30.10.15

Halloween w Nowym Jorku

Już blisko dwa tygodnie minęły od naszego powrotu z Nowego Jorku. Kładę się wieczorem do łóżka, a przed oczami przelatują mi różne obrazy - ulice zalane słońcem, żółte taksówki, strzeliste wieżowce, panorama Manhattanu nocą, kolory Central Parku, metalowe schody ewakuacyjne "przyczepione" do ścian budynków i zastanawiam się, czy ja naprawdę tam byłam i to widziałam? A może to był tylko sen? 
Już w połowie października Nowy Jork bardzo intensywnie przygotowywał się na świętowanie Halloween.
U nas w Polsce to dość raczkująca moda. Szczerze mówiąc, zupełnie mnie nie interesują związane z tym wydarzenia, jednak z ciekawością zaglądałam do ogródków mieszkańców m.in. Brooklynu i West Village.
Dynie opanowały wszystkie sklepy, spożywcze i nie tylko. Małe ozdobne, duże jadalne. Z wyciętymi
buziami, jedne uśmiechnięte a inne groźne. Dekoracje niektórych domów są naprawdę imponujące.
Czaszki, kościotrupy, zombie, pająki i pajęczyny. To był dopiero początek, bo z każdym kolejnym dniem pojawia się coraz więcej, coraz bardziej przerażającej ulicznej sztuki. Mając więcej czasu w tym okresie można spacerować po wybranych dzielnicach w jej poszukiwaniu. A pomysły zaskakują!
Zobaczcie koniecznie genialną galerię na jednym z moich ulubionych blogów - nie licząc pingwina :)
W niektórych miejscach, jak Chelsea Market, można obejrzeć całe mini wystawy pełne wampirów,
czarownic, nietoperzy, demonów, obciętych głów i kończyn, zniekształconych ciał. Mocno creepy.
Na niektóre "eksponaty" patrzyłam z mocną niechęcią i byłam zaskoczona, że za dnia patrzą na to dzieci, ale widocznie świat idzie naprzód a ja stanęłam w miejscu (tych nieapetycznych postaci nie fotografowałam i nie publikuję, ale możecie mi wierzyć na słowo, że było niesmacznie i odrażająco).
Z drugiej strony chciałabym mieć możliwość obserwowania jutrzejszego dnia na ulicach Nowego Jorku. Nie rozmyślam zbyt głęboko nad tym czy stanowi to zagrożenie dla życia duchowego, mi się zwyczajnie nie podoba estetyka. Bardzo to jednak "filmowe" i w jakiś sposób intrygujące zjawisko.
Nie wybieram się nigdzie w sobotni wieczór. Upiekę dyniowy sernik jaglany, włączę jakiś ciekawy film i zaszyję się na kanapie pod ciepłym kocem. A Wy świętujecie Halloween czy jesteście na nie?

27 komentarzy:

  1. nie świętujemy:)
    dekoracje dyniowe lubię ale po prostu na zasadzie ułożonej kompozycji

    OdpowiedzUsuń
  2. W UK wygląda to bardzo ciekawie, szczególnie kiedy dzieci idą rano do szkoły. Kiedyś spotkałam dwie wiedźmy późnym wieczorem w ciemnej uliczce, przestraszyłam się bardzo ;) W Polsce Halloween to dla mnie ciągle coś dziwnego.
    Dekoracje na Twoich zdjęciach robią wrażenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś w Polsce tego zupełnie "nie kupuję" i byłam mocno zdziwiona jak mi chodziły dzieci po bloku...

      Usuń
  3. Z Haloween przyjelam tylko dyniowe aranzacje i przygotowuje paczuszki cukierkow dla dzieci...nic wiecej.Moge zrobic krem z dyni lub tarte...ewentualnie. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No i tam to ma sens, święto ma swoją tradycję, a u nas takie bezsensowne naśladowanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi sie te zdjęcia podobają. U mnie też króluje dynia jak dekoracja jesienna, ale nie celebruję tego święta, choć w mojej kaszubskiej wsi poprzebierane dzieci chodzą po domach, pukają i zbierają cukierki. W wersji dziecięcych zabaw podoba mi sie ten dzien, a japońskie halloweenowe szaleństwo chyba przerosło moje wyobrażenia, ulicami porusza sie poprzebierany tłum zombi, kościotrupów i przeróżnie przebranych postaci. Widać, że bawią się świetnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po warszawskich blokach też chodzą, ku mojemu zaskoczeniu. Tyle, że na wsi pewnie po domach ludzi których znają, a tu po obcych, co mnie trochę dziwi.

      Usuń
  6. Zdecydowanie nie świętuję, bo to żadne święto dla mnie ;) Nawet trochę mnie irytuje to nieudolne naśladowanie Haloween Polsce. Zdjęcia są super i faktycznie tam musi to wyglądać zjawiskowo! Jest klimat, jest tradycja i tam chętnie Haloween bym spędziła. Raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądało o wiele fajniej niż wygląda na zdjęciach!

      Usuń
  7. Nowy Jork zdecydowanie ma swój klimat jeśli chodzi o Haloween, jeżeli miałabym je w konkretnym miejscu to na pewno byłby to Nowy Jork. Zobaczenie tego na własne oczy musiało robić wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Halloween w jego prawdziwej kolebce! Przerażające te wszystkie atrakcje - a zwłaszcza dla mnie te ślimaki! Nie wpadłabym na taki sssstraszliwy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest jedno z moich ulubionych świąt :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie to wygląda mega! Sama bym kiedyś tak odstawiła dom na Halloween, ale wiem że byłabym jedyna na całe osiedle.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacyjne zdjęcia. Moim jednym z marzeń jest właśnie zobaczenie na żywo tego wystroju, tak przejść się w halloween i podziwiać te wszystkie wystroje :) Zarazem przerażające jak i piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, moje zdjęcia są skromne, wrażenie robią te z bloga nie licząc pingwina, naprawdę WOW

      Usuń
  12. Te ślimaki bardzo mi się spodobały :) Chociaż sama nie obchodziłam nigdy Halloween - jakoś nie miałam okazji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne kadry, chcielibyśmy zobaczyć to kiedyś na własne oczy. Jak Halloween to tylko w Stanach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne kadry, chcielibyśmy zobaczyć to kiedyś na własne oczy. Jak Halloween to tylko w Stanach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne zdjęcia:D Mam nadzieję ,że kiedyś zobaczę to na własne oczy
    Świetny blog

    sekretnatajemnica.blogspot.com
    krainamola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Takich atrakcji na Halloween jeszcze nie widziałam :D Często jest dynia i może jakaś "pajęczyna" na poręczy schodów, ale tutaj zdecydowanie wyobraźnia idzie dalej. Przerażająco, a jednak mega ciekawie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń

TOP