28.7.14

Spacer po andaluzyjskiej miejscowości Ronda

Tydzień temu pokazałam Wam relację z wizyty w andaluzyjskiej miejscowości Ronda. W planie był tylko ten jeden wpis, ale uznałam, że mam jeszcze kilka zdjęć, którymi warto się podzielić.
W poprzedniej części kilka osób zwróciło uwagę na kolor nieba. Tego dnia był zjawiskowy :)
Droga do Rondy wiedzie przez cudowne, górzyste, soczyście zielone tereny. Żałowałam, że mogę oglądać to wszystko tylko zza szyb, że nie możemy się zatrzymać i podziwiać. 
Chwilami kręciło mi się w głowie, gdy wspinaliśmy się pod górę. Warto było jednak, bo Ronda jest fantastyczna. Mimo, że wiele razy widziałam ją na zdjęciach, na żywo jest jeszcze ładniejsza.
Jak wspominałam już, wyodrębnić można w niej dwie części - starą, arabską część, z białymi domami, brukowanymi uliczkami i klimatycznymi zakątkami, gdzie widać najwięcej wycieczek, a także przyjemną, nowszą część El Mercadillo, gdzie spotkać można wielu mieszkańców, są sklepy, mniej oblegane restauracje, nieco tańsze punkty z pamiątkami i sympatyczne placyki.
Można obserwować całe rodziny, dzieciaki chlapiące się w fontannie, panów siedzących w barach - jednym słowem zwykłe, codzienne życie, z daleka od wielkich, turystycznych grup.
Jest ciszej, spokojniej, ale bardzo przyjemnie. Starsza część ma wielki urok i cudowną atmosferę starych czasów, ale na nowszą też warto poświęcić przynajmniej trochę czasu.
Grupy często wpadają tu na godzinę czy dwie, ja uważam, że spokojnie można spędzić cały dzień, nie nudząc się w ogóle. Wliczając w to poranną kawę, lunch, popołudniowe churros.
Co ciekawe, właśnie w Ronda kupiłam większość prezentów dla rodziny i znajomych, bo ceny były niższe niż np. w Torremolinos czy Maladze, niektóre przedmioty tańsze nawet o kilka EUR.
Dobrze wspominam ten dzień, wywołuje na twarzy uśmiech. Oby więcej takich dni i chwil...
       Miasteczko położone jest ok. 100 km na zachód od Malagi i ok. 50 km od Marbelli.

Jak dostać się do miejscowości Ronda? 


Najłatwiej jest samochodem, ale bez problemu można skorzystać z komunikacji publicznej. Autobusy Portillo oferują połączenia z głównych kurortów wypoczynkowych, takich jak Benalmadena, Fuengirola, Torremolinos, Marbella, Malaga. Z Sewilli odjeżdżają autobusy Portillo oraz Los Amarillos. Ceny różnią się w zależności od miasta wsiadania, z Fuengiroli płaciłyśmy 19 EUR/1os/2 strony. Bilety można kupić w kasach przed odjazdem autobusów.

12 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, no bo i miejsce cuuudne! Uwielbiam takie zakątki. Tam jeszcze nie dotarłam... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna ceramika, czasem żałuję, że nie mam mieszkania z gumy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga przepiękna, same miasteczko też :) Co tu dużo mówić - chcę tam pojechać kiedyś!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałąbym to kiedyś zobaczyć na żywo..

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka namiastka tamtejszego życia z dala od turystów musi być fascynująca. Ale co się dziwić, że nie brakuje chętnych, jak tam tak klimatycznie. Ja bym pojechała, jednak nie z wycieczką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne zdjęcia i bajkowe miejsce, trochę stylem przypomina mi Valldemossę, zwłaszcza te akcenty ceramiczne. Pani Agnieszko, gratuluję pięknych zdjęć i klimatycznego bloga. Jest bardzo inspirujący. Od długiego czasu rozmyślałam o własnym blogu, ale zazwyczaj moje rozmyślania kończą się na niczym, mam jednak nadzieję, że tym razem się uda i Pani blog podtrzyma we mnie zapał. Bardzo podobają mi się też Pani przemyślenia na rożne tematy życiowe, prosimy o więcej:). Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i trzymam kciuki za Pani motywację :))

      Usuń
  7. Jak dobrze, że zdecydowałaś się dodać jeszcze jeden post o tej mieścinie. Miło popatrzeć na takie obrazki.

    OdpowiedzUsuń

TOP