeć, kolor skóry, narodowość, uroda, gusta, religia, preferencje wszelakie dopóki ta osoba nie szkodzi swoimi czynami nikomu innemu. Uważam, że każdy ma prawo żyć jak chce i nikomu nic do tego. Tak długo jak nikomu nie dzieje się krzywda - jest ok. Staram się wspierać bliskie mi  osoby w ich decyzjach i planach na życie. To oni mają być szczęśliwi w tym co robią, a nie ja czy ich rodzice. Nie godzę się jedynie na dyskryminację, bezpodstawne obrażanie ludzi za ich decyzje, brzydkie zagrywki i nieszczerość. Nie rozumiem jak można gardzić kimś za to, gdzie się urodził, w jakiej kulturze został wychowany czy jak wygląda. Nie pojmuję jak można odwracać się od innych za to, że chcą podążać swoją ścieżką i realizować swoje marzenia. Nie zazdroszczę tym, którzy mają więcej i lepiej. Cieszę się sukcesami przyjaciół. Realizuję siebie i daję żyć innym.

5. OTACZAJ SIĘ WARTOŚCIOWYMI LUDŹMI 


Wartościowy nie znaczy mądrzejszy, bogatszy, bardziej doświadczony, lepiej wykształcony, mający lepszą pracę, fajniej ubrany czy bardziej wygadany. Dla mnie wartościowi są ludzie, którzy poza czubkiem własnego nosa widzą też innych ludzi i ich potrzeby. Którzy dają mi siłę, wiarę i wsparcie, którzy dopingują mnie w moich decyzjach, ale potrafią też sprowadzić mnie  na ziemię, gdy zaczynam świrować. Staram się otaczać osobami mającymi pozytywną energię, wizję swojego życia, pasje i zainteresowania. Wiele razy spotykałam osoby, które niby były miłe, ale gdy się odwracałam, wyrastały im nieprzyjemne rogi. Niestety miałam nieprzyjemność znać też prawdziwe wampiry energetyczne, które pozbawiały mnie radości, dołowały, wbijały bolesne szpile pod przykrywką koleżeństwa. Fajni ludzie dodają skrzydeł zamiast je podcinać.

6. SPEŁNIAJ MARZENIA I SZUKAJ SWOJEJ DROGI


Wierzę, że każdy może spełniać swoje marzenia, ale wymaga to pracy, ambicji i czasu. Wkurza mnie, gdy słyszę od kumpla "Chciałbym pracować za granicą, ale nie znam języka". Kto mu broni się nauczyć? Męczy mnie jak słyszę "Nie lubię mojej pracy" przez pięć lat z rzędu od osoby, która nie wysłała w tym czasie ani jednego CV, by zmienić swoją sytuację. Rodziny się nie wybiera jak mawiają, ale na wszystko inne mamy jakiś wpływ. Nie ma co słuchać rad innych ludzi, którzy "wiedzą lepiej", czego nam w życiu trzeba. Nikt tego nie wie lepiej niż my sami. Chcesz rzucić studia i wyjechać? Chcesz być nauczycielem, mimo, że każdy mówi, że to najgorszy zawód z możliwych? Chcesz zostać w Polsce, gdy reszta stąd ucieka? Chcesz opiekować się dziećmi zamiast robić karierę? A może nie chcesz mieć dziecka, gdy społeczeństwo mówi, że powinnaś? Nie płaczę często, ale zawsze wzrusza mnie patrzenie na ludzi odnoszących sukcesy na które wytrwale pracowali. Bo większość z nas ma szansę, tylko czasem, ograniczają nas własne myśli i brak wiary. Jasiek Mela  mówi, że każdy ma swoje Kilimandżaro, czasem mogą to być małe rzeczy. Chodzi o to, by się w końcu przełamać i zwyczajnie uwierzyć, że "to głowa biegnie a nie nogi". 

!!!! Tym oto optymistycznym akcentem życzę Wam dobrego dnia !!!!

26 komentarzy:

  1. Tak, przemawiają do mnie te ... rady, sposoby ? Ale też bardzo podobają mi się te hasła ze zdjęcia. Również udanego dnia i całego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obyśmy zawsze o tym pamiętali i wprowadzali w życie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Królowo złota! Mądre słowa, bardzo mądre i prawdziwe, Tak właśnie jest, a raczej powinno być. Ściskam Cię bardzo mocno dzielna babeczko :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wpis. Z pierwszym punktem skojarzyły mi się słowa G. G. Marquez'a - "Nig­dy nie przes­ta­waj się uśmie­chać, na­wet jeśli jes­teś smut­ny, po­nieważ nig­dy nie wiesz, kto może się za­kochać w twoim uśmie­chu." Zawsze pamiętam o tych słowach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspanialy! wspanialy post, zgadzam sie z Twoimi opiniami calkowicie. i sciskam za to...

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym uśmiechem w Polsce jest niezmiernie trudno. Mało kiedy zdarza się spotkać uśmiechniętych ludzi, chyba że na górskim szlaku :) A kiedy ty uśmiechasz się do innych... No cóż, ludzie patrzą na ciebie jakby spotkali kosmitę. Oby to się w końcu zmieniło.
    Według mnie najważniejszy jest optymizm i pozytywne myślenie. Warto korzystać z każdej szansy, którą daje nam życie.
    Życzę przyjemnego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię ludzi spotykanych w windzie w moim własnym bloku - 75% nie odpowiada nawet na "Dzień dobry"

      Usuń
  7. Piękny, pozytywny wpis! <3 i tak zaczynać każdy dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak przyjemnie się zrobiło. Czasami ludzie zapominają, że uśmiech nic nie kosztuje, a na prawdę otwiera serca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszka, po przeczytaniu tego posta widzę że jesteśmy pokrewnymi istotami.
    Myślę, że wiesz jak niewielu ludzi potrafi w pełni cieszyć się z sukcesu innych ludzi.
    A Ty tak, ja też tak mam, choć nie zawsze tak było. Kiedyś byłem czasem zazdrosny. Tak po prostu, za większe osiągnięcia, za większy talent, póki nie zrozumiałem co to wszystko przynosi, co sprawia rezultaty.
    I teraz gdy widzę fantastyczne budynki, ludzi którzy budują Zycie swoich marzeń to po prostu czuję się silniejszy i również ich wielkością, bo wszyscy tacy jesteśmy.

    Super ten fragment: Otaczaj się wartościowymi ludźmi.
    Ja też dzielę po wielu przejściach z ludźmi, dzielę ich na tych z tendencja do zła, i na tych z tendencja do dobra.
    Różnica niby niewielka, bo to tylko pewne decyzje podejmowane przez nich, wydawałoby się kilka złych decyzji, ale to te decyzje warunkują jakim charakterem się w końcu stają.
    Nie ma ludzi złych, ale są ludzie którzy złymi się stają. Bo tak chcą.

    Wybieram świadomie dobrych.

    Pozdrowienia serdeczne
    Tomek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że do pewnych spraw trzeba po prostu dorosnąć :) I mieć za sobą te "różne przejścia"

      Usuń
  10. Każdy powinien sobie zapisać te zasady na kartce i przyczepić w widocznym miejscu w domu, aby nigdy o nich nie zapominać! Bardzo pozytywne i motywujące! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie byłoby fajnie gdyby tskich rzeczy uczyli już w szkole :-) a nie, że człowiek musi sie tego uczyc na starość, kiedy jest już wiecej strachów i ograniczeń. Podpisuje sie obiema rękami!

    OdpowiedzUsuń
  12. Podpisuję się pod Twoimi radami - sugestiami. A odnośnie komentarza Evi - akurat ja przekazuję takie właśnie sugestie młodzieży już od prawie 30 lat oprócz konkretnej wiedzy... I po latach wielu mi za to podziękowało... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że są nauczyciele, którzy mają do zaoferowania coś więcej niż odhaczenie lekcji.

      Usuń
  13. Piękne przemyślenia. Zgadzam się ze wszystkim aczkolwiek przyznam, że ja nie ma siły uśmiechać się do ludzi bowiem przebywanie z nimi sprawiło, że boję się odtrącenia i niestety buractwa..., a z nim spotykam się niemalże na co dzień. Przykład: idę po parkingu z tesco, ulewa, powinnam mieć pierwszeństwo więc szybko przechodzę przez parking, ale najwidoczniej komuś się spieszy bardziej niż mi, bo przyspiesza jadąc na mnie. Niestety w tego rodzaju okolicznościach nie chcę uśmiechać się do ludzi, bo w moim odczuciu przypadkowo spotykani Polacy to w większości buraki. Nie wszyscy oczywisście, ale rzadko spotykam się z opisanymi w 3 punkcie sytuacjami. No przyznam, że zgorzkniałam już trochę, ale jest to odpowiedź na spotykane na co dzień niemalże sytuacje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj,
    nominowałem Cię do Liebster Blog Award. Prowadzę bloga podróżniczego: zamiedzaidalej.blogspot.com.
    Odpowiedz na pytania w komentarzu do nich - podaję linka: http://simsytrojka.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award-pytania.html

    Bardzo fajny wpis - trzymaj tak dalej! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny wpis, podpisuję się pod Twoimi słowami!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały, motywujący wpis. Wybijasz się ponad malkontentów, którzy uwielbiają narzekać, ale tak naprawdę nie chcą zmienić niczego w swoim życiu. Staram się wszystkie punkty, które wymieniłaś, wprowadzać w życie. Nie zawsze wychodzi, ale już samo próbowanie popycha mnie do przodu.

    Podróże w przystępnej formie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też w praktyce wychodzi różnie, ale staram się, staram!!! :)

      Usuń

TOP