2.3.15

Pięć lat bloga :)

Trudno mi w to uwierzyć, ale dokładnie 5 lat temu pisałam pierwszy wpis na tego bloga, zaraz po powrocie z baaardzo udanego wyjazdu do Porto. Pomyślałam, że wspomnienia za szybko ulatują, zdjęcia porozrzucane są bez ładu na laptopie. Chciałam zachować wyjątkowe momenty, piękne chwile oraz usystematyzować wiedzę o odwiedzonych miejscach i móc na bieżąo przesyłać relacje z wyjazdów bliskim. Na początku czytało mnie tylko kilka osób, ale  byłam szczęśliwa, bo mogłam pisać, a to już od dzieciństwa sprawiało mi wielką przyjemność.
Z czasem pojawiło się więcej Czytelników, co jest dla mnie miłe. Nie prowadzę bloga dla rekordów czy statystyk, ale dobrze wiedzieć, że ktoś jest po drugiej stronie, że ma ochotę tu zajrzeć, napisać komentarz, podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami lub marzeniami. To motywujące i budujące :)
Muszę przyznać, że ludzie, których dzięki tej stronie poznałam są dla mnie największą wartością.  Z niektórymi regularnie spotykam się "w realu", niektóre spotkania były jednorazowe (dzieli nas dużo kilometrów), z częścią osób rozmawiam tylko on-line, ale to tematów nigdy nam nie brakuje.
Nie uważam siebie za wielkiego podróżnika czy eksperta, ale chętnie dzielę się swoją wiedzą o odwiedzonych miejscach, z nadzieją, że dla kogoś te informacje mogą okazać się przydatne. Jak wiecie, jeżdżę głównie po Europie i chociaż są osoby, które mają czelność twierdzić, że to nie są żadne podróże, ja robię swoje i nie oglądam się na innych. Uważam, że zawsze należy robić to, co sprawia nam przyjemność, bez presji z zewnątrz. Ja jestem zadowolona, nic więcej się nie liczy.
W ciągu tych pięciu lat udało mi się wykreślić kilka punktów z Listy Marzeń, jak też wrócić w stare kąty, do miejsc bliskich memu sercu, które wywołują nagłą falę tęsknoty, zmuszając do kupienia biletu i odwiedzenia ich ponownie. Nie żałuję, bo nie mam ambicji zwiedzenia całego świata, a jeśli gdzieś jestem szczęśliwa i jest mi dobrze, czemu nie miałabym polecieć tam znowu?
Najczęściej wracałam do Portugalii (Lizbona, Porto, także Algarve), ale też ponownie odwiedziłam Londyn, Paryż, Barcelonę czy Szkocję (do której na pewno jeszcze wrócę). Udało mi się w końcu poznać kilka stolic europejskich m.in. Budapeszt, Wilno, Tallin, Rygę, Berlin, Brukselę, Sztokholm, Rzym, Pragę, Dublin oraz mniej / bardziej znane miasta (takie jak Drezno, Kowno czy Rotterdam). Z przyjemnością odkrywałam ciepłe wyspy: Maltę, Gozo, Majorkę, Sycylię, Korfu, Rodos, ale z równym zachwytem chłonęłam atmosferę deszczowej Irlandii. Byłam też w magicznej Andaluzji, południowej Tunezji, klimatycznym Maroku i kilkunastu polskich miastach oraz miasteczkach. W   każdym z miejsc było inaczej, ale na swój sposób ciekawie i intrygująco. Europa i Polska są fajne!
Jestem dumna z siebie, że tak długo wytrwałam w zamiarze prowadzenia bloga, bo mam raczej słomiany zapał i brakuje mi konsekwencji. Opublikowałam ponad 450 wpisów, nie miałam ani jednej dłużej przerwy w pisaniu. To chyba oznacza, że naprawdę szczerze lubię to, co robię. Co przyniesie przyszłość, nie wie nikt. Na ten rok plany już są, także jeden wypad dalszy... ale o tym napiszę za jakiś czas. Jestem otwarta na niespodzianki losu, uodporniona na niepochlebne  słowa, na małe złośliwości z którymi z racji prowadzenia bloga czasem się spotykam. Wiem, co w życiu kocham, co sprawia mi frajdę i tego się trzymam. Blog otworzył przede mną różne drzwi, dał kilka szans na robienie fajnych rzeczy. Czego chcieć więcej? Życzyć sobie kolejnych takich lat :)

Dziękuję, że jesteście!

36 komentarzy:

  1. Życzę Ci 100 lat bloga! Jest rewelacyjny i niezwykle pomocny.Juz niebawem będę miała okazję zwiedzać Edynburg korzystając z Twoich rad:) Nie mogę się doczekać. Pozdrawiam serdecznie!!!!!!!!!
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  2. Agnieszko gratulacje i życzę Ci, żeby pisanie wciąż sprawiało Ci tyle radości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję rocznicy:) Najważniejsze żeby to co robimy sprawiało przyjemność. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się w 100% z Tobą, życzę wytrwałości i przyjemności w pisaniu następnych postów:) Gratuluję PIĘCIU lat bycia tutaj:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje!!! Blog jest super!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja naleze do tego rodzaju Twoich czytelnikow, ktorzy nie komentuja.Ale jestem.To Ty narobilas mi smaka na Portugalie, o ktorej wciaz marze (niestety w moim przypadku podrozowanie nie jest latwe) oraz Barcelone, ktora udalo mi sie zwiedzic, na tyle na ile pozwalaly dzieci.Gratuluje wytrwalosci i dziekuje za inspiracje, oczywiscie czekam na wiecej,Pozdrawiam.M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję, że jesteś i marzę o tym by wypić z Tobą popołudniową herbatkę :) Co do blogowania mamy podobne podejście i myślę, że jak się coś robi z sercem i bez spiny, to ma to największą wartość.
    Gratuluję Ci wytrwałości i zorganizowania i życzę kolejnych pięknych lat w blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje Aga! Pięć lat to kawał czasu a 450 wpisów jest powodem do dumy! Mam nadzieję, że nigdy nie zabraknie Ci zapału, inspiracji i natchnienia :). PS. No pewnie, że Polska i Europa są fajne, mało tego - są najfajniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wieeelkie gratulacje. Mnóstwo wspaniałych miejsc odwiedziłaś. Lubię Cię odwiedzać, nie zawsze zostawiam komentarz, po prostu nie nadążam, ale jestem i podziwiam.
    Wspaniałych podroży i dalszych lat blogowania.
    Od roku nigdzie nie byłam, więc bardzo doceniam sobie piękne wspomnienia z podróży.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog, życzę kolejnych lat. Zdjęcia aż zachęcają do spakowania się i ruszenia w podróż.

    OdpowiedzUsuń
  11. Agnieszko, wszystkiego najlepszego! Spełnienia kolejnych podróżniczych marzeń i przede wszystkim kolejnych wspaniałych znajomości - zgadzam się, że to własnie one stanowią największą wartość jesli chodzi o prowadzenie bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. serdecznie gratuluję wytrwałości i cierpliwości Piękny blog Pozdrawiam bardzo ciepło :^)

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę wielu wspaniałych podróży i oczywiście potem relacji z nich na blogu. Chętnie z nich korzystam, bo wiem, że płyną z prawdziwego doświadczenia :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe zdjęcia, jak zawsze! Zachwycające, słoneczne... Uwielbiam Twojego bloga, czekam na więćej~!

    OdpowiedzUsuń
  15. Agus, zycze Ci koeljnych 500 lat z blogiem! Bardzo samolubnie ciesze sie, ze Ci sie nie znudzilo :*

    OdpowiedzUsuń
  16. nie zawsze komentuję, ale zawsze zaglądam i wiem, że z tego miejsca w pierwszej kolejności czerpać będę praktyczne informację jeśli uda mi się planować podróże w miejsca które odwiedzasz ;)
    z okazji blogowych urodzin wielu podróżniczych inspiracji !

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratulacje! 5 lat to bardzo dlugo, a Twoj blog jest nieprzerwalnie naprawde cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rewelacyjnie prowadzisz blog, przepiękne zdjęcia :) Bardzo Ci gratuluję tak zadbanego dziecka :) Może kiedyś uda mi się pójść w Twoje ślady :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje! Zycze kolejnych 5, 50 czy nawet 100 lat blogowania, poki pasja nie przeminie!

    OdpowiedzUsuń
  20. 5 lat.... to naprawdę długo. gratulacje wielkie! wiem, że 'blogowanie' to też ciężka praca, więc tym bardziej życzę wytrwałości i zadowolenia z efektów :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratulacje !!! Odkryłam Twój blog z rok temu i bardzo lubię do Ciebie zaglądać, bo jest kolorowo i klimatycznie. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. gratulacje! a ja się bardzo cieszę, że odkryłam Twój blog niedawno a jeszcze bardziej na tę kawkę w Galway, nie zapomnij proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. I jeszcze wiele-wiele lat!!!! Oby te inspiracje nigdy Cię nie opusczały!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję serdecznie. Kiedy to zleciało? Miedzy jedną podróżą, a drugą wszystko wydaje się być krótką chwilą. Ja uwielbiam bloga za to, że w chwilach zwątpieniach spoglądam na to, co przeżyłam i gdzie byłam i dopiero dociera do mnie, jak tego dużo. U Ciebie to jest prawdziwy ogrom. Pisz nam 100lat, jeszcze tyle świata na Ciebie czeka. Najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratulacje!! Kolejnych lat udanego pisania! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miło mi było zostać jedną z tych realnych znajomych:)))
    ps. trzeba w końcu termin na tajską bazylię znaleźć:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratulacje! Życzę wielu wspaniałych podróży :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratulujemy wytrwałości i życzymy kolejnych owocnych lat z blogowaniem. Spełnienia wszystkich marzeń podróżniczych! Pozdrawiamy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podoba mi się stwierdzenie, że Europa i Polska są fajne. Też tak uważam! Teraz wszyscy zwariowali na punkcie Tajlandii, a Ty odkrywasz dla nas piękne miejsca na tzw. "rzut kamieniem". Podoba mi się to nie uleganie presji, że trzeba gdzieś tam bywać, jak chce się prowadzić bloga podróżniczego. Życzę kolejnej piątki! :) Pozdrawiam magnes-z-podrozy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję wytrwałości, przede wszystkim w oszczędzaniu i motywacji do zdobywania świata. Świetny blog, na pewno nieraz pojadę Twoimi śladami!

    OdpowiedzUsuń
  31. :) cieszę się, że tu kiedyś trafiłam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Życzę następnych 5 lat!
    ŚWIETNY blog! I piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Podziwiam i gratuluję. Nie wiem, czy będę miała cierpliwości, wytrwałości i pomysłów na blogowanie przez 5 lat. tobie życzę ich na kolejne 50:)

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja po tych twoich pięciu latach... trafiłam tu po raz pierwszy ;) szukam inspiracji do podrozy na kolejne wakacje, dlatego poszperam tu pewnie ejszce nie raz ;) Super ze piszesz i nadal jestes ze swoimi wiernymi czytelnikami ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP