18.6.15

Lefkada - tam, gdzie (jeszcze) nie byli Twoi sąsiedzi

Grecja nigdy nie była szczególnie bliska mojemu sercu. Wspomnienia z Rodos i Korfu mam raczej poprawne, ale ciężko mówić o wielkim zachwycie. Nie planowałam szybko wracać w tamte strony, ale w listopadzie poszłam służbowo na prezentację oferty na Lato 2015 jednego z touroperatorów. Biuro to specjalizuje się w Grecji i chociaż nie jestem podatna na marketing to...cóż, przepadłam !!!   "Kupili" mnie pasją i miłością do tego kierunku.

Czuć od razu czy ktoś mówi o czymś szczerze, prosto z serca czy po prostu mu zapłacono za wyrecytowanie kilku zdań. Uwierzyłam im w to, co słyszałam. Omawialiśmy kilka wysp, ale od początku czułam w brzuchu motylki na widok fotografii z Lefkady. Wyszłam z prezentacji podekscytowana. wieczorem skojarzyłam, że Tata znajomej od lat opowiada o tej greckiej wyspie, bo bywa tam co roku. Wtedy byłam już pewna - lecę, możliwie jak najszybciej!
Przeanalizowałam czy jest sens szukać przelotów i organizować wyjazd na własną rękę, ale uznałam, że skorzystam jednak z usług wspomnianego już biura. Za 1400 zł na 8 dni miałam w pakiecie przelot, transfer z Prevezy (kontynent Grecji) na Lefkadę oraz zakwaterowanie w wygodnym studio w Nydri. To rozsądna cena (na last minute było taniej, ale ja nie wytrzymałam i wykupiłam wyjazd w grudniu). 
Ta górzysta wyspa ma 336 km 2 powierzchni i położona jest na Morzu Jońskim. Jej nazwa pochodzi od słowa "lefkos" - białe skały i czytając relacje na pewno zrozumiecie dlaczego. Podobało mi się, że większość oferowanych przez biuro obiektów to kameralne hoteliki bez wyżywienia lub ze śniadaniem. Nieduże, z kilkunastoma pokojami, otoczone bujną zielenią. Coś takiego lubię i dokładnie tego szukam.
Czekałam na ten wyjazd ponad pół roku, zbierając informacje, robiąc notatki, szukając miejsc wyjątkowych. Nie sądziłam, że wyjątkowe okaże się naprawdę wszystko. Lefkada jest cudowna!
Największym zaskoczeniem jest fakt, że pomimo, że turystów jest sporo (głównie ze Skandynawii, Czech, Węgier), to miejscowi są turystyką zupełnie nie zepsuci. Hoteli z all inclusive jest mało, więc życie toczy się głównie poza hotelami. Tawern i restauracji jest mnóstwo, nie ma jednak naganiaczy, na ludzi nie patrzy się przez pryzmat "ooooooo, mogę na nich zarobić". Miejscowi to w ogóle osobna historia. Kulturalni, serdeczni, niezwykle pozytywni. Większość zna język angielski i to niezależnie od wieku. Ich spontaniczność i dobra energia po prostu zarażają. Chwilami nawet wzruszają. Na godzinę przed wyjazdem byłyśmy wczoraj w jednej z ulubionych kawiarni na mrożonym jogurcie. Pożegnanie z  obsługą wyglądało tak, że cieszyłam się z przeciwsłonecznych okularów na nosie, bo oczy mi się lekko zeszkliły. Czułyśmy się na wyspie jak u dawno niewidzianych przyjaciół, a nie jak w nowym miejscu.
Pomimo czerwca i początku sezonu, było gorąco, co prezentuje moja czerwona buzia powyżej. Tuż przed naszym przyjazdem bywało podobno burzowo, ale nam trafiła się idealna pogoda. Co ważne, o ile w ciągu dnia był upał, to wieczory robiły się przyjemnie rześkie, można było odetchnąć, nabrać sił.
Zdziwicie się, jak Wam opowiem ile fajnych rzeczy można zobaczyć i robić na tak małej wyspie! Miałyśmy w pełni zagospodarowany tygodniowy pobyt, a spokojnie mogłabym zostać na kolejny turnus i nie nudzić się wcale. Lefkada jest korzystnie położona, blisko kontynentu i innych wysp.
Jest idealna na zwiedzanie połączone z błogim lenistwem na plaży albo na łódce lub stateczku. 
Zachwyca widokami, malowniczym połączeniem gór i morza, tradycyjnymi miasteczkami, kuchnią.   Chcę ten czas zachować w pamięci jak najdłużej, nie chcę zapomnieć żadnych szczegółów. 
Postanowiłam, że relację w odcinkach zamieszczę w ciągu kilku najbliższych tygodni, jeden po drugim. Wiem, że wielu z Was śledziło moje zdjęcia na Instagramie i ku mojej radości już siedem osób napisało, że bardzo chce na Lefkadę się wybrać, że podobają im się zamieszczone obrazki. Mogę Wam obiecać, że po przeczytaniu  relacji, wielu z Was kupi wycieczkę lub wpisze wyspę na Listę Marzeń Podróżniczych. Jesteście gotowi? :)

42 komentarze:

  1. Piękne miejsce, rozmarzyłam się,

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No ładny początek, ładny!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi idealnie! Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy relacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio natknęłam się już na to przepiękne miejsce i naprawdę mnie zachwyciło. Być może kiedyś uda mi się je odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie pozostawiasz wyboru, musimy tam pojechać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej. Jestem również na świeżo po pobycie na Lefkadzie i rozumiem twój entuzjazm. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. woow, chyba już wiem gdzie kolejny wyjazd. Tylko mam małe pytanie, czy w knajpkach w Nidri można płacić kartą?

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia. A ja Grecję uwielbiam i moim marzeniem jest zwiedzić wszystkie wyspy. Do tej pory udało mi się sześć. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowna - już pisałam na listę! Tylko jedno pytanie - a koty tam były?

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozumiem Twoje motylki w brzuchu bo ja teraz mam dokładnie tak samo! Do Grecji mam sentyment bo to pierwszy zagraniczny kraj w którym byłam. M.in. też na wyspie - Skopelos - małej i wtedy jeszcze nie bez tłumu turystów. Teraz pewnie sporo się tam zmieniło. Wtedy znałam chyba wszystkich mieszkańców wyspy, pływałam na połowy ryb z rybakami i czułam się jak w domu. A urodzinowej imprezy niespodzianki nie zapomnę nigdy - cała wyspa ze mną świętowała :). Zakochałam się w Lefkadzie i kiedyś zwiedzę wyspę idąc po Twoich śladach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skopelos wydaje się urocza. Ma ją w ofercie Rainbowtours ale zainteresowanie jest średnie. Może to i dobrze :-)

      Usuń
  11. Kocham Grecję i czekam na kontynuację. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc pierwsze słyszę o tej wyspie, więc ciekawość duża!

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozumiem zachwyt, pieknie tam. Z greckich wysp bylam (jak do tej pory) jedynie na Krecie i tez mnie urzekla swoja swojskoscia, pewnymi podobienstwami do poludniowej Hiszpanii. Czulam sie tam dobrze i wrocilam zachwycona; Dopiero po powrocie dowiedzialam sie, ze to jeden z ulubionych kierunkow turystycznych Polakow i ze pelno tam turystow i kazdy juz tam byl, ale ja tego za bardzo nie odczulam, moze dlatego, ze moj hotel znajdowal sie w malej miejscowosci i sezon wlasnie sie konczyl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kreta jest duża więc nie trudno tam o #swoje# miejsce z dalabod tłumów

      Usuń
  14. Wiesz, co mi sie najbardziej w tym wpisie podoba? Twoj zachwyt i to, ze spedzilas wspanialy czas! Odpoczelas i masz co wspominac. I co opowiadac! :))

    OdpowiedzUsuń
  15. No to mnie przekonałaś... Lecę 1 lipca :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ohoho, Ty to potrafisz namówić :), musze obczaić od nas loty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyspy Jońskie są w ogóle super, a i wydaje mi się, że w całej Grecji są piękne widoki i dużo do zobaczenia. Lefkada pod tym względem chyba nie jest wyjątkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory byłam tylko na Korfu, ale podobało mi się delikatnie mówiąc średnio

      Usuń
  18. No i po wszystkim. Będę szukała dogodnych terminów i cen, tym bardziej, że tak jak rozmawiałyśmy coś mnie ostatnio wzięło na Grecję. Przypuszczam, że to dlatego, że wszyscy już tam byli i nie słyszę o niej w tym roku non stop. A jakaś Ty opalona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha no trochę a się nic nie opalalam.od samego chodzenia tak mnie złapało

      Usuń
  19. Piękne zdjęcia. Byłam raz w Grecji i chętnie wróciłabym tam, ale nie dlatego, że mnie zauroczyła, ale dlatego, że nie zdążyłam jej poznać. Na twoich fotkach można poczuć ten Grecki klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dwa tygodnie temu byliśmy na Lefkadzie i mamy takie same odczucia jak Ty. Cudowne miejsce, do którego chcemy wrócić na dłużej. Jeden dzień tylko podsycił nasz apetyt na Lefkadę. :) Czekamy na wpisy! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ile kosztowała Cię wycieczka? Bo zamierzam się wybrać do Grecji i się zastanawiam nad ceną;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodnie z tym co napisałam 1400zł + wydatki własne na miejscu to już wedle uznania

      Usuń
    2. a czy polecasz ten aparthotel, w którym byłaś (tzn. czy jest czysto, czy smaczne śniadanie, dobra lokalizacja) ;) ?

      Usuń
    3. Miałyśmy opcję bez wyżywienia. Było czysto i bardzo sympatycznie, jakieś 10 min spacerem od centrum Nydri. Standard absolutnie podstawowy, dla nas wystarczający. Szczerze mówiąc sądzę, że tam wszystko jest w przyzwoitym stanie.

      Usuń
  22. No proszę, a ja właśnie jestem na etapie rozmyślania o urlopie na last minute i Grecję w tym roku obrałam sobie na cel. Byłam już niemal zdecydowana na Zakynthos, ale.. namieszałaś mi w głowie i chyba plany zmienię ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem gotowa, bo podobnie jak Ty, z Krety wspomnienia mam poprawne. Ładnie, ale "bez szału". A grecki kontynent w ogóle wspominam kiepsko. Czyżby przyszedł czas na Lefkadę? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super plaża. W dodatku niedaleko w morzu wystają skały. Wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń

TOP