4.5.15

W Krainie Tulipanów, czyli ogród Keukenhof

Tulipany. Moje ukochane kwiaty od wielu lat. Konkurować mogą z nimi jedynie słoneczniki, więc jeśli usłyszycie, że ktoś planuje mi się oświadczyć, możecie od razu wybić mu z głowy bukiet róż ;) Tulipany są delikatne i subtelne. Lubię ich zielone łodygi i długie liście. Mają w sobie tak dużo uroku.
Marzyłam od dawna, by zobaczyć pola tulipanów w Holandii. Tysiące tych cudownych kwiatów w jednym miejscu, to musi robić wrażenie! Tak myślałam. W miniony weekend miałam okazję się przekonać, że rzeczywistość potrafi być znacznie wspanialsza od wyobrażeń. Zapraszam na spacer!
Do ogrodu Keukenhof dotarliśmy tuż przed 8 rano, na chwilę przed otwarciem bramy. Już na wstępie zaznaczę, że był to strzał w dziesiątkę! Zaledwie trzy autokary, kilkadziesiąt osób, więc na ponad 32h terenu szybko rozeszliśmy się każdy w inną stronę. Było cicho, pusto, malowniczo.
Ogród położony jest między Amsterdamem a Hagą, w Lisse, niecałą godzinę jazdy od stolicy kraju. Czynny jedynie wiosną, przez 2 miesiące - w tym roku od  20 marca do 17 maja, więc jest szansa tam jeszcze dotrzeć. By prezentował się tak dostojnie, ponad 30 ogrodników pracuje w nim przez cały rok.
Bilet wstępu kosztuje 16 EUR (dzieci do lat 11 płacą 8 EUR), ale uważam, że naprawdę ogród jest wart takiej ceny. Wejściówki można kupić przez Internet, co jest przydatne, jeśli planujecie tam dotrzeć bliżej południa (kolejki do kasy są koszmarnie długie, można je więc w ten sposób ominąć). Można również wykupić bilet połączony od razu z transferem z Amsterdamu lub lotniska Schiphol.
Wizyta w Keukenhof to takie oficjalnie rozpoczęcie wiosny, za którą tak mocno tęskniłam! Długa ta zima była, smutna, szara... 7 milionów cebulek kwiatów rozkwitło, by ukoić moje  wymęczone zimnem serce, nacieszyć oczy, wyciszyć. Ah, cóż to były za emocje i wrażenia!
Powiem szczerze. Weszłyśmy do ogrodu i dostałyśmy oczopląsu, wpadłyśmy z miejsca w lekki amok, biegałyśmy z aparatami jak oszalałe, nie wiedząc, w którą stronę iść, w którą stronę patrzeć.
800 (o s i e m s e t!!!) gatunków tulipanów. Nie miałam pojęcia, że aż tyle może ich istnieć!   Tak wiele kształtów, kolorów, wzorów. 
W pięknych kombinacjach, połączeniach z innymi kwiatami takimi jak żonkile, narcyzy, hiacynty i inne. Efekt zapierający dech. A do tego ten obłędny zapach!
Hiacynty mocno mnie uczulają, ale nie mogłam sobie odmówić przyjemności ich wąchania, więc dość szybko zaczęło mnie kręcić w nosie. No trudno, nie umiałabym przejść wobec nich obojętnie.
Ogród jest bardzo starannie zaplanowany, z dużym wyprzedzeniem. Otwarty jest przez blisko 8 tygodni i w tym czasie jedne kwiaty przekwitają, by za chwilę mogły rozkwitnąć kolejne, dzięki czemu zawsze jest kolorowo na rabatkach (np. nam w maju nie udało się już zobaczyć krokusów).
 Każdego roku jest inny motyw przewodni - w tym roku była to twórczość Vincenta van Gogha.
Na terenie ogrodu znajduje się mnóstwo kwiatów na otwartej przestrzeni, bardzo duży holenderski wiatrak, kanałki, fontanny, klimatyczne parki tematyczne a także pawilony z wystawami czasowymi.
W jednym zgromadzono liczne gatunki orchidei we wszystkich kolorach tęczy, a w największym pawilonie, Willhelm-Alexander miałam szansę obejrzeć bajeczne, pachnące okazy lilii. Cudne! 
Spędziłyśmy w ogrodzie ponad 3h. Poza podziwianiem roślin, usiadłyśmy w jednej z kilku kawiarni na coś do picia, zajrzałyśmy do sklepików z pamiątkami, by kupić jakieś drobiazgi. Chodziłyśmy bez mapy, bo i tak nie da się chyba zajrzeć w każdy zakątek, ścieżki są niereglarne i trochę poplątane.
Warto wiedzieć, że od jakiegoś czasu w parku pojawiła się dodatkowa atrakcja - rejs cichą łodzią wśród okolicznych pól tulipanów. Kosztuje 8EUR i może być bardzo atrakcyjny, jeśli pola są pełne kwiatów (akurat w czasie naszej wizyty, większość pól w bezpośrednim sąsiedztwie była już pusta).
To był bardzo udany czas. Wrażenia i wspomnienia, które już na zawsze zostaną w pamięci. Przyroda i natura zachwycają, nawet jeśli człowiek musiał im nieco pomóc. Miejsce idealne.

40 komentarzy:

  1. To sie nazywa rozpoczac wiosne. Z przytupem. Mysle, ze do dzisiaj Ci sie po nocach te kwiaty jeszcze snia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej mi się śnią kanały Amsterdamu, serio :)

      Usuń
  2. Super ten ogrod szkoda ze w tym roku nie dam rady tam pojechac

    OdpowiedzUsuń
  3. też lubię tulipany, ale wczesną wiosną, jak jeszcze śnieg na ulicach bywa:) potem wybieram konwalie i bez:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie wybieram się tam w ten weekend - mam nadzieję, że będzie tak samo kolorowo jak na tych zdjęciach i że wycieczka sie uda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie ! Kolorowy zawrót głowy:)

    JK

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, wygląda to naprawdę niesamowicie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne miejsce. Uwielbiam kwiaty, więc chętnie bym tam pojechała:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekne zdjecia. Dobrze, ze pogoda Wam dopisala. My zmoklismy w Walii jak kury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam się podobno wyjątkowa pogoda udała, bo poprzednie weekendy były mocno deszczowe

      Usuń
  9. Zdjęcia zdecydowanie robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pięknie i wiosennie! W Skandynawii niby też już wiosna, ale tu wiosna niewiele się różni od zimy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, bajecznie wiosennie było :) Podobno większość tulipanów z Holandii jest sprzedawana w Skandynawii z tego co kiedyś czytałam :)

      Usuń
  11. Rewelacyjne miejsce. W sam raz na wypoczynek. Od tych kolorów mogłoby się zakręcić w głowie ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolorowy zawrót głowy ;)
    Pomyśleć, że Holandia kojarzy się z tulipanami, gdy tymczasem pierwsze cebulki tulipanów sprowadzono do Europy z Turcji :))) Pamiętam, że jak się o tym dowiedziałam byłam bardzo zaskoczona :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też uwielbiam tulipany! Są przepiękne, cudownie zdobią mieszkanie na wiosnę :) Nie mogę się jednak oprzeć kwiatom bzu, ten ich intensywny zapach, piękne kolory i kształt. Coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszeliśmy o tym miejscu, dopiero Ty i Ewa uświadomiłyście nas o nim :) Może następnej wiosny uda się tam pojechać. Piękne kwiaty, kolory...aż chce się żyć jak patrzymy na te zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, jestem wierna czytelniczka bloga. Zazwyczaj siedze cichutko ale dzis nie moglam sie oprzec zeby nie skrobnac komentarza. Wczoraj wrocilismy z amsterdamu, wlasnie skonczylam przegladac dziesiatki zdjec z ogrodu, wchodze na Twojego bloga a tu znowuTulipany! Coz za zbieg okolicznosci. Potwierdzam ze miejsce robi niesamowite wrazenie. Pozdrawiam serdecznie z deszczowego i zimnego Dublina. Marta.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przecudne kwiaty i wspaniały blog, który natchnął mnie do założenia swojego. Zapraszam bardzo serdecznie do odwiedzenia i zobaczenia moich początków - również o podróżach:
    http://flywithmiss.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe, kolorowe kwiaty :) Niestety w Holandii byłam tylko w Amsterdamie, który nie zrobił na mnie dobrego wrażenia... Ale może dlatego, że byłam tam dawno z wycieczką szkolną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amsterdam jest piękny, ale niesamowicie skomercjalizowany. Prawdziwa Holandia jest poza Amsterdamem. Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Po prostu cudowne! Natura może być taka zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
  19. Byłam w Keukenhof ponad 13 lat temu, podczas mojego rocznego pobytu w Holandii. Ogród jest niesamowity a pola tulipanów robią wrażenie. Mój rok spędzony w Holandii był jednym z najlepszych w moim życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach jak pieknie! Bylam tam kilka lat temu i ten ogrod zrobil na mnie niesamowite wrazenie! Zdecydowanie warto sie tam wybrac! Wazne jednak, aby pojechac w odpowiednim momencie, ja bylam chyba na poczatku kwietnie i jeszcze nie wszystkie kwiaty byly w rozkwicie, a na dodatek bylo strasznie zimno ;/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo podoba mi się Twój blog! Jest fajną inspiracją aby zorganizować w tych miejscach wyjazdy integracyjne. Niektóre z nich są naprawdę niedrogie. Będę zaglądać tutaj!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie, kolorowo... Cudowne widoki, choć bilet wydaje się cholernie drogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adekwatnie do cen kraju szczerze mówiąc. Mnie bardziej boli jak muszę w Polsce ze swojej pensji zapłacić za siebie i małego brata ponad 70zł za bilety do zoo.. Nie mówiąc o wyprawie do kina :)

      Usuń
  23. witam,
    Piękne te pola tulpianowe.
    Czy mogłabys podzieliś sie informacjami jak dotrzeć do tych pięknych ogrodów?
    Bedę wdzięczna, chciałabym się tam wybrać na wiosnę:-)

    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lotniska jest bezposrednia autobus, a bilet kupuje sie w terminalu lotniska. Sa tablice, na pewno znajdziesz ;)

      Usuń
  24. Tam jest przepięknie, byłam i czułam się jak w raju :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Róże są super, ale bukiet świeżo ściętych tulipanów to jest mistrzostwo świata <3 Tak, również mam do nich niesamowitą słabość!

    OdpowiedzUsuń

TOP