13.7.15

Marcin Capiga "Motywacja przez wielkie M"

Czas na przerwę w relacjach z Lefkady. Dawno nie było nic inspirującego i motywującego, gdyż artykuły o tej tematyce publikuję na innym portalu. Pomyślałam jednak, że zachęcę Was do lektury poradnika "Motywacja przez wielkie M. Zmierzaj do celu" autorstwa Marcina Capigi. Poznałam go w 2010 roku, gdy zapisałam się więc na kurs na Uniwersytecie Otwartym Uniwersytetu Warszawskiego "Jak sprawdzić, aby chciało się chcieć, czyli  rzecz o motywacji". Marcin okazał się świetnym trenerem, bardzo kompetentnym a przede wszystkim pełnym uwagi dla słuchaczy i działał z pasją. To się czuje. Sam kurs był rozwijający, dowiedziałam się dzięki niemu dużo o sobie.

Nie zastanawiałam się nigdy wcześniej co lubię w życiu robić, co mnie cieszy, co motywuje do działania a co zniechęca. Przypomniałam sobie wówczas, jak bardzo brakuje mi pisania. W liceum najbardziej lubiłam język polski, godzinami dopieszczałam wypracowania. W czasie tych kilku dni udało mi się połączyć kilka największych zainteresowań i ... miesiąc później powstał blog, który czytacie. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby nie warsztaty z Marcinem, nie przyszłoby mi to do głowy. Nie sądziłam nawet, że będę go prowadziła aż tak długo! W kolejnych latach ukończyłam też prowadzone przez Niego zajęcia "Zarządzanie sobą w stresie" i "Open Your Mind - trening innowacyjności i twórczego myślenia". Byłam z nich bardzo zadowolona, chętnie polecałam je znajomym. Nie spowodowały może rewolucji w moim życiu, ale dały mi dużą świadomość mocnych i słabych stron, pozwoliły na analizę pewnych zachowań, nauczyłam się zarządzać sobą w czasie i osiągać różne sukcesy, dzięki wewnętrznej sile.

Wracając jednak do poradnika. Pojawił się on na rynku w maju, w dobrym dla mnie momencie. Pewnie na blogu tego tak nie widać, ale jestem w kiepskiej formie. Ostatnie półtora roku pozbawiło mnie resztek sił, podcięło mi skrzydła, wpędziło w galopującą nerwicę. Wiem o moim życiu tyle, że nie jestem w miejscu, w którym chciałam być na chwilę przed 30-tymi urodzinami. Nie mam depresji, ale chwilami nie mam ochoty wstać z łóżka. Są dni, gdy nie chce mi się zrobić jedzenia do pracy, uprasować ubrań a na myśl o wyjściu z domu robi mi się słabo. Kiedyś miałam dużo energii, teraz czuję się zniechęcona i trudno mi uwierzyć w to, że coś może się udać. Przestałam wierzyć w siebie, w swoje możliwości i straciłam siłę przebicia. Zaskoczeni?
Jakiś czas temu koleżanka zasugerowała, że może warto byłoby powtórzyć raz jeszcze zajęcia z motywacji. Pomyślałam, że to fajny pomysł a dosłownie kilka dni później zobaczyłam na stronie Marcina informację o książce "Motywacja przez wielkie M"! Zamówiłam ją od razu i gdy w końcu znalazłam wolną chwilę, zaczęłam z nią pracować. Czytałam dużo książek o tej tematyce, na pewno dużą jej zaletą jest dostosowanie przykładów do polskich realiów. Napisana jest lekko, zabawnie, aż trudno uwierzyć, że traktuje o tak ważnych sprawach. Dla mnie rozwój, kreatywność, realizowanie się w życiu to kwestie kluczowe. Od dość dawna czuję, że się cofam zamiast iść przed siebie, ale brakuje mi odwagi, aby śmiało sięgać po swoje marzenia. Myślę, że wielu z Was zdziwi to wyznanie, bo często  dostaję e-maile z gratulacjami, że jestem taka silna, ambitna, aktywna... cóż, jestem tylko człowiekiem.

Książka bardzo mi się podobała, ale nie jest to lektura dla zabicia czasu w tramwaju. Trzeba znaleźć dłuższą chwilę, zabrać notes i długopis, iść w miejsce, w którym będzie można się skupić, zastanowić. Poza teorią dostajemy dużo ćwiczeń i narzędzi, pozwalających lepiej poznać siebie, zarządzać zmianą, którą chcemy wprowadzić w naszą codzienność. Niektóre z zadań znajdziecie na stronie wydawnictwa, w tym dwa z moich ulubionych - Osobisty Kompas i Plan Motywacji. Pierwszy z nich przypomniał mi o  posiadanych pozytywnych cechach i predyspozycjach. Dzięki drugiemu wyznaczyłam cele i rozpisałam je na mniejsze etapy. Mam teraz 4 długoterminowe wyzwania, zobaczymy jak pójdzie z ich realizacją. Gdy pierwszy raz spotkałam Marcina, najważniejsze były dla mnie zagadnienia o Wewnętrznym Ja, o poszukiwaniu swojego żywiołu, bo mało znałam siebie. Teraz jestem na tym etapie, że najważniejszy jest rozdział ostatni, o przekonaniach i wewnętrznym krytyku, który rozrósł się ostatnio do rozmiarów dinozaura, a moje myśli są perfekcyjnymi przykładami przekonań ograniczających - Nie warto, nie uda  się, nie mam szans, sukcesu nie będzie, nie ma nawet o czym mówić itd. Narysowałam nawet swojego krytyka wewnętrznego, nadałam mu imię, podałam rękę i ... mam nadzieję, że uda nam się razem żyć. W książce każdy znajdzie coś dla siebie. Są zagadnienia związane z pracą zawodową, pasją, życiem prywatnym (motywacja do nauki języków obcych, pisania prac zaliczeniowych, odchudzania - znam te tematy doskonale!). Całość podana w sposób zachęcający do działania. Reszta zależy już od nas!
W czerwcu wybrałam się do kawiarni Tarabuk na spotkanie autorskie, w ramach promocji książki. Było tłoczno, inspirująco i ciekawie. Jednym z moich problemów w trakcie prowadzenia bloga jest to, że nie umiem o nic prosić, wyjść z inicjatywą. Wiele osób dziwi się, czemu nie piszę do różnych organizacji z propozycją współpracy. Winny jest temu Benek, mój Mały Krytyk, o wyglądzie pieska chichuachua, który mówi "No coś Ty, nie uda się, a tylko się ośmieszysz!". Postanowiłam w końcu z nim zawalczyć, zaczepiłam Panie prowadzące spotkanie i dziś mam dla Was 2 egzemplarze książki!

  Co zrobić, aby wygrać książkę "Motywacja przez Wielkie M" Marcina Capigi?

 * Polubić na Facebooku : Rozwijaj się, Marcin Capiga i Całe życie w podróży
      * Odpowiedzieć na pytanie "Dlaczego czujesz, że ta książka jest dla Ciebie?"
     (zgłoszenia przyjmuję w komentarzu pod postem lub mailowo na ajka_k@wp.pl)

!!! WYNIKI !!! 

Książki otrzymują Ewelina Ciepluch i Eztli Green 
Prośba o przesłanie danych adresowych na ajka_k@wp.pl
    Gratuluję i bardzo dziękuję Wam za przesłane zgłoszenia (komentarze i maile)

16 komentarzy:

  1. Agnieszko, ja byłam z Tobą na kursie "Zarządzanie sobą w stresie" Marcina i tam się poznałyśmy. Ale Twojego bloga czytałam już wcześniej, więc to była miła niespodzianka poznać Cię w realu:-) A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wysłałam zgłoszenie mailem:) ANia

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś dla mnie. Jestem własnie na etapie" nie wiem, czego chcę od życia" i "nie da się żyć od podróży do podróży, a pomiędzy pusto". Dzięki za ten post ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję tekstu i poproszę o więcej, ponieważ ten temat chyba nigdy nie przestanie mnie dotyczyć:) Teraz zbieram motywację, aby zgłosić się do konkursu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Biorę udział w konkursie bo czuję, że książka może mi pomóc postawić sobie ważne pytania. Albo znaleźć odwagę. Albo motywację. Albo wszystko razem :).

    OdpowiedzUsuń
  6. M jak Marlena, ale niestety nie zawsze M jak Motywacja dlatego liczę, że książka pomoże mi stworzyć równanie mojego życia Marlena = Motywacja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam inaczej. Dokładnie wiem, czego chcę jeszcze od życia i jedyne, co mnie męczy, to fakt, że zbyt długo na to czekam a nic nie mogę zrobić... Jest na to jakieś lekarstwo? Chyba przestać chcieć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że ludzie pomagają ludziom. Tak powinno w życiu być zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam takie szczęście, że dobrze mnie motywuje mój mąż, to prawda, że można dużo osiągnąć ale prócz dobrych chęci potrzeba wiele pracy a to już wymaga motywacji i wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  10. Marcin Capiga to mój idol:)

    JK

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj.
    Odkryłam właśnie Twojego bloga, a w nim ten konkurs. Potrzebuję motywacji, bo właśnie tkwię w czarnej dziurze;-) Dlatego myślę, że ta książka jest dla mnie i że nieprzypadkowo ją znalazłam;-)
    Serdeczności ślę, a na blogu, jeśli pozwolisz, zatrzymam się dłużej. Uwielbiam podróże;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Motywacja do działania.
    Odwaga, wytrwałość i wiara we własne siły.
    Lista celów i zamiarów już gotowa.
    Na samą myśl moja buzia cieszy się.
    Jestem bardziej niż gotowa.
    Ale hola, hola...cóż to lenistwo na horyzoncie? wymówki? bo za trudne? bo muszę poświęcić na to czas? wyjść ze strefy komfortu?
    Nie, proszę Państwa, jeden cel i jedna data realizacji i nic innego się nie liczy.


    Czuję, że ta książka jest dla mnie ponieważ może wskazać czy jest COŚ jeszcze prócz pasji i pozytywnego myślenia w realizacji swoich marzeń i motywacji do podejmowania wyzwań.
    Z chęcią się dowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za wszystkie zgłoszenia mailowe i na blogu, wyniki konkursu dziś wieczorem lub jutro rano

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze mówiąc nie przepadam za czytaniem takich książek, jednak coraz częściej zastanawiam się czy nie spróbować i przeczytać tej pozycji . Chyba faktycznie muszę się porządnie zastanowić ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP