23.6.15

Deep Blue, czyli rejs do najpięknieszych plaż Lefkady

Lefkada miejscowość Nidri z morza
Wielką zaletą wysp jest fakt, że są otoczone z każdej strony wodą. Dzięki temu prawie zawsze można wybrać się na jakiś przyjemny, relaksujący rejs. Z portu w Nidri każdego dnia wypływa kilka łódek, a my od początku wiedziałyśmy, że trzeba będzie którąś z nich wybrać. Jeszcze przed wyjazdem udało mi się znaleźć rejsy, które najbardziej nam odpowiadały. Pierwszy to Deep Blue, na łódce Nikolaos.

Lefkada rejs Deep Blue
Napisałam do Borsalino Travel na kilkanaście dni przed urlopem i szybko ustaliłyśmy dogodny termin (mając do dyspozycji tylko 6 dni i bardzo ambitne plany, trzeba być w pełni przygotowanym, nie? ;) )
Lefkada rejs Deep Blue Morze Jońskie
Rejs zaczyna się o 9.30, kończy ok. 17.00-17.30. Łódka na stałe jest zacumowana przy Cafe Di Paris, do której poszłyśmy przed rejsem na kawę i od tego czasu byłyśmy już stałymi klientkami, na kawę, genialne gofry (z miodem & cynamonem / polewą butterscotch - bomba, nie tylko kaloryczna!) oraz mrożony jogurt z owocami. Największą zaletą tego miejsca jest niezwykle serdeczna i miła obsługa.
Lefkada rejs Deep Blue latarnia morska
Wracając do rejsu. Jest to oczywiście typowo komercyjna rozrywka, ale kto by się przejmował? Poza sezonem nie było na szczęście zbyt wielu chętnych, więc udało nam się zająć miejsca leżące ;)
Lefkada rejs Deep Blue łódka
Oczywiście blisko kapitana. Musicie wiedzieć, że jedna z moich współtowarzyszek, Justyna zawsze zostaje ulubienicą kapitana, niezależnie gdzie płyniemy. Tym razem nie było inaczej, gdyż George od razu ustawił Ją za sterami, ubrał w czapkę kapitana i dzielił się z nami wieloma sekretami w trakcie rejsu.
Lefkada morze jońskie kolor
Muszę przyznać, że to bardzo ciekawa postać, człowiek o fascynującej przeszłości. Nie wiem, czy jest obecny na każdym rejsie, ale widać, że pływa, bo lubi. Spędzenie z Nim dnia było przyjemnością.
Lefkada białe skały rejs deep blue
W programie rejsu są trzy plaże - położona najdalej Egremni, najpopularniejsza wyspa Lefkady, czyli Porto Katsiki a na końcu niewielka Agiofili. Na pierwszą i ostatnią podpływa się łódką, żeby zejść na ląd, ale Porto Katsiki można podziwiać tylko z wody, gdyż zawsze jest na niej bardzo dużo turystów.
Lefkada plaża Egremni
W Morzu Jońskim żyje sporo delfinów, często pojawiają się przy łódkach, zaczynają się bawić na wzburzonym przez nie morzu. Tym razem widzieliśmy niestety tylko jednego, dość nieśmiałego.
Lefkada rejs deeo blue plaża Egremni
Plaża Egremni położona jest u stóp wysokiego klifu. Żeby dostać się na nią z lądu trzeba zejść po ponad 350 schodach. Jest długa na około 2 km, niezbyt szeroka, ale szalenie urokliwa. Czytałam wcześniej, że jest piaszczysta, a okazała się mocno kamienista. Mi to nie przeszkadza, lubię takie plaże, warto jednak pamiętać o butach do kąpieli, bo przy większych falach ciężko wyjść z wody.
Lefkada plaże kamieniste Egremni
Kolor morza, jak widać, obłędny. Można siedzieć na ręczniku i patrzeć przed siebie w zadumie.
Lefkada plaża Porto Katsiki z morza
Po ponad godzinnej przerwie na plażowanie (ku mojej radości dostaliśmy duże, kolorowe parasole), ruszyliśmy w kierunku Porto Katsiki. Już z daleka widać było, że na parkingu stoi dużo samochodów, więc podpływanie na plażę mogłoby stanowić niebezpieczeństwo. Stanęliśmy więc 100 m od brzegu.
Lefkada rejs deeo blue morze jońskie
A teraz małe słowo do Mamusi - nie zdenerwuj się, proszę, ale po raz pierwszy w życiu najadłam się takiego strachu. Do wody mogliśmy zejść po schodkach lub skoczyć z pokładu. Było bardzo głęboko, uznałam, że po smażeniu się na słońcu rozsądniej będzie zejść po drabince. Niestety, była już wtedy bardzo mokra i ześlizgnęła mi się ręka. Wpadłam do wody z dość wysoka, zupełnie nieprzygotowana...
Lefkada rejs deep blue skały i morze jońskie
Woda nalała mi wszędzie, zaczęłam się krztusić pod powierzchnią i naprawdę wiele scen z przeszłości przeleciało mi przed oczami. Na szczęście, udało mi się wypłynąć, resztką sił złapałam się jakiejś linki, blada z przerażenia. Miła Pani z Węgier na mój widok prawie krzyknęła, spytała czy może jakoś pomóc.
Lefkada plaża Agiofili
Jeszcze kilka minut się krztusiłam, ledwo weszłam na łódkę i trzęsłam się jeszcze przez dobre pół godziny, więc nie miałam okazji nacieszyć oczu pięknem drugiego przystanku. Wiedziałam jednak, że wybierzemy się jeszcze na Porto Katsiki samochodem, zatem leżałam grzecznie, łapiąc oddech.
Lefkada rejsy po morzu łódka
Płynęło z nami wielu Węgrów, więc nie było zaskoczeniem, że towarzyszył nam Paja, wesoły chłopak z Węgier, który z pasją opowiadał o odwiedzanych miejscach po angielsku i węgiersku. To kolejna z pozytywnych osób o ogromnym poczuciu humoru, które nawet po latach będziemy ciepło wspomniać. 
Lefkada rejs deep blue łódka na morzu jońskim
Właścicielem widocznego poniżej domu jest podobno Giorgio Armani, ale ile w tym prawdy to nie wiem.
To był fantastyczny dzień. Łódka Nikolaos jest prosta, ale wygodna. Pracują na niej ludzie, z którymi chce się spędzać czas, co jest najważniejsze. W czasie rejsu serwowano nam lunch: keftedes, chleb, pomidory z cebulą. Wycieczka kosztowała 20EUR/1os, a to bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Serdecznie polecam. Byłyśmy jeszcze na jednym rejsie, ale o nim opowiem Wam innym razem :)
Lefkada rejs port w Nidri

Wybierającym się na urlop polecam również wpis LEFKADA - CO WARTO ZOBACZYĆ? 

18 komentarzy:

  1. Widocznie nie tak łatwo jest dotrzeć do pięknych plaż Lefkady drogą morską. Mnie Posejdon również doświadczył zanim zobaczyłam te cuda natury, coś w tym jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając Twój post i oglądając zdjęcia poczułam się tak jakbym była w Grecji. Niestety w tym roku tam nie pojadę, ale już mam zabukowane Porto w październiku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że można tam spotkać delfiny, rewelacja. Zawsze kiedy płynę statkiem w taki wycieczkowy rejs myślę sobie, że ci ludzie mają świetną pracę, pływać codziennie w takich widokach...marzenie!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor tej wody jest tak cudny, ze aż nie można uwierzyć, że istnieje! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super fotki! Ciekawy rejs, na pewno warty swoich pieniędzy, zawsze warto zobaczyć to też z innej perspektywy. Szkoda tylko, że musiałaś doświadczyć tak nie przyjemnej przygody. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor wody jest obłędny, ponurkowałbym oj :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za te wspaniałe zdjęcia i ciekawe opisy. Przyjemnie się czyta. Moja lista destynacji wakacyjnych się powiększa z dnia na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurcze ta historia z wody brzmi trochę strasznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba już wiem gdzie się wybiorę na wycieczkę tego lata....bo na pogodę tego lata w Polsce chyba nie ma co liczyć - już dwa razy wieczorem musiałam dogrzewać w mieszkaniu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, nie denerwuj, u mnie od tygodnia pada, takie zdjęcia jeszcze bardziej mnie dobijają;). Cudowny kolor wody, jakby ktoś rozpuścił w niej farbki:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Grecja jest jeszcze przeze mnie nie odkryta, szkoda bo ma tak wiele do zaoferowania, że nie wiem od czego tu zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie piękne miejscem<3 zdjęcia są prześliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudownie :) Chciałoby się wskoczyć w ten upał do takiej wody :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Popływać trochę i odpocząć od tych upałów, ech!

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowne miejsca, za m-c tez tam będę :-) więc napawam sie widoczkami.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas cena nie zawierała przekąsek niestety.
    Zamiast na Agiofili byliśmy na małej plażyczce red rock. Dla nas żadna strata, agiofili odwiedziliśmy skuterem.
    Mimo trzęsienia ziemii statek odwiedza Egremni, tylko jest zakaz podchodzenia do skał;

    OdpowiedzUsuń

TOP