6.4.15

NYC, czyli o prezentach na 30-te urodziny

Czas leci nieubłaganie i powiem Wam szczerze, że w ogóle nie jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że 26 września skończę 30 lat. Lata od skończenia studiów minęły mi w takim tempie, tak intensywnie zlewając się w bezbarwną całość, że aż brakuje mi słów zaskoczenia.
Czy mi się to podoba czy też nie, bardzo dużo ostatnio myślę i aż mnie głowa od tego już boli. 10 lat temu, zaczynając w miarę samodzielne, dorosłe życie, miałam wizję tego, kim chciałabym się stać, w jakim kierunku iść. Z przerażeniem odpowiadam sobie na pytania, co się udało, co nie. Próbuję też wyłapać ten niewidoczny moment, w którym zaczęłam schodzić z wyznaczonego kursu. 
Ale nie o tym dziś chciałam. Pewnego dnia, po przebudzeniu się, stwierdziłam, że tę trójkę z przodu muszę jakoś szczególnie uczcić. Od bardzo dawna myślałam o wyrobieniu wizy do USA, ale ciągle brakowało mi odwagi (tak, na pewnym etapie życia straciłam całą odwagę, której miałam duuuuużo).
W styczniu stwierdziłam "Raz się żyje". Zaczęłam od zrobienia odpowiedniego zdjęcia, wypełniłam wniosek on-line, zapłaciłam 130$ po paskudnym kursie i poszłam na spotkanie w Ambasadzie. Padło tylko jedno pytanie: po co chcę lecieć do USA? Zgodnie z prawdą powiedziałam, że chcę sobie zrobić prezent na 30-te urodziny i zobaczyć Nowy Jork. Tydzień później z wypiekami na twarzy odbierałam paszport z wizą.
Po miesiącu kolega z pracy podsunął mi promocyjne loty do Nowego Jorku liniami Virgin, więc nie myśląc długo powiedziałam "wystawiaj bilet". Lecimy 10 października, wracamy tydzień później. Wiem, że to baaaardzo krótko, ale kwestie głównie finansowe nie pozwalają na więcej. Uwierzę w w to dopiero, gdy wyląduję na miejscu. Dla mnie to miasto jest jak inny świat, trochę nierealny.  Już teraz chcę Was spytać - czy byliście w Nowym Jorku? Co polecacie? Czy znacie jakieś blogi, strony traktujące właśnie o tym temacie? Powoli zaczęłam już czytać, przegladać mapy. Nocleg już zarezerwowany, czytam książki o Nowym Jorku, oglądam filmy. Ale chcę więcej. Pomożecie mi? :)
 Ps. W dzisiejszym wpisie trochę Nowego Jorku dzięki uprzejmości Karina Giętkowska Fotografia

38 komentarzy:

  1. Super! Marzenia trzeba spełniać! Ja 30stke chcę spędzić na Karaibach lub Bali ;) Mam jeszcze 3 lata do tego czasu, więc mam nadzieję, że uzbieram odpowiednią kwotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś tak chyba jest że im młodsi jesteśmy tym więcej w nas odwagi i powiedziałabym dziecięcej naiwności w świat, wiary, że można wszystko. Wypowiadam się jako gówniara, wciąż szczęśliwa z posiadania jej. Dobrze że ty ją też odnalazłaś :)

    Każdy powinien sobie robić takie cudowne prezenty na urodziny! To jakaś część naszych marzeń :) Ja w Ny będę na 4 dni na początku czerwca, co to jest w porównaniu do twojego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Nowy Jork :-) Byłam tam trzy razy i mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę :-)
    Na początek polecam przede wszystkim blog https://littletownshoes.wordpress.com/ - to ogromne źródło wiedzy o NJ i praktycznych informacji. I www.zwalizka.pl - też dużo praktycznych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że taka wyprawa przed Tobą (mam nadzieję, że i przede mną;)), z wielką przyjemnością będę czytać o Twoich wrażeniach:)
    Odnośnie myślenia nad życiem - mi to bardzo nie służy, nie polecam myśleć za dużo;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę i Nowego Jorku i pięknych urodzin:) Ja marzyłam całe życie o Toskanii i Wybrzeżu Amalfi. Udało się być i tu i tu, a w Toskanii nawet pięć razy;) Takie spełnione marzenia dają siłę:) Chciałabym jeszcze zobaczyć Santorini i to byłaby moja spełniona trójca. Ale do Stanów też chciałabym pojechać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super prezent na urodziny :) byłam w USA (NYC, Waszyngton, Floryda) w styczniu i do tej pory próbuję ogarnąć wszystkie zdjęcia. W ogóle cała wyprawa sprawiła, że zaczęłam pisać bloga, jako pamiątkę dla siebie i znajomych, którzy ze mną tam byli. Jeśli masz ochotę to możesz zajrzeć :) a jeżeli będziesz mieć jakieś pytania dot. samego wyjazdu to pisz śmiało, chętnie odpowiem lub pomogę na tyle, ile będę umiała. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, moim marzeniem jest wyjazd do Nowego Jorku! Albo jeszcze lepiej przejazd przez całe stany amerykański autem:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzenia są od tego, by je spełniać. Aż zazdroszczę takiego prezentu. Zobaczyć NYC - to też moje marzenie. Ale w końcu i moje urodziny się zbliżają, chyba powinnam o tym pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no to fajny prezent awansem sobie zrobiłaś:) szczerze? ja nawet nie pamiętam jak świętowałam swoje 30 urodziny, ale za bardzo tego nie przeżywałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie poszerza perspektywe :) super

    OdpowiedzUsuń
  11. Ajko, w tym momencie przychodzi mi na myśl tylko jeden blog - http://charlizemystery.com
    Nie jest to blog stricte podróżniczy, raczej "lajfstajlowy", a sama Charlize znana jest głównie jako blogerka modowa. Dziewczyna kocha jednak Nowy Jork, była w nim kilkukrotnie i poświęciła mu wiele interesujących postów. Polecam, zajrzyj do niej i skup się na tagu NY. Niedawno pisała o miejscach filmowych, restauracjach i najciekawszych według niej muzeach. Myślę, że znajdziesz tam trochę przydatnych informacji.

    Mnie Nowy Jork nigdy specjalnie nie pociągał, prawdę powiedziawszy nie rozumiem jego fenomenu, ale gdybym już miała jechać do USA, to koniecznie chciałabym zobaczyć Golden Gate i może zapuścić się do Montany :) Parę innych rzeczy też pewnie by się znalazło ;)

    Słoneczne pozdrowienia z wiosennej Zielonej Wyspy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie chcę Cię martwić, ale po trzydziestce czas jeszcze szybciej popłynie. Korzystaj z życia. Świetny pomysł na urodziny. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie mieć marzenia, cieszę się, że lecisz do NY, kiedyś kilka lat temu udało mi się być chyba z 5 dni, ale niestety nie mogę nic polecić bo jak to bywa w mojej sytuacji, wożono mnie autokarem, pokazywano różne miejsca ( Empire State Building, Manhattan, Wall Street, Brodway, Brooklyn, Statua Wolności, jakieś muzeum nie pamiętam jakie) a ja bym wolała sama skromnie, poszwendać się po 5th Avenue albo innych ulicach. Nawet nie wiem czy mi sie tam podobało... chyba bardziej z amerykańskich miast zrobił na mnie wrażenie Waszyngton, ale może dlatego, że była piękna jesień a w Waszyngtonie mnóstwo parków zaliczyłam, w NY natomiast żadnego nie pamiętam. Mieszkaliśmy z męzem w Mariocie na Brooklynie i mieliśmy most brookliński na wyciągnięcie ręki, widoki natomiast z okien hotelu ładne...
    Mam nadzieję, że Twój pobyt będzie ciekawszy bo sama go sobie zaplanujesz i zobaczysz to co będziesz chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja byłam w NY tylko na lotnisku JFK, ponieważ leciałam dalej także wiele nie pomogę. W każdym bądź razie nastaw się psychicznie, że lotnisko jest ogromniaste. Zresztą jak wszystko w Stanach:). Tam nawet jak się zamówi napój w knajpie, to się od razu zastanawiasz gdzie jest toaleta;). Świetny pomysł na urodziny, a o wieku i przemijającym czasie, to nauczyłam się za bardzo nie myśleć. Kiedyś miałam tendencję do patrzenia wstecz. Teraz raczej żyję tym co tu i teraz, nawet jeśli chodzi o przyszłość, to raczej staram się nie patrzeć het, het do przodu:).

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł z takim prezentem na 30 urodziny! Ja również z okazji 30 urodzin spełniłam jedno ze swoich podróżniczych marzeń :)
    Uważam, że tydzień to w sam raz - przynajmniej jak dla mnie to był wystarczający czas, aby zobaczyć w NYC to wszystko, co zaplanowałam... ;) Nie zakochałam się w tym mieście, ale uważam, że NYC chociaż raz zobaczyć trzeba, a taka podróż z pewnością będzie niezapomnianym przeżyciem. Bardzo jestem ciekawa, jakie będą Twoje odczucia po tej wycieczce :)
    Ps. Niebawem pojawi się u mnie na blogu krótka relacja z NYC, garść zdjęć i wskazówek - mam nadzieję, że przyda się Tobie podczas planowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością przeczytam :) Śledziłam Cię na instagramie :))

      Usuń
  16. Świetny prezent na 30 urodziny!
    Ja mam za rok, tzn. że chyba muszę zacząć coś planować ;)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ekstra! :) Kurde ja mam wrażenie, że te prezenty od siebie dla siebie są zawsze najlepsze. Poza tym, że oczywiście trafione, to chyba przeżywa się je jakoś mocniej. A w NY to wrażeń Ci na bank nie zabranie. Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem co ten Nowy Jork w sobie ma, że tyle osób tak bardzo chce go zobaczyć. Cóż, również od lat należę do tego grona.. i już teraz bardzo Ci zazdroszczę tej wycieczki! Mam nadzieję, że mi też się w końcu uda odwiedzić tą krainę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem co ma w sobie. Chyba jest po prostu do niczego innego niepodobny ;)

      Usuń
  19. Bardzo dobry pomysł! Ja miałam 30-kę w Turcji. I zawsze będę pamiętać śpiewane "100 lat" we wszystkich możliwych językach - od ludzi, którzy byli obok! :) fantastyczne doznania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę że nie tylko ja wkraczałam z takim marzeniem w 30 urodziny! Super, prezent jak znalazł, nie można sobie wymarzyć lepszego! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Urodzinowe podróże wspaniale się pamięta! Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nowy Jork! Bomba! <3
    Jak szacujesz koszty takiego tygodniowego wyjazdu? Pytam, ponieważ również marzą Nam się Stany :)
    Pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że 5tys to minimum z biletem (za osobę)

      Usuń
  23. NY to dla mnie miasto ukochanego hip-hopu !!! W Szklarskiej Porębie unosi się duch NY !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jako starsza koleżanka podziwiam i kibicuję. Ja postanowiłam, że co roku będę starała się spełnić jakieś marzenie, choć pewnie nie tego kalibru. Nowy Jork to póki co dla mnie coś nieosiągalnego i zapowiada się, że swoje najbliższe urodziny spędzę w samolocie powrotnym z Portugalii do Polski, ale grunt to żyć, bo życie nie zaczeka, więc już składam najlepsze życzenia:) Jak ten czas pędzi i pytanie po co?

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety nie mogę Ci pomóc, ale bardzo zazdroszczę i będę czekała z niecierpliwością na post o NY :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniały prezent na okrągłe urodziny! Myślę, że przez tydzień też można sporo zobaczyć i nie masz co się przejmować, że lecisz na tak krótko. Skoro masz już wizę, to zawsze, nawet z dnia na dzień, możesz tam zawitać ponownie ;-)

    Przesyłam pozdrowienia
    E.

    OdpowiedzUsuń
  27. Swietny prezent Agus. A co do Twoich przemyslen, tak to jest, ze oczekiwania rzadko pokrywaja sie z rzeczywistoscia. Nie znaczy to, ze nie odzyskasz juz tej odwagi i ze za pewien czas wszystko sie znowu o 180 stopni nie obroci! Buzkaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękny prezent na 30. urodziny! :) W Nowym Jorku nie byłam i chyba niestety nie kojarzę żadnego bloga, na którym tematyka tego miasta jest poruszana. Jednak w tym mieście jest tyle ciekawych miejsc do zobaczenia, że na pewno będziesz miała intensywny tydzień! :)
    Życzę udanej paźdzernikowej podróży:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja 30 urodziny wymyśliłam sobie pod Wieżą Eiffla i tam je też dosłownie spędziłam :) To był najpiękniejszy prezent :) A 33 planuję w NY

    OdpowiedzUsuń

TOP