12.6.14

Najładniejsza plaża koło Lizbony - Costa da Caparica

Dla wielu osób wielkimi krokami zbliżają się WAKACJE. A wakacje to plaże, morze, góry, jeziora, małe wioski i duże miasta. Czas wolny i leniwy, wyjazdy, odpoczynek, setki zdjęć. Dla mnie to szczyt sezonu w pracy, więc odpuszczam dalsze wojaże. Muszę zresztą przyznać, że nie lubię latem jeździć za granicę. Ale pomarzyć mogę, prawda?
Letnie miesiące to taki czas tylko dla mnie. Na spotkania ze znajomymi, bieganie z aparatem po Warszawie, siedzenie w parku z książką, gotowanie wymyślnych dań, nieśpieszne śniadania na balkonie, robienie koktaili z truskawek i lekkich sałatek. Co któryś weekend staram się organizować małe wypady gdzieś w Polskę.
W tym roku planuję też więcej czasu poświęcić na fotografowanie i naukę obsługi aparatu. Ale zdarzają się chwile, gdy siedzę w dusznym i gorącym tramwaju, zamykam oczy, by w kilka sekund przenieść się w inny świat.
Czuję wtedy promienie słońca na twarzy, a wiatr rozwiewa moje jasne włosy nagłymi, silnymi podmuchami.
Pod stopami miękki, delikatny piasek. Ocean przyjemnie szumi, a lekka bryza przynosi ukojenie zmęczonej skórze.
Ktoś biegnie, ktoś się opala, dzieci rozrzucają wiaderka i łopatki a kilka młodych osób wchodzi do wody z deskami surfingowymi.
Przed domkami przyjaciele rozpalają grilla, jakiś pies szczeka wesoło. Leżaki, parasole, plastikowe krzesła i stoliki, stroje kąpielowe i szorty suszące się na sznurku.
W pewnej chwili spłoszone czymś mewy zrywają się szybko i odlatują gdzieś w nieznane, wydając z siebie charakterystyczne dźwięki.
Siadam w Da Wave, zamawiam zimny sok pomarańczowy i wsłuchuję się w relaksujące rytmy muzyki reggae. 
Jestem na Costa da Caparica, tak blisko Lizbony. Późne, ciche popołudnie. Chwila idealna. Czuję ostre szarpnięcie i pełne zniecierpliwienia komentarze. Otwieram oczy i ze zdumieniem stwierdzam, że jestem w Warszawie. To były tylko wspomnienia. Ogarnia mnie smutek, bo każdy marzy dziś o plaży..

22 komentarze:

  1. cudowne!!!!!!! ja od siebie z podwórka na niebie widzę ciągle samoloty tam w górze i wtedy gdy zamykam oczy widzę Teneryfę, lub Chorwację.... moje 2 miejsca na świecie oba równie piękne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmarzyłam się. Ja to miałam przez ostatnie dni plażę na podwórku :D Udawałam, że trawa to piasek, a pobliski staw to jezioro. I tak się opalałam czytając "Grę anioła", z którą to książką jednocześnie zwiedzałam Barcelonę. Cóż, z nudów różne rzeczy się robi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze tych "nudów" ;) ja mam wieczny niedoczas chwilowo

      Usuń
  3. Oj tak, plaży nigdy dość. Dobrze, że czasem można zamknąć oczy i błyskawicznie znaleźć się gdzieś nad morzem, gdzie tylko śpiew mew i wiatr we włosach...Póki co ja codziennie "wybywam" nad rzekę - Mila pływa, ja czytam i obie jesteśmy zadowolone. A plaża w weekend. Przyjeżdżaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, chciałabym, ale pozostaje mi zamknąć oczy i pomarzyć, że siedzę z Wami nad rzeką :) Dziękuję :)

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia, zwłaszcza 3 ;) Ja niestety już po urlopie i wakacjach, ale już myślę o następnych. Podobnie jak Ty w wakacje rzadko mogę wziąć wolne:/ Są jednak i plusy jeżdżenia poza sezonem, np. ceny i brak ekstremalnych upałów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazwyczaj nie marzą mi się plaże, nie wytrzymuję "nic nierobienia", ale dzisiaj pod wpływem pięknych fotek... Chcę na plażę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznaję, że czytając i oglądając zdjecia można z całą pewnoscią przenieść się w te miejsca... :)
    Ach... jak przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne miejsce ! dzięki wpisowi , zamykając oczy rzeczywiście można usłyszeć szum fal i krzyk mew:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mi się marzy plaża to włączam płytę z szumem fal, zamukam oczy i po chwili jestem w ulubionym miejscu :) Uwielbiam wodę, aczkolwiek latem wolę zdecydowanie inne miejsca i aktywności niż plażowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej spaceruję po plaży lub pływam, opalać się nie mogę w ogóle, więc nie jestem typowym plażowiczem :)

      Usuń
  9. Cudownie jest mieć takie miejsca schowane w pamięci, żeby móc "wyskoczyć" do nich choć na parę chwil... pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  10. Plaża... Uwielbiam, kiedy jest długa. Spaceruję wtedy brzegiem morza i marzę i marzę, i spaceruję... Ach... Cudowne fotki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie, zdjęcie nr. 6 mnie bardzo urzekło i przypomina mi moje wakacje. Uwielbiam morze, mogę tak godzinami siedzieć na kamyczkach i patrzeć się w dal :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak cudownie! Uwielbiam morze, plaze, piasek, Atlantyk i takie zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczne zdjęcia. Da się przy nich rozmarzyć... :) Jak dobrze, że już niedługo i nas to czeka :)

    OdpowiedzUsuń

TOP