10.7.14

Camping Małe Morze i Baltica Surf Shop

Miniony weekend spędziłam nad Bałtykiem i to dla odmiany po raz pierwszy od dawna nie w Mikoszewie. Miejsce wybraliśmy nieprzypadkowo, bo wyjazd był związany z wydarzeniem, w którym bardzo chciałam wziąć udział. Uwielbiam obserwować, jak spełniają się marzenia!
Pamiętacie z bloga rozmowę "Czekając na Falę" z Pawłem, założycielem Surfing Polska? Miała ona miejsce niewiele ponad pół roku temu, a ja już wtedy byłam pewna, że ten chłopak się nie zatrzyma i będzie konsekwentnie realizował wszystkie cele związane z pasją, jaką jest surfing.
W sobotę, po kilku tygodniach ciężkiej pracy Pawła, jego znajomych i osób, które po prostu chciały mu pomóc, miało miejsce wielkie otwarcie Baltica Surf Shop na fantastycznym Campingu Małe Morze, położonym przy Drodze Helskiej, na obrzeżach Władysławowa. 
Wystarczy przekroczyć próg sklepu, aby zorientować się, jak dużo serca Paweł i Aga włożyli w  jego projekt i wykończenie, czuć także, że to miejsce jest "bardzo ich". Podoba mi się bardzo.
Jest jasno, kolorowo i pozytywnie. Powierzchnia nie jest duża, ale wystarczająca, aby pomieścić dużo ubrań, butów, desek surfingowych, pianek, longboardów, akcesoriów.
Trzeba szperać, bo na każdym wieszaku kryje się jakaś niespodzianka, a mnóstwo rzeczy jest dostępnych tylko w pojedynczych egzemplarzach - w ciągu sezonu będę pojawiać się nowe modele. Co ważne, priorytetem sklepu jest promowanie małych, polskich marek zamiast dużych koncernów sportowych (są też np. kolorowe torby z Peru, ale nie produkcji masowej).
Dużym powodzeniem, już od dnia otwarcia, cieszą się koszulki, bluzy i czapki autorskiej marki Baltica. Zauroczyły mnie super ciepłe, miękkie i genialne gatunkowo bluzy z dumną mewą :)
Finalnie kupiłam jednak tylko drewniany breloczek z deską surfingową i granatowe, wygodne espadryle.
Baltica Surf Shop to więcej niż sklep. Ma być miejscem, które łączy sport, kulturę, lifestyle. Poza sprzedażą, chodzi o spotkania, wspólnie spędzony czas, dzielenie się swoją pasją. Pomysł super, wykonanie pierwsza klasa. Ściany ozdobione są pięknymi fotografiami Dominika Sadowskiego.
To kolejny niestandardowy pomysł, bo zdjęcia w dużym formacie, oprawione w antyramy można też kupić. Dużo to ciekawsze i przyjemniejsza dla oka niż wszechobecne plakaty reklamowe.
W sklepie i jego bliskim otoczeniu, wszystko jest pomyślane i dopracowane, nic nie znalazło się tam przypadkowo. Jako fanka detali i spójności miejsc w których bywam, oceniam sklep na 10/10!
Dodatkową zaletą jest jego lokalizacja, na campingu Małe Morze, w którym się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Niezobowiązująca atmosfera, ład i porządek, minimalizm to główne cechy tego ośrodka. Wszystko jest na miejscu, wszędzie jest blisko, ale zarazem jest dużo przestrzeni.
Widać ludzi w każdym wieku, dużo młodzieży i sporo rodzin z dziećmi. Jest sympatycznie i w moim odczuciu bardzo kulturalnie. Czułam się tam bezpiecznie i bardzo swobodnie.
   Pogoda trafiła nam się cudowna i mogłabym nad zatoką spędzić tydzień albo i dłużej. 
Na terenie kempingu znajduje się przyjemna restauracja, pasująca wystrojem do reszty obiektu. Zieleń, port, woda i wszystko dookoła sprawia, że można pomyśleć, że to południe Europy.
A to Polska nasza piękna, zbyt często niedoceniana. Cieszę się, że sklep promujący polskie marki znajduje się właśnie tutaj. Połączenie idealne. Już bym chciała tam wrócić. Szybciutko.
Wieczorem uciekłam na chwilę nad wodę i nawet komary nie były w stanie zepsuć zachwytu. Na otwarciu Baltica Surf Shop pojawiło się dużo osób, wielu z nich to instruktorzy a także przebywający w tym czasie na kempingu młodzi ludzie. Był DJ, dobra muzyka, ciepła noc. 
Wszystko udało się tak, jak organizatorzy mieli nadzieję, że się uda. Ja też byłam bardzo zadowolona i z przyjemnością obserwowałam ich pierwsze sukcesy. Nic nie cieszy mnie tak bardzo jak widok ludzi, którzy potrafią wyrwać się ze schematów i odważnie iść przed siebie, realizując szalone dla wielu pomysły. Trzymam mocno kciuki za dalszy rozwój a Wy, jeśli będziecie w wakacje na Helu, koniecznie wpadnijcie wpadnijcie na wysokiej jakości zakupy, bo zadowolenie gwarantowane! I na smaczną rybkę w kempingowej restauracji. 

Baltica Surf Shop na Campingu Małe Morze
ul. Droga Helska 1, 84-120 Władysławowo

 Baltica Surf Shop II w Dębkach, na ulicy Morskiej

 Zdjęcia, które się nie zmieściły znajdziecie na Facebooku 

19 komentarzy:

  1. Oh jak tęsknie za Bałtykiem. :) Miłego dzionka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Władysławowo tak mile zaskakuje? Raz, jedyny raz tam byłam, mile wspominam bo się pogoda udała, jakieś 14 lat temu wstecz. Hm, faktycznie po Twojej relacji można odnieść wrażenie że to cudowny klimat południa a tu prosze nasze polskie morze i atmosfera - świetna!
    Polskiej dobrej marce zawsze mówię TAK!
    ;), pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo Władysławowo jest paskudne, ten Kemping jest już praktycznie na początku Helu, spory kawałek od tzw "centrum" i całej tej taniej komercji

      Usuń
    2. We Władysławowie byłam na wczasach ładne kilkanscie lat temu.... i .... nie widziałam brzydszego do tej pory miasteczka nad Bałtykiem.
      Może coś się zmieniło....? Oby :))
      Jeszcze raz pozdrawiam!

      Usuń
  3. Bardzo fajne miejsce, z klimatem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miejsce z klimatem. Fajnie, że ludzie nie boją się realizować swoich marzeń. To dodaje sił innym, którym brak odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Dzięki że się podzieliłaś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wygląda to miejsce, naprawde!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo klimatyczne miejsce ! "Tak trzymać " spełnianiu marzeń związanych z pasjami :)

    JK

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjny pomysł, oby więcej takich miejsc to nasze morskie chińskie klimaty zyskają na różnorodności:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie miejsce, takie z klimatem! Uwielbiam je! A za Bałtykiem tęskno, ale już niedługo może uda się tam dotrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też uwielbiam obserwować, jak spełniają się marzenia. Cieszę się, że są ludzie z odwagą i pasją. Cieszę się, że im się udaje. Gustownie zrobiony sklepik.
    Niestety nad naszym morzem dawno już nie byłem i w tym roku tez się nie zapowiada. Tym chętniej oglądam takie obrazki.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie. Wybrałabym się nad morze, ale w tym roku się to chyba nie uda. Fajnie, że pogoda dopisała, bo lata od kilku lat do satysfakcjonujących nie należą. Dzisiaj w nocy poniżej 14 stopni. Upałów nie lubię, ale jak już nadchodzi jesień to odczuwam jakiś taki niedosyt;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie wróciłam znad Bałtyku. No cóż, nie chcę marudzić, ale za te pieniądze to tydzień nad ciepłym morzem z pełnym wyżywieniem... Za wędzonego dorsza chcieli 55 zł (1kg), Szkoda słów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne miejsce, a bluza z mewą wymiata! Chcę taką! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mocno kibicuję takim projektom. Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie że tak, od razu przyjemniej się z takich usług korzysta. Jest bardziej swojsko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Juz niedługo:) jeszcze 3 tygodnie i bede tam:) oby słoneczko było

    OdpowiedzUsuń

TOP