7.4.14

Edynburg. Wzgórze Calton Hill o poranku

Na wzgórze Calton Hill dotarłam po raz pierwszy razem z grupą i przewodnikiem w czasie genialnej wycieczki The Dark Side of Edinburgh, której już pisałam i polecam lekturę nim przejdziecie do dalszego czytania tego wpisu. Było wówczas pogrążone w absolutnej ciemności, a jedyna poświata, jaka do nas docierała, to delikatnie migoczące w dole światła kładącego się do snu Edynburga.
Wrażenie niesamowite, zapierające dech. Wszystkie tajemnicze budowle w nocy wyglądały na równi fascynująco, co przerażająco, jeśli dodamy do tego słyszane historie.
O poranku, ciągle pełna wrażeń i z lekkimi wypiekami na twarzy, zaraz po wypiciu kawy w sympatyczniej kawiarni, ruszyłam na wzgórze, by się przekonać jak wygląda za dnia. Wejście jest bardzo łatwe, trwa jakieś 15 minut i zupełnie nie męczy (w przeciwieństwie do Arthur's Seat, które podobno wydaje się łagodne, a idzie się ponad godzinę - kto z Was był na nim?). We wschodniej części ulicy Princess Street wchodzimy na małe schodki i wchodzimy pod górę.
Trafił mi się piękny, słoneczny weekend, więc widoczność była idealna. Było tuż po 10 i z każdą minutą pojawiało się coraz więcej osób - zarówno turystów robiących zdjęcia jak też mieszkańców.
Na Calton Hill możemy zobaczyć m.in. National Monument of Scotland (powyżej). Budowę rozpoczęto w 1822 roku, ale jej nie dokończono. Wzorowany był na greckim Partenonie, stąd podobieństwo. To pomnik ku czci szkockich żołnierzy poległych w czasie wojen napoleońskich. 
Na górze: Nelson Monument - pomnik ku czci Brytyjskiego v-ce admirała, który wraz ze swoją flotą odniósł zwycięstwo nad Hiszpanami i Francuzami w bitwie pod Trafalgarem w 1805 roku. 
Poza wymienionymi, na wzgórzu znajduje się kilka innych pomników. Nadają one niezwykły klimat temu miejscu, szczególnie nocą, chociaż w świetle dziennym też robią wrażenie. Miałam dwie godziny, więc nie musiałam się śpieszyć, przeszłam całe wzgórze obserwując ludzi.
   Panorama miasta jest cudowna, z każdej strony inna. Cudne muszą być tu zachody słońca.
Na wzgórzu znajduje się także The City Observatory, czyli obserwatorium astronomiczne, które w niektóre dni jest otwarte dla zwiedzających. Nie byłam w środku, ale pewnie warto.
Wspominałam już kilka razy, że jesienna pogoda na jaką trafiłam, rozpieszczała mnie do granic przyzwoitości. Żadnego deszczu, jedynie lekka mżawka w czasie podróży do  highlands. Codziennie słońce i cudownie niebieskie niebo z delikatnymi, białymi obłokami. 
Na początku chciałam wrzucić 2-3 zdjęcia Calton Hill do ogólnego wpisu ze stolicy Szkocji, ale myślę, że zasługuje na osobny. To miejsce piękne, nieco tajemnicze, ale zachwycające. W pogodny dzień można zrobić piknik albo rozłożyć koc i czytać książkę. A może patrzeć do upadłego na zabudowania magicznego Edynburga, miasta o fascynującej, nieco mrocznej historii. Na Facebooku polecałam ostatnio odcinek programu "Podziemne miasta". Warto!

18 komentarzy:

  1. Bardzo, baaaaardzo fascynujące i piękne miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne miejsce, a jesien rzeczywiscie Cie rozpieszczala!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super te widoczki, jak marzenie... no i jak na Szkocję to pogode miałaś idealną!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak pięknie. Bardzo podoba mi się National Monument of Scotland.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miejsce, faktycznie~!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż trudno uwierzyć, że w Wielkiej Brytanii taka ładna pogoda. Naprawdę miałaś szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie tam jest! I tak niedaleko, ceny lotów do przeżycia. Trzeba się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te wzgórze łudząco przypomina mi te w Wiedniu. Chodzi mi o te, które jest w Schönbrunn, w oddali pałacu.

    OdpowiedzUsuń
  9. nawet nie jeden, a przynajmniej ze 2-3 wpisy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie tak ostatnio wzięło na Szkocję, nie wiedzieć dlaczego. Wydaje mi się, że ciągnie mnie do miejsc, które oddają mój obecny nastrój. Twoje wpisy jak zwykle rozbudzają namiętność podróżowania. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wciąż pozostaję zauroczona Edynburgiem! Jednak czekam cierpliwie na moment, kiedy będę mogła tam pojechać. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne miejsce. Zdecydowanie mogłabym spędzić tam pół dnia i tylko zmieniać perspektywę spojrzenia na panoramę miasta :). Z kubkiem herbaty byłaby to już pełnia szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest to jedno z moich ulubionych miast i wiem, że jest piękne ale muszę przyznać, iż Twoje zdjęcia pokazały je w całkiem innym swietle. Jeszcze piekniejsze.Słoneczny dzień na pewno pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje nam się, że National Monument wzorowany był na Partenonie a nie Panteonie:))) Tak czy inaczej wzgórze bardzo klimatyczne - polecamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak! Dzięki za wyłapanie tego jakże obciachowego błędu!

      Usuń

TOP