2.7.15

Popołudnie na wyspie Meganisi

Ostatniego dnia pobytu na Lefkadzie miałyśmy się spotkać ze znajomymi koleżanki, którzy też w tym czasie odpoczywali na wyspie, ale w innej miejscowości. Wybrałyśmy się do nich rano, a popołudnie planowałyśmy spędzić przy basenie. Szybko jednak poczułam, że nogi zaniosą mnie chyba gdzieś dalej.  Konkretnie - do portu w Nidri, skąd zamierzałam popłynąć promem na wyspę Meganisi. To była dobra decyzja i wróciłam absolutnie zachwycona.
Meganisi jest mniejszą sąsiadką Lefkady. Po polsku jej nazwę możemy przetłumaczyć jako "Duża Wyspa", chociaż ma niewiele ponad 20km2 powierzchni.
Promy odpływają kilka razy dziennie, płynie się ok. 25 min do portu w Vatchi i ok. 30 do zatoki Spilia. Prom, który udało mi się złapać, płynął wyłącznie do tej drugiej lokalizacji. Bilet normalny kosztuje 1.80EUR/1stronę, widoki są naprawdę wspaniałe, można nacieszyć oczy zielenią i górami.
łódki port w Spartochori na wyspie Meganisi
Spartachori to właściwie nieduża wioska, położona na wzgórzu górującym nad malutkim, ale urokliwym portem.
    Dostać się tam można po schodach, otoczonych drzewami. Bardzo przyjemny, niemęczący spacer.
Port Spartochori na wyspie Meganisi
Na Meganisi znajduje się hotel Esperides 4*, który dostępny jest w polskiej ofercie czarterowej. Ma bardzo dobre opinie, bajeczny widok na morze, Lefkadę i okoliczne wyspy. Myślę, że to idealna lokalizacja dla wszystkich, którzy szukają ciszy, spokoju oraz ucieczki od gwaru miasta.
Wyspa Meganisi Spartochori
Ponieważ dotarłam na wyspę po południu, akurat trwała siesta i wszystko było pozamykane. Mówiąc wszystko mam na myśli kilka tawern i kilka sklepików. Nie da się ukryć, że metropolia to nie jest i w czasie, gdy słońce mocno grzało pomimo godziny 16 na zegarku, nie spotkałam na ulicy zbyt wielu osób.
Wyspa Meganisi widoki kwiaty budynki
Lubię takie klimaty, chociaż żałowałam, że nie mogę usiąść sobie w knajpie z widokiem na zatokę, zamówić zimnej kawy frappe, rozprostować nóg i odpocząć. Tego dnia upał był niemiłosierny, pot lał się ze mnie strumieniami i prawie ucałowałam pana, który sprzedawał zimną wodę i colę z lodówki.
Czy warto odwiedzić Spartochori na Meganisi?
Spacerowałam po uliczkach Spartochori ponad 1.5h, zaglądając w każdy możliwy zakamarek, obserwując morze, mijając leniwe koty wylegujące się w cieniu drzew. Dla mnie to relaks idealny.
Spartochori  Meganisi winogrona
Przypuszczam, że nie wytrzymałabym tam na tygodniowym pobycie, gdyż uwielbiam mieć dużo alternatyw na spędzanie wolnego czasu, ale uważam, że na jednodniowy lub kilkugodzinny wypad z Lefkady jest to super wybór. Z drugiej strony ciekawa jestem, jak wyglądają tam wieczory, gdy już wioska obudzi się z popołudniowej drzemki, ludzie wyjdą z domów, a tawerny otworzą się na gości...
Meganisi miasto Spartochori
Czytałam, że w lokalnych restauracjach całkiem dobrze karmią, więc warto byłoby to sprawdzić.
Miejscowość Spartochori na Meganisi winogrona
Niestety, ostatni prom powrotny odpływa o 18.30, więc żeby się o tym przekonać, trzeba zostać na noc, gdyż w ciągu dnia wszystko jest zamknięte.
Spartochori Meganisi wyspa blisko Lefkady
Czas podczas spaceru mijał mi bardzo szybko. Wymieniałam grzeczności z nielicznymi spotkanymi mieszkańcami (większość siedziała w swoich ogródkach, pod drzewami, ulice były zupełnie puste), obserwowałam żółte motyle przysiadające na kolorowych kwiatach, podziwiałam młode winogrona.
Urlop w Spartochori na Meganisi
Już po powrocie do Polski dowiedziałam się, że w Spartachori znajduje się mała tłocznia oliwy. Nie wiedziałam o tym wcześniej, ale przypuszczam, że o tej porze i tak byłaby nieczynna. Trochę szkoda.
Spartochori na Meganisi kwiaty
Nie udało mi się też wejść do kościółka, trwały w środku jakieś porządki i nie chciałam przeszkadzać. Spacer szalenie mi się podobał, dużo tam ładnej, kameralnej zabudowy, a ogródki są wypielęgnowane, kolorowe. Mnóstwo krzewów, kwiatów w donicach. A w drodze na dół - pachnące drzewka piniowe.
Miasteczko Spartochori na Meganisi
Po moich wędrówkach w pełnym słońcu czułam, że muszę usiąść i odpocząć. Zeszłam do zatoki, gdzie spotkałam kilkunastu turystów. Tawerna na wodzie i zadaszona kawiarnia były na szczęście otwarte. Od razu zamówiłam lodowatą cafe frappe i gałkę waniliowych lodów, zajęłam stolik z widokiem i ... padłam.
Wyspa Meganisi zatoka plaża Spartochori
Potwornie zachciało mi się spać, a oczy same się zamykały. Kawa okazała się jednak najmocniejszą frappe jaką piłam w życiu i szybko postawiła mnie do pionu. Wyjęłam książkę i zatopiłam się w lekturze.
Spartochori plaża Meganisi
Uwielbiam takie momenty w czasie urlopów. Potrzebuję czasem pobyć sama, zresetować myśli. Lubię podróżować z osobami, które tak jak ja lubią mieć chwilę dla siebie w zabieganym dniu, gdy możemy się na jakiś czas rozstać, by potem znowu się spotkać i spędzić razem pełen wrażeń wieczór.
Spędziłam w kawiarni kolejne 1.5h na zmianę czytając książkę ("Jedz, módl się, jedz" Michaela Bootha, którą zresztą serdecznie polecam) i gapiąc się w morze, próbując odpędzić myśli o powrocie do Polski.
Wyspa Meganisi port Spartochori prom na Lefkadę
Było spokojnie, wiał lekki wiatr, z głośników sączyła się letnia muzyka. Przeleciało mi przez głowę, że może czas rzucić wszystko i znaleźć pracę w knajpie na plaży? ;) Przez te rozmyślania, o mały włos a by uciekł mi ostatni prom na Lefkadę. Dobiegłam do portu na kilkanaście minut przed jego wypłynięciem.
Wyspa Meganisi port Spartochori łódki
Zajęłam miejsce i kupiłam bilet. Ostatni raz rzuciłam okiem na jachty i pięknie położone Spartachori. W Nidri czekały już na mnie dziewczyny, poszłyśmy na pożegnalną kolację do restauracji Tom's SeaSide, o której pisałam w ostatnim wpisie. Wiedziałyśmy, że nazajutrz ciężko będzie nam pożegnać się z wyspą,  tak po prostu spakować się i wyjechać. Cieszę się, że zwalczyłam lenistwo i popłynęłam na Meganisi, bo było to dla mnie idealne zamknięcie wyjazdu i nie mam poczucia, że coś straciłam. Polecam Wam bardzo!
Prom z Nidri Lefkada na Meganisi

19 komentarzy:

  1. Ciekawe miejsce, uwielbiamy te małe greckie wioski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tak patrzę na te Twoje greckie widoki, w oczach mam jeszcze Thasos sprzed paru dni i Samos z września, Santorini, Kretę, Hydrę sprzed kilkunastu lat, Rodos na którym byłam kilka razy to boję się, że życia mi nie starczy, żeby wszystkie greckie wyspy zobaczyć ;-) No dobra, może i starczy bo raczej wolałabym te jeszcze mało odkryte przez turystów jak Meganisi. Kocham Grecję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dotarłam na Meganisi, więc dzięki, że mogłam zobaczyć ją twoimi oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne miejsce na wypoczynek. Uwielbiam zdjęcia domków, które dosłownie toną w kwiatach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile kolorów! Będę wracać do tych wpisów jak będzie mi brakowała słońca i granatu morza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak sobie kojarzę wakacje moich marzeń, morze turkusowe, niebo błękitne, pełno kwiecia i dojrzałych owoców... no i smaczne miejscowe potrawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie:) Słońce plaża piękne kwiaty...

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne to zdjęcie z winogronami zwłaszcza, nie muszę chyba dodawać ze lubie takie greckie klimaty...
    Zaciekawilas mnie ta książka, można pare słów więcej?

    OdpowiedzUsuń
  9. Po prostu pięknie! Wiele bym dała, aby tam się znaleźć - dałabym radę pobyć w tych sielskich warunkach nawet przez tydzień. A gdzie te wspomnie koty?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tam pięknie, oddałabym ten popołudniowy basen za możliwość powłóczenia się takimi uliczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie piękne zdjęcia! Czuję się jakbym sama łaziła po tych uliczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham małe miasteczka, i ciszę i spokój, więc ten hotel byłby dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak mi się tęskni za takimi niebieskimi widokami....! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie, wakacyjnie, kolorowo.
    I tak sielsko-anielsko!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne wakacje, które momentami wyglądały jak morderczo męcząca wyprawa. Cóż, tam gdzie miłość, tam i cierpienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jadę w tym roku na Meganissi. Po powrocie opiszę pobyt.Pozdrawiam Remi

    OdpowiedzUsuń
  17. za dwa tygodnie wybieram się na Meganisi, własnie do hotelu Esperides więc mam nadzieję po Pani relacji, że cudownie poleniuchuję :)

    OdpowiedzUsuń

TOP