17.9.14

Szkocja 2014

Pamiętacie na pewno mój zeszłoroczny, krótki wyjazd do Szkocji. Spędziłam tam urodziny, sama ze sobą :) Lubię od czasu do czasu wyjechać gdzieś bez żadnego towarzystwa, aby zastanowić się nad różnymi kwestiami, uważniej poobserwować siebie i otoczenie. Kilka dni wystarczyło, żeby Szkocja skradła moje serce. Wyjeżdżając odczuwałam niedosyt, bo można w tej cudnej krainie spędzić długie tygodnie i nie nudzić się wcale. Relacje przypadły Wam do gustu, zawsze miały dużo wejść i pozytywnych komentarzy. Ja ciągle żałowałam, że przez awarię samochodu nie pojechałam nad Loch Ness, że miałam mało czasu w Edynburgu. W styczniu pojawił się bilet do Glasgow za 98zł, na niemalże ten sam termin. Kupiłam od razu, tym razem na tydzień. Po 2 miesiącach zgłosił się ktoś, kto chciał lecieć ze mną. Dokupiłyśmy  bilet i już w piątek ruszamy! Nie mogę się doczekać, od kilku tygodni żyję tylko wizją wyjazdu.

Spędzimy 1 dzień w Glasgow, 4 dni w Edynburgu, 1 dzień nad Loch Ness i 1 dzień jeszcze w fazie planów. Będę mogła błąkać się bez końca, podziwiać, cieszyć się, moknąć... Nie straszne mi deszcze i niepogoda - płaszczyk i parasolka już czekają na spakowanie :)  Przez miniony rok dużo czytałam o Szkocji, jej historii, zabytkach. Oglądałam filmy dokumentalne i nie tylko, więc jestem bogatsza o cenną wiedzę, której rok temu nie miałam, przez co ominęłam wiele ciekawych miejsc. Znowu zabraknie nam dni na Isle of Skye i północ, ale trudno, nie ma tego złego... Będzie powód, żeby wrócić tam ponownie! Po powrocie na pewno będę miała dużo do opowiedzenia!

34 komentarze:

  1. Ależ zazdroszczę takiej podroży! Bilet faktycznie w okazyjnej cenie udało Ci się nabyć :) Aż szkoda było nie skorzystać :) baw się dobrze i przywieź dużo zdjęć, żebyś i Nas mogła zabrać w swoją podróż.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz podobnie jak ja. Ja też teraz żyję swoim wyjazdem, który jest tuż tuż. A bilety kupiłem w styczniu. Trochę się naczekałem. Fajnie, że wracasz w miejsce, które tak Ci się spodobało. Bardzo chętnie odwiedziłbym Szkocję i mam też taki plan. Jak wyjdzie zobaczymy. Problemem nie jest raczej cena biletu, bo zawsze coś się znajdzie. Usilnie namawiam mojego kompana podróży na kilka miejsc do odwiedzenia :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak ma sie ten tabi bilet i kilka miesiecy w perspektywnie to latwiej ogarniac inne sprawy (kasa, urlop itd)

      Usuń
    2. To zdecydowanie tak. Euro skupowałem systematycznie przez ten czas i wyszła pokaźna suma. Mogę wydać tam, nie odmawiać sobie czegoś jak mi się bardzo spodoba lub zostanie na inny wyjazd :)

      Usuń
    3. Na szczescie Barcelona droga nie jest :-) Jedt za to cudowna!

      Usuń
  3. Isle of Skye zachwyci Cię bardzo. Daję głowę za to. Miłego pobytu! :)

    ps. Ja już przebieram nóżkami na mój wyjazd ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odkryłam jakiś czas temu, że powroty często cieszą bardziej niż pierwszy wyjazd w dane miejsce. Odpada część kwestii organizacyjnych i można się bardziej skupić na chłonięciu otoczenia :)
    Udanego powrotu do Szkocji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, ale Ci zazdroszczę tej Szkocji!:)))) Marzę o zwiedzeniu tamtejszych zamków. Trzymam kciuki, żeby sytuacja z hotelem się dobrze skończyła, a pogoda żeby dopisywała przez cały pobyt:).

    Pozdrawiam

    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki! po cichu marze o pogodzie takiej jak rok temu...

      Usuń
  6. Historyczny moment wybralas na podroz do Szkocji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, super się masz, że możesz tak często podróżować :) Piękne zdjęcia! Czekam na kolejne z najświeższego wyjazdu do Szkocji :D Życzę dobrej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieźle z biletami trafiłaś. Też bym brała :) Zawsze jest mi smutno, że z Poznania tak mało kierunków. Warszawa nic w tym nie przebije. Baw się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warszawa jest ok, ale wolalabym loty gdanska i katowic :-)

      Usuń
  9. Jedziesz w historycznym momencie. Mam nadzieję, że w Twojej relacji po powrocie nie zabraknie wrażeń i emocji widocznyh na ulicach i towarzyszących referendum - jaki by nie był wynik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy będzie to aż widać na ulicach, ale zobaczymy :)

      Usuń
  10. Fajnie, powodzenia, czekam na fotorelację :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że lecisz znów w miejsce do którego masz sentyment :)
    Do Szkocji chetnie bym zajrzała, bo mieszkają tam moi znajomi, więc moze się kiedys uda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany, super. Ale zazdroszcze! Tez strasznie ciagnie mnie w tamta strone, tylko jakos ciagle nie po drodze! Bawcie sie dobrze i odpoczywajcie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Raz też byłem w Edynburgu i nawet kąpałem się w morzu (ale zimne jak cholera za to warto było). Jedyne co mi przeszkadzało w tym pobycie to okropnie droga komunikacja w Londynie (musiałem jakoś przedostać się do Edynburgu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, komunikacja miejska w Londynie do tanich nie należy :-(

      Usuń
  14. Ja mam nadzieję spędzić kilka dni w północnej Anglii w grudniu i też chcę zahaczyć o Szkocję. O ile północ Anglii znam dość dobrze, to mam nadzieję na jeszcze więcej deszczu, klifów i wiatru! To prawda, transport z Londynu na północ nie jest najtańszy, ale mi udało się upolować bilety za 15 funtów w jedną stronę do Newcastle, do Edynburga były w podobnej cenie, więc da się przeżyć. Trzeba tylko rezerwować około 3 miesiące wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko pozazdrościć, bardzo chciałabym zobaczyć wspomniane miejsca. Myślę, że wyjazdy w pojedynkę także mają swój klimat, można się wyciszyć na swój sposób;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia!
    zapraszam także do mnie na http://travel-of-dreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że udało Ci się tak tanio kupić bilet. Super sprawa. Udanego wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń

TOP